Miły widok :)
Moderatorzy: Sawicz, Xlem, Drzemi
Taaa, to byla gratka dla pasjonatow lotnictwa, gorzej tylko, ze pozniej taki pasjonat wracal do domu i nie mial czym d... podetrzec, ze nie wspomne o powazniejszych problemach. Gdy pomysle o tamtych czasach opuszczaja mnie lotnicze sentymenty...
A propos, moj dziadek widzial Stukasy w 1939, tez nie byl sentymentalny...
A propos, moj dziadek widzial Stukasy w 1939, tez nie byl sentymentalny...
http://www.krzesiny.org.pl" onclick="window.open(this.href);return false;
- Pawel_2404
- Aktywny!

- Posty: 332
- Rejestracja: 11 mar 2006, 08:57
- gadu: 4916526
- Lokalizacja: Zgorzelec/Warszawa/BRWINÓW
http://www.ejection-history.org.uk/PROJ ... s/1990.htmZnam kilka dość ciekawych epizodów dotyczących ówczesnego lotnictwa polskiego i sowieckiego
a dokładnie
jak mozna to zrozumiec??25-5-1990
Soviet AF Su-27 Flanker destroyed in crash at Biatogard, Polandpilot ejected safely.
[afm/d/61/90]
Na upartego mozna zamienic "t" na "ł" i mamy białogard a to przeciez niedaleko kluczewa

-
ikar6
Witam wszystkich.Pamiętam ten wypadek.Byłem wtedy w wojsku w Gorzowie Wielkopolskim gdzie ruscy z Kluczewa i Chojny robili sobie wypady na Su-27.
Walki powietrzne były na porządku dziennym ale także symulacja ataku na nasz park maszyn,bardzo niskie przeloty w pojedynkę i grupowe.
Co do tych epizodów to niechcę się rozpisywać ale taki króciutki to n/p.Siostra znajomego mieszkała w Brzegu około 3km od pasa startowego na jego osi w bloku na 4 piętrze(podobno super widok na lotnisko)Ruscy lubieli zaszaleć ale nie zawsze to wychodziło i tak jak kiedyś przypadkowo była na balkonie, obserwowała jak rusek na Mig-u-25 podchodzil do lądowania i prawdopodobnie nie wypuścił podwozia no i bum.Eksplozja.Następnie kilka samochodów i po 4 godzinach loty trwały dalej!!!Jedną z przyczyn prawdopodobnie był"spir"Znajomy który był w latach 80-tych w w wojskach lotniczych, opowiadałmi jak to ruscy ich odwiedzali. Przylatywali obwieszeni lornetkami ,aparatami foto "ZENIT" no i "machniom"? Nie raz przylatywali nagrzani jak bąki.Jednego "lotczika" wyciągali we dwoje bo był tak"zważony"ale doleciał bez problemu.
Znam takich historyjek więcej ale nie wiem czy to Was interesuje.
Pozdrawiam wszystkich.
Walki powietrzne były na porządku dziennym ale także symulacja ataku na nasz park maszyn,bardzo niskie przeloty w pojedynkę i grupowe.
Co do tych epizodów to niechcę się rozpisywać ale taki króciutki to n/p.Siostra znajomego mieszkała w Brzegu około 3km od pasa startowego na jego osi w bloku na 4 piętrze(podobno super widok na lotnisko)Ruscy lubieli zaszaleć ale nie zawsze to wychodziło i tak jak kiedyś przypadkowo była na balkonie, obserwowała jak rusek na Mig-u-25 podchodzil do lądowania i prawdopodobnie nie wypuścił podwozia no i bum.Eksplozja.Następnie kilka samochodów i po 4 godzinach loty trwały dalej!!!Jedną z przyczyn prawdopodobnie był"spir"Znajomy który był w latach 80-tych w w wojskach lotniczych, opowiadałmi jak to ruscy ich odwiedzali. Przylatywali obwieszeni lornetkami ,aparatami foto "ZENIT" no i "machniom"? Nie raz przylatywali nagrzani jak bąki.Jednego "lotczika" wyciągali we dwoje bo był tak"zważony"ale doleciał bez problemu.
Znam takich historyjek więcej ale nie wiem czy to Was interesuje.
Pozdrawiam wszystkich.
Ostatnio zmieniony 24 sie 2006, 18:46 przez ikar6, łącznie zmieniany 1 raz.
- fly_jabko
- Prawie moderator!

