Technik zmarł po locie F-16

Na tym forum proszę o informacje co nowego wydarzyło się w lotnictwie.

Moderatorzy: Sawicz, Xlem, Drzemi

Awatar użytkownika
Fitter/Viper
Aktywny!
Aktywny!
Posty: 82
Rejestracja: 21 mar 2006, 02:55
gadu: 0
Kontakt:

Post autor: Fitter/Viper »

Tez slyszalem opowiesci ze czesto po lotach smierdzialo papierosami w kabinie. Palic nie wolno , ale pilotowi w czasie lotu nudzi sie i pali?

Dziwny tez byl wypadek w 1999 na bisie. Mlody pilot zapomnial o podwoziu, wznosil sie , predkosc spadala i w koncu wpadl w korkociag, ale pomyslnie katapultowal sie. Po prostu zapomnial o podwoziu.
Trochę to naciągane i przeinaczone. Ten kto wąchał to pewnie bździny czuł, a nie papierosy - mało prawdopodobne aby ktoś palił w czasie lotu, ale możliwe.
Ten 21, z tego co pamiętam, to był młody pilot ale powodem katapultowania nie było podwozie a hydraulika, która wysiadła zdaje się po tym jak gorące powietrze z silnika, przez jakąś tam dziurę przepaliło przewody od hydrauliki. Pilot ten miał coś koło 14h na ołówku i popełnił wiele błędów, ale żyje. Samolot walnął blisko sklepu spożywczego i chyba zciął maszt anteny czy coś takiego.
Awatar użytkownika
Pawel_2404
Aktywny!
Aktywny!
Posty: 332
Rejestracja: 11 mar 2006, 08:57
gadu: 4916526
Lokalizacja: Zgorzelec/Warszawa/BRWINÓW

Post autor: Pawel_2404 »

Z ta zgubioną bombą to najlepsze jest to ze suki leciały wtedy na poligon, . Żaden pilot sie nie chciał przyznac ze zgubił bombę. Chociaz wracajac z poligonu piloci w sukach juz wiedzieli ze jedna zeszła wczesniej ale nikt sie nie przyznał w powietrzu.
Ostatnio zmieniony 22 wrz 2007, 14:28 przez Pawel_2404, łącznie zmieniany 2 razy.
Obrazek
waciak
Aktywny!
Aktywny!
Posty: 270
Rejestracja: 31 sty 2006, 16:28
gadu: 0
Lokalizacja: Toruń/EPTO

Post autor: waciak »

Ogólnie wiele stracono bisow z winy pilota szczegolnie utrata orientacji geograficznej, wyczerpanie paliwa, katapultowanie.
waciak
Aktywny!
Aktywny!
Posty: 270
Rejestracja: 31 sty 2006, 16:28
gadu: 0
Lokalizacja: Toruń/EPTO

Post autor: waciak »

A jaką ciekawą akrobacje mozna robic na suce chociaz to samolot szturmowy.
Przy pozegnaniach kosiaki na wysokosci lamp, czyli okolo 15.
Robi sie kosiaki w locie odwroconym?
Beczki po starcie na wyciagnietym podwoziu?
Oficjalnie na sukach nie robi sie korkociagow, ale moze nieoficjalnie sie trenuje? Na wyprowadzenie starczy 3 km?
Praktykuje sie takie rzeczy na suce, ze po atakowaniu celu juz na wznoszeniu odwraca sie na plecy, aby zaobserwowac wyniki strzelania.
Awatar użytkownika
Qna
Wyróżniony!
Wyróżniony!
Posty: 1298
Rejestracja: 11 lip 2005, 19:13
gadu: 0
Lokalizacja: z LosHeblos Kraków-Balice(EPKK)
Kontakt:

Post autor: Qna »

Fitter/Viper pisze: Samolot walnął blisko sklepu spożywczego i chyba zciął maszt anteny czy coś takiego.
Nie pamietam dokladnie ale to chyba chodzilo o antene satelitarna jakiegos domu albo bloku, mieszkancy musieli miec wesolo. Chyba ze to o innym wypadku mowa.
Gdybym był normalny to już dawno bym zwariował

Fotki
www.qna.neostrada.pl
Awatar użytkownika
Pawel_2404
Aktywny!
Aktywny!
Posty: 332
Rejestracja: 11 mar 2006, 08:57
gadu: 4916526
Lokalizacja: Zgorzelec/Warszawa/BRWINÓW

