Technik zmarł po locie F-16
Moderatorzy: Sawicz, Xlem, Drzemi
- Fitter/Viper
- Aktywny!

- Posty: 82
- Rejestracja: 21 mar 2006, 02:55
- gadu: 0
- Kontakt:
Technik zmarł po locie F-16
W Luke AFB zmarł technik samolotu po tym jak odbył lot F-16 w drugiej kabinie jako nagroda za wzorową służbę. Przykra sprawa. Przypomina mi to sprawę polskiego pilota Mi-24, który zmarł na atak serca w czasie lotu.
Pozdrawiam
http://www.f-16.net/news_article1823.html
Pozdrawiam
http://www.f-16.net/news_article1823.html
Instruktor z Mi-24 zmarł na zawał serca , bo dostaczyl mu ciezkich przezyc w czasie lotu młody pilot. Co on tam wyprwial ze go tak zdenerwowal.
W 1990 lub 1989 byl dziwny przypadek. W czasie proby silnika lub w czasie kolowania szkolony mlody pilot cos takiego wykrecil ze Mi-24 stanal prawie pionowo i potem bylo wielkie boom. ( Slyszalem wersje taka, ze nie wiadomo co zrobil mlody pilot???) Podobno mlody pilot juz nie wrocil do latania za ten czyn, a instruktor tez nie, gdyz stracil noge.
Tez mi sie przypomina przypadek z lat 90 kiedy to pilot wychodzący z suki w Mirosławcu schodzac po drabince polamal sie.
Tez slyszalem wersje z Miroslawca ze pewien pilot przy wystrzeliwaniu rakiety( przy odpalaniu rakieta idzie do gory) przestraszyl sie i zaciagnal drąga , a rakieta stracila wiazke z lasera.
Czy to prawda ze ktos z Świdwina zgubil rakiete chyba kolo Barwic??Rolnik wychodzac z domu przewrocil sie o nią
Nastepna historyjka jak pilot z suki pomylil cel i chcial atakowac maly stateczek z dziecmi z kolonii???
W 1990 lub 1989 byl dziwny przypadek. W czasie proby silnika lub w czasie kolowania szkolony mlody pilot cos takiego wykrecil ze Mi-24 stanal prawie pionowo i potem bylo wielkie boom. ( Slyszalem wersje taka, ze nie wiadomo co zrobil mlody pilot???) Podobno mlody pilot juz nie wrocil do latania za ten czyn, a instruktor tez nie, gdyz stracil noge.
Tez mi sie przypomina przypadek z lat 90 kiedy to pilot wychodzący z suki w Mirosławcu schodzac po drabince polamal sie.
Tez slyszalem wersje z Miroslawca ze pewien pilot przy wystrzeliwaniu rakiety( przy odpalaniu rakieta idzie do gory) przestraszyl sie i zaciagnal drąga , a rakieta stracila wiazke z lasera.
Czy to prawda ze ktos z Świdwina zgubil rakiete chyba kolo Barwic??Rolnik wychodzac z domu przewrocil sie o nią
Nastepna historyjka jak pilot z suki pomylil cel i chcial atakowac maly stateczek z dziecmi z kolonii???
- Fitter/Viper
- Aktywny!

- Posty: 82
- Rejestracja: 21 mar 2006, 02:55
- gadu: 0
- Kontakt:
Jeśli chodzi o zerwanie wiązki lasera to było dawno temu przy pierwszych odpaleniach H-25, rakieta jednak eksplodowała i wojsko płaciło bodajże za szklarnie. Niestety ten pilot zginął później w katastrofie na poligonie w Nadarzycach.
Jeśli chodzi o atak stateczku wycieczkowego, który wypłynął z Ustki to pilot nie zamierzał zaatakować tylko zaatakował "wielką" bombą P-50. Podobno pasażerowie zostali opryskani wodą. Po tym incydencie pilot ten zbyt często do samolotu nie zbliżał się. Z tego co mi wiadomo to obecnie odchodzi na emeryturę a jego pseudo to "Beton" co bardzo adekwatnie oddaje osobowość tego pana.
Jeśli chodzi o atak stateczku wycieczkowego, który wypłynął z Ustki to pilot nie zamierzał zaatakować tylko zaatakował "wielką" bombą P-50. Podobno pasażerowie zostali opryskani wodą. Po tym incydencie pilot ten zbyt często do samolotu nie zbliżał się. Z tego co mi wiadomo to obecnie odchodzi na emeryturę a jego pseudo to "Beton" co bardzo adekwatnie oddaje osobowość tego pana.
- Gregory
- Aktywny!

