Estraven pisze:W jakiej maszynie z katapultowanym fotelem zastosowano po raz pierwszy odstrzeliwanie jej elementów konstrukcyjnych jako zwiększające szanse pilota na uratowanie się?
tak,z tym helikopterem chodziło o k-50....i dzieje sie tam dokładnie z odstrzeliwywaniem smigla,a teraz pytanie ode mnie:ile zostało wsumie oddanych K-50 do służby...
efik pisze:ile zostało wsumie oddanych K-50 do służby...
Poniekąd dwa - te które brały krótko udział w walkach w Czeczenii. I to chyba jedyne, co wiadomo na pewno. Łącznie z prototypami powstało ich zapewne 15.
Patriot pisze:Estraven, to moze He-162 (ze względu na silnik umieszczony nad kadłubem) ?
Też nie. Maszyna, o której myślę, była przez krótki czas produkowana seryjnie i okazała się rewelacyjna, jeśli chodzi o osiągi. Wspomniany system "ewakuacji" był montowany fabrycznie, pilot miał do niego dostęp za pomocą trzech osobnych przycisków umieszczonych w kabinie.
Obecnie istnieje jeden jej egzemplarz - w Stanach, po gruntownym remoncie wykonanym kilka lat temu w Europie, w zakładach producenta.
efik pisze:tak,z tym helikopterem chodziło o k-50....i dzieje sie tam dokładnie z odstrzeliwywaniem smigla,a teraz pytanie ode mnie:ile zostało wsumie oddanych K-50 do służby...
Drzemi pisze:Myślałem o He-280, ale tam żaden do służby nie wszedł... To może He-219? On był pierwszym produkowanym seryjnie wyposażonym w fotel wyrzucany...
Również nie. Maszyna była dwusilnikowa, w nietypowej, rzadko spotykanej konfiguracji. I bardzo duża, jak na swoje czasy. Poza jednomiejscową wersją wielozadaniową, przygotowywano także dwumiejscową, wyposażoną w radar.
Dodatkowo przewidywano w niej też możliwość odstrzelenia części usterzenia na wypadek konieczności lądowania na brzuchu. Pierwszy lot miał miejsce w 1943 roku.
Correct. Ze wspomnianych trzech przycisków pierwszy odpalał ładunki odrzucające łopaty tylnego śmigła, drugi usuwał statecznik pionowy, trzeci uruchamiał procedurę katapultowania. Dodatkowo przewidywano możliwość usunięcia dolnej płaszczyzny ustateczniającej, niemal lustrzanego odbicia statecznika pionowego.
nie wiem czy dsa rade.. ja po nocach nie spie i szykam czegos naprawde ogzotycznego (dla mnie argentyna przynajmniej jest egzotyczna ) ale chłopaki i tak zgaduja