Jak to będzie ze wdrozeniem F-16?
Moderatorzy: Sawicz, Xlem, Drzemi
Ludziska Kochane - Opamietania!
A było tak fajnie.
Lotnictwo, samoloty, 3ELT.
Jest jak w polskiej polityce - brawo.
Jedna z podstawowych cech pożądanych w lotnictwie jest opanowanie.
O to apeluję do uczestników ostatniej wymiany uprzejmości.
I na marginesie. Forum ma (chyba?) formę otwartą. Stawianie wymogów, jak na przykład odpowiedni nalot na rurach jest jak najbardziej naganne - załózcie sobie swoje "elitarne".
Jeden z kolegów próbuje klasyfikować uczestników według nalotu. Mam nadzieję, że on też takim nie może sie pochwalić. Dlaczego - odsyłam do mojego postu dot. szkolenia na F-16.
A było tak fajnie.
Lotnictwo, samoloty, 3ELT.
Jest jak w polskiej polityce - brawo.
Jedna z podstawowych cech pożądanych w lotnictwie jest opanowanie.
O to apeluję do uczestników ostatniej wymiany uprzejmości.
I na marginesie. Forum ma (chyba?) formę otwartą. Stawianie wymogów, jak na przykład odpowiedni nalot na rurach jest jak najbardziej naganne - załózcie sobie swoje "elitarne".
Jeden z kolegów próbuje klasyfikować uczestników według nalotu. Mam nadzieję, że on też takim nie może sie pochwalić. Dlaczego - odsyłam do mojego postu dot. szkolenia na F-16.
-
Zmija
Xlem pisze:
Xlem, Twoja interpretacja mojego postu do M. Krola (tylko jednego forumowicza) jest co najmniej z glowy wzieta. Nigdzie nie wspomnialem o kwalifikowaniu wg nalotu lub innego czynnika. Proponuje temat zamknac, co Wy na to?Stawianie wymogów, jak na przykład odpowiedni nalot na rurach jest jak najbardziej naganne - załózcie sobie swoje "elitarne".
Jeden z kolegów próbuje klasyfikować uczestników według nalotu. Mam nadzieję, że on też takim nie może sie pochwalić
Pozdrawiam
- fly_jabko
- Prawie moderator!

- Posty: 5593
- Rejestracja: 10 paź 2003, 11:06
- gadu: 4204020
- Lokalizacja: kamieniec (EPPO,EPKS)
popieram to w 100 % zreszta juz dawno go zamknalem dla siebie bo nie raz mialem ochte cos napisac, ale "ugryzlem sie w jezyk" i przemilczalem pewne sprawy... wiec zostawmy to... a te nie domowinia kiedys sobie na spokojnie mozemy wyjasnic... bedzie cieplo przy jakims brofku (tylko hm... trzba uwazac by do rekoczynow nie doszloZmija pisze:. Proponuje temat zamknac, co Wy na to?
- Fitter/Viper
- Aktywny!

- Posty: 82
- Rejestracja: 21 mar 2006, 02:55
- gadu: 0
- Kontakt:
Dobra to ja dodam trochę od siebie. Jak to będzie z wdrożeniem F-16 do Polski, a wielka kicha będzie. Jest problem z pilotami (znaczy sięz ich brakiem), infrastrukturą, przepisami no i beton jest tak twardy, że ciężko go ruszyć.
Niektórzy panowie po prostu muszą odejść z lotnictwa, wtedy coś może się zmieni.
Niektórzy panowie po prostu muszą odejść z lotnictwa, wtedy coś może się zmieni.
Niestety Fly, tutaj nie moge sie z Toba zgodzic, bo w tej chwili brak chetnych (nie kandydatow, bo kandydaci sa,tylko chetnych) do latania nie ma, ten problem nie raz poruszala grupa wdrozenia F-16 ale takze szefostwo szkolenia. Jednak nie dziwie sie ze brakuje chetnych, bo proces szkolenia, ktory zostal zaburzony w 2003 roku spowodowal ze nastapila "dziura" w szkoleniu, a z kolei bardziej doswiadczeni piloci nie chca zgodzic sie na nizsze stanowiska ( i to tez chyba nie powinno dziwic). Tak czy owak wydaje mi sie ze departament K i SZ W w MON powinien dobrze zastanowic sie jak naprawic ten problem.fly_jabko pisze:no co wy?? polska to piekny kraj!!
a tak swoja droga to ile my kupujemy tyc eFów?? 1000... 2000?? ze nie ma kto latac?? mi sie wydaje ze to akurat to nie jest problem ze pilotow zabraknie...
No wystarczy porownac sobie pilotow na tym zdjeciu http://swf05.3elt.com/galeria1/img78.htmmkuska pisze: No tak, bo jak pilot 29tego się nie nadaje ze względów zdrowotnych do latania F16 to kto ma się nadawać w tym kraju ? ROTFL
Polak z wydatnym brzuszkiem a Amerykanie, rzeczej sa dosc dobrze zbudowani.
Moze w pewnym sensie to ma znaczenie, choc chyba nie tak wielkie jak juz same umiejetnosci bojowe, ale tego sie nie tykam, bo sprawy szkolenia sa nieporownywalne w Polsce i USA, choc ten polski pilot (na zdjeciu szkolil sie w USA, dla mniej spostrzegawczych jest to byly d-ca 6elt). Ale wracajac do senda sprawy, nie do konca zgodze sie ze wszyscy amerykanscy piloci sa "dobrze zbudowani", bo nie zapomne chocby pilota Herculesa podczas Eagle's Talon '97 i jego delikatnie mowiac "pulchniutki brzuszek". Chociaz osobiscie uwazam, ze piloci powinni prezentowac smukla i dosc wysportowana sylwetke.Loma pisze: No wystarczy porownac sobie pilotow na tym zdjeciu http://swf05.3elt.com/galeria1/img78.htm
Polak z wydatnym brzuszkiem a Amerykanie, rzeczej sa dosc dobrze zbudowani.
Oczywiscie, ze umiejetnosci bojowe to podstawa i nie podwazam tu niczyich umiejetnosci. Lecz jesli chodzi o lotnictwo mysliwskie/szturmowe/bojowe to moim zdaniem piloci powinni miec dobra kondycje bo bycie poddawanym przeciazeniom rzedu 9G wymaga kondycji i sprawnosci fizycznej.TIGER pisze:Moze w pewnym sensie to ma znaczenie, choc chyba nie tak wielkie jak juz same umiejetnosci bojowe, ale tego sie nie tykam, bo sprawy szkolenia sa nieporownywalne w Polsce i USA, choc ten polski pilot (na zdjeciu szkolil sie w USA, dla mniej spostrzegawczych jest to byly d-ca 6elt). Ale wracajac do senda sprawy, nie do konca zgodze sie ze wszyscy amerykanscy piloci sa "dobrze zbudowani", bo nie zapomne chocby pilota Herculesa podczas Eagle's Talon '97 i jego delikatnie mowiac "pulchniutki brzuszek". Chociaz osobiscie uwazam, ze piloci powinni prezentowac smukla i dosc wysportowana sylwetke.
I tutaj w pelni sie zgadzamy, bo jak zapewne wszyscy wiedza osoby szczuplejsze sa lepiej znosza przeciazenia, ktore tak jak pisze Loma na F-16 beda dochodzic do 9G, choc w wypadku pilotow z promocji lat '80tych, ktorzy juz nie raczej nie beda latac na F-16 wystarczy odpornosc na przeciazenia do max 7G.