Post autor: Pawel_2404 »

Co do odwracania sie po strzelaniu to w "Pamieci poległych lotników" jest chyba jeden przypadek, ale chyba na mig-21.
Co do niskich przelotów, to w 93 lub 94 roku jak jeszcze mieszkałem w świdwinie, pewien pilot :) przeleciał iskrą nad moim i jego blokiem tak ze prawie szorował brzuchem po antenach, az się ludziom zepsuł obraz w TV w momencie przelotu :lol: . Najlepsze jest to ze nie było to na osiedlu wojskowym tylko w miescie wiec efekt był zaje...
Obrazek
waciak
Aktywny!
Aktywny!
Posty: 270
Rejestracja: 31 sty 2006, 16:28
gadu: 0
Lokalizacja: Toruń/EPTO

Post autor: waciak »

Katastrofa z tym odwracaniem byla w sierpniu 1984 na Nadarzycach na Su-7. Telewizja akurat krecila film dla WAF, chciano sie pokazac...
Awatar użytkownika
Fitter/Viper
Aktywny!
Aktywny!
Posty: 82
Rejestracja: 21 mar 2006, 02:55
gadu: 0
Kontakt:

Post autor: Fitter/Viper »

To "odwracanie" po ataku wykonuje się w celu jak najszybszego powrotu do lotu koszącego, obrona przed AAA lub manpads itp.. Wcześniej wykonuje się manewr przeciwodłamkowy, a mianowicie ciągnie samolot do góry z przeciążeniem 4 i więcej, nadając je nie później niż w drugiej sekundzie od zrzutu lub strzelania.
Według programu szkolenia na Su-22 manewr ten (odwrócenia na plecy lub prawie 110stopni przechylenia) dopuszcza się wykonywać przy ataku z tak zwanego zwrotu bojowego lub jak kto woli pop-up'a. Powód odwrócenia jest prozaiczny. Nikt nie chciałby schodzić pod horyzont z ujemnym przeciążeniem. Poza tym bajerancko to wygląda i powoduje nie wejście w chmury przy ich niskich podstawach. Ważne jest aby zacząć obrót na przeciążeniu nie większym niż 1 ponieważ grozić to może przeciągnięciem jednego skrzydła (przypadek Su-7).
Co do gościa z Zegrza, który zginął na ołówku w Nadarzycach to stało się to nie przy wyprowadzeniu a przy wprowadzeniu do ataku. Powodem był spadek prędkości do prawie minimalnej (chyba miał złe wskazania, nie zostało to do końca ustalone), wprowadzał przez tzw. plecy i w czasie obrotu przeciągnął samolot (skrzydło idące w dół ma większe kąty natarcia, co doprowadziło do zerwania strug i przeciągnięcia niesymetrycznego, w rezultacie utrate kontroli nad samolotem. Samolot uderzył w ziemię z kątem powyżej 80 stopni. Pilot katapultował się (praktycznie nad wierzchołkami drzew), jednak zbyt nisko i ze zbyt dużym zniżaniem - nie miał praktycznie szans. Samolot wbił się w bagno i chyba nigdy go w całości nie wydobyto. Spadochron zdążył wyskoczyć z fotela jednak nie napełnił się i pilot wraz z fotelem uderzył w ziemię w pozycji pionowej i tak został znaleziony. Siła uderzenia była tak duża, że urwało mu głowę i kończyny, które leżały obok fotela. Widok był makabryczny, ale jemu już było wszystko jedno, ponieważ był właśnie w niebie dla pilotów i wybierał sobie model na jakim chce tam latać.
Pozdrawiam
PS
Istnienie nieba dla pilotów jest bezdyskusyjne!!! :twisted:
waciak
Aktywny!
Aktywny!
Posty: 270
Rejestracja: 31 sty 2006, 16:28
gadu: 0
Lokalizacja: Toruń/EPTO

Post autor: waciak »