- Posty: 211
- Rejestracja: 27 lis 2005, 19:14
- gadu: 0
- Lokalizacja: 6elt - F-16 Poznań - Krzesiny
Tak tą historyjkę z atakiem na stateczek znam. To był pilot od nas z Powidza. Wystrzelił rkietę gdyż myślał że to był cel. Stateczek za bardzo podpłynoł do poligonu morskiego. Szczęście że pilot był tak dobry że nie trafił.waciak pisze:Nastepna historyjka jak pilot z suki pomylil cel i chcial atakowac maly stateczek z dziecmi z kolonii???
"Aby być wielkim, trzeba być kiedyś małym".

"SIŁY POWIETRZNE RP - F-16". GG: 8155945

"SIŁY POWIETRZNE RP - F-16". GG: 8155945
- Pawel_2404
- Aktywny!

- Posty: 332
- Rejestracja: 11 mar 2006, 08:57
- gadu: 4916526
- Lokalizacja: Zgorzelec/Warszawa/BRWINÓW
Jezeli chodzi o Świdwin, to w wiem z opowiadań byłych pilotów, ze jeden pilot zgubił bombe lecąc na poligon. Podobno byl tez pilot który zrzucił owiewke nad morzem, nie wiem tylko czy na iskrze czy na suce. Nie jestem pewien ale to chyba był jeden i ten sam pilot.
Ostatnio zmieniony 07 cze 2006, 09:39 przez Pawel_2404, łącznie zmieniany 2 razy.

Co smieszniejsze pilot ten dosc wysoko zaszedl (pplk) i dostal nawet statuetke Ikara, ale juz jest w rezerwie.Gregory pisze:Tak tą historyjkę z atakiem na stateczek znam. To był pilot od nas z Powidza. Wystrzelił rkietę gdyż myślał że to był cel. Stateczek za bardzo podpłynoł do poligonu morskiego. Szczęście że pilot był tak dobry że nie trafił.![]()
![]()
![]()
Wracając do owiewki to zdarzylo sie na Su-22 gdzies w 95-96 przy ladowaniu w Świdwinie. Pilot (jak sie nie myle to pilot ze swiecznika)pomylil dzwignie od firanek z limuzyna. Pilot wyladowal bez wiatrochronu. Wiatrochron znalezieno pare kilometrow od lotniska, byl caly bez oszklenia.
Pilot musial zdawac ponowny egzamin.
Typowe wpadki pilotow na Su-22 to schowanie klap i podwozia powyzej dopuszczalnej predkosci lub wypuszczenie spadochronu przy zbyt duzej predkosci. W 2003 w Świdwinie chyba 3 razy zlapaly sie suki w ATU-2.
Ale to chyba wina pilotow? Samolotom nic sie nie stalo, tylko w jednym troche sie blacha przy wlocie wygiela.
Tez slyszalem opowiesci ze czesto po lotach smierdzialo papierosami w kabinie. Palic nie wolno , ale pilotowi w czasie lotu nudzi sie i pali?
Dziwny tez byl wypadek w 1999 na bisie. Mlody pilot zapomnial o podwoziu, wznosil sie , predkosc spadala i w koncu wpadl w korkociag, ale pomyslnie katapultowal sie. Po prostu zapomnial o podwoziu.
Pilot musial zdawac ponowny egzamin.
Typowe wpadki pilotow na Su-22 to schowanie klap i podwozia powyzej dopuszczalnej predkosci lub wypuszczenie spadochronu przy zbyt duzej predkosci. W 2003 w Świdwinie chyba 3 razy zlapaly sie suki w ATU-2.
Ale to chyba wina pilotow? Samolotom nic sie nie stalo, tylko w jednym troche sie blacha przy wlocie wygiela.
Tez slyszalem opowiesci ze czesto po lotach smierdzialo papierosami w kabinie. Palic nie wolno , ale pilotowi w czasie lotu nudzi sie i pali?
Dziwny tez byl wypadek w 1999 na bisie. Mlody pilot zapomnial o podwoziu, wznosil sie , predkosc spadala i w koncu wpadl w korkociag, ale pomyslnie katapultowal sie. Po prostu zapomnial o podwoziu.