- Posty: 5593
- Rejestracja: 10 paź 2003, 11:06
- gadu: 4204020
- Lokalizacja: kamieniec (EPPO,EPKS)
ja wczoraj odwiedzilem lawice, dla wiekszosci z was to nic nowego, ale dla mnie jak najbardziej
i trafilem na mily satart i ładne lądowanko, nie byly to co prawda mysliwce, ale byly fajne 
co do opowiesci dziwnych tresci, to ja kiedys slyszalem ze naszaa armia za cysterne spirytusu pozyskala od rosyjskich towarzyszy 2 MiGi-23 wersji wyzszej (nie pamietam jakiej) od tych ktore posiadalismy my
wiem tez ze kiedys rosjanin tez w 23-im po tym jak dwukrotnie tracil ciag katapultowal sie a maszyna ciag odzyskala i poleciala dosc daleko za granice gdzie zostala ztracona
co do opowiesci dziwnych tresci, to ja kiedys slyszalem ze naszaa armia za cysterne spirytusu pozyskala od rosyjskich towarzyszy 2 MiGi-23 wersji wyzszej (nie pamietam jakiej) od tych ktore posiadalismy my
wiem tez ze kiedys rosjanin tez w 23-im po tym jak dwukrotnie tracil ciag katapultowal sie a maszyna ciag odzyskala i poleciala dosc daleko za granice gdzie zostala ztracona
- pingwin
- Wyróżniony!

- Posty: 1449
- Rejestracja: 27 mar 2005, 11:49
- gadu: 0
- Lokalizacja: (EPMI)
- Kontakt:
z miłych widoków to ja wczoraj miałem w powietrzu samoloty 4 eskadr PSP
latających na Su-22... 6,7,8 i 40... także ruch był spory...
a z opowiesci to kiedys na jednym z lotnisk podczas wizyty Amerykanów cysterna jadąca po lotnisku
holowała na sztywnym holu zepsutą AP-ę i nagle z grupy stojących żołnierzy USA rozległ się głos... No nie !!! my tankujemy
samoloty w powietrzu ale żeby tankowac samochody podczas jazdy na to nie wpadlismy...
Pozdro
latających na Su-22... 6,7,8 i 40... także ruch był spory...
a z opowiesci to kiedys na jednym z lotnisk podczas wizyty Amerykanów cysterna jadąca po lotnisku
holowała na sztywnym holu zepsutą AP-ę i nagle z grupy stojących żołnierzy USA rozległ się głos... No nie !!! my tankujemy
samoloty w powietrzu ale żeby tankowac samochody podczas jazdy na to nie wpadlismy...
Pozdro
- Szczepan-1985
- Aktywny!

- Posty: 347
- Rejestracja: 14 cze 2006, 14:12
- gadu: 0
- Lokalizacja: Poznań (EPPO,EPKS)
Tak spadł z powodu końca paliwa zabijając przy tym jedną osobe na ziemi...Drzemi pisze:Gdzieś w okolicach Belgii lub Holandii czyżby? A on przypadkiem sam nie spadł tam?fly_jabko pisze:wiem tez ze kiedys rosjanin tez w 23-im po tym jak dwukrotnie tracil ciag katapultowal sie a maszyna ciag odzyskala i poleciala dosc daleko za granice gdzie zostala ztracona
A co do Krzesin to dziś 2 razy widziałem rządowe Mi-8 nie wiem z skąd i dokad leciały, ale widok 2 maszyn koło siebie ładny...