Ale mowimy o wypadku z lipca 2000 MIG-21Bis 9494 z 41 elt z Malborka?
Po prostu za pierwszym razem zle ustawil uzbrojenie ze nie poszly chyba npr. Mial malo paliwa , brakowalo czasu i wykonal zbyt ciasny na malej predkosci "krąg" do ataku, predkosc spadala. moze zakret pomogl, skupil sie na celu. Nie wiem na jakiej wysokosci nastapilo przeciagniecie, sprawdze w biuletynie, ale wiem ze przeciagniecie nastpilo 8 s przed zderzeniem. Ale jest jaszcze jedno pytanie. Na balkonie wierzt siedzieli pilot-instruktor ze szkolonym. Po przeciagnieciu 2 komendy nalozyly sie : szkolony powiedzial wyprowadzaj, a instruktor katapultuj sie wyprowadzaj. Pilot uslyszal wyprowadzaj. I tu nie rozumiem jednej sprawy. Na tej wysokosci nie da sie wyprowadzic, a z drugiej strony pilot musi czekac na komendy, przeciez jest dowodca statku i sam podejmuje decyzje o katapultowania. Pisze sie gdyby podjal decyzje o katapultowniu natychmiast przezylby. KM-1 to nie co K-36. PIlot katapultowal sie na wysokosci okolo 280 m , ale lecial praktycznie pionowo w ziemie.
waciak
Aktywny!
Aktywny!
Posty: 270
Rejestracja: 31 sty 2006, 16:28
gadu: 0
Lokalizacja: Toruń/EPTO

Post autor: waciak »

Sprawdzilem pilot na bisie katapultował sie na 230m na 1,3 sekundy przed zderzeniem, praktycznie pionowo, nawet nie mial szans na K-36.

Wracając do wypadku z 99 to nie poszla hydraulika, tylko mlody pilot pogubil sie (promocja 97). Start normalnie , mial sie wzniesc na 6000m, tylko zauwazyl ze za szybko sie wznosi, przekroczy 6000m, wiec wylaczyl dopalanie, i tu zaczely sie klopoty, na patrzyl na przyrzady, predkosc spadala, wpadl w korkociag, wlaczyl dopalacz, pomyli przelaczniki, wypuscil podwozie i wspadochron, nie wiedzial jak wyjsc z tego polozenia, ziemia miala problemy zeby sie z nim porozumiec, slabo odzywal sie przed katapultowaniem, katapultowal sie na 4000m w polozeniu odwroconym, autopilot jeszcze zdolal samolot doprowadzic do dodatnich katow, pozniej predkosc spadal, zaciagnal sie i w koncu spadl.
Awatar użytkownika
Fitter/Viper
Aktywny!
Aktywny!
Posty: 82
Rejestracja: 21 mar 2006, 02:55
gadu: 0
Kontakt:

Post autor: Fitter/Viper »

Jeśli chodzi o biuletyny i oficjalne przyczyny katastrof i wypadków bardzo często to co jest tam napisane rozmija się z rzeczywistościa. Całą prawdę znają tylko ci, którzy są bezpośrednio przy sprawie.
waciak
Aktywny!
Aktywny!
Posty: 270
Rejestracja: 31 sty 2006, 16:28
gadu: 0
Lokalizacja: Toruń/EPTO

Post autor: waciak »

Szczególnie kiedys zwalano jak najwiecej na niezyjacego pilota. On nie szans na obrone. Przeciez z grobu nie wstanie.
Awatar użytkownika
Fitter/Viper
Aktywny!
Aktywny!
Posty: 82
Rejestracja: 21 mar 2006, 02:55
gadu: 0
Kontakt:

Post autor: Fitter/Viper »

Dodam do tego, że jest coś takiego, przynajmniej było, jak protokół jawny i protokół tajny. Czasami te dwa dokumenty różnią się diametralnie.
Awatar użytkownika
Ber
Super aktywny
Super aktywny
Posty: 505
Rejestracja: 27 lip 2005, 19:08
gadu: 0
Lokalizacja: Puszczykowo k/Poznania [EPKS] SMLW "Krzesiny"

Post autor: Ber »

Fitter/Viper pisze:Dodam do tego, że jest coś takiego, przynajmniej było, jak protokół jawny i protokół tajny. Czasami te dwa dokumenty różnią się diametralnie.
Jeśli tak jest, to ponura to prawda...
Zbyszek

Post autor: Zbyszek »

[quote]Co do gościa z Zegrza, który zginął na ołówku w

Malutka porawka jezeli chodzi o Zegrze.Przez 20 lat eksploatacji bisów Zegrze utraciło ich tylko cztery.Dwa na skutek błedu pilota ,jeden na skutek błędu naprowadzania,jeden na skutek utraty orientacji przestrzennej przez pilota.Jak na dwadzieścia lat dobry wynik jeżeli chodzi o obsługę.
ODPOWIEDZ