Nowości z Mirosławca

Zapraszam do podzielenia się swoimi informacjami o wydarzeniach / zdarzeniach lotniczych.

Moderatorzy: Sawicz, Xlem, Drzemi

waciak
Aktywny!
Aktywny!
Posty: 270
Rejestracja: 31 sty 2006, 16:28
gadu: 0
Lokalizacja: Toruń/EPTO

Post autor: waciak »

Rzeczywiście długo 8512 latała z bykiem, prawie 5 miesięcy.
Malując ją musiano wiedzieć że kończą się godziny.
Trzeba było pomalować suczki np.4604,8919 które nie dawno przeszły remont, więc trochę jeszcze polatają.
Wracając do tych bocianów, uszkodzoną suczkę 8512 jeśli miała mało godzin to po co jej przywracano zdolność do lotu. Trzeba było ją zostawić
w Mińsku albo rozłążyć i przywiesc drogą kołową. Byłyby niższe koszty.
Pewnie trzeba by było wynając prywatną firmę przewozową.To świadczy o słabości naszej armii, że MIg-29 70 przewiozła prywatna firma do Bydgoszczy. Też nie możliwe jest jak piszesz, że dowódcy nie wiedzą jakie mają samoloty.No chyba dowódca spotyka się z głównym inżynierem na początku roku i jest ustalane jakie mogą być sprawne samoloty, ile im zostało godzin i resurs powinien być równomiernie rozłożony na wszystkie samoloty.Chyba nie ma przypadku takie jak przy Mig-23, że niektóre wycofane miały jeszcze nieraz ponad 400h.
Mam nadzieję, że wycofane suki zostały dobrze wykorzystane i mają
resurs zerowy.A w ogole to nasze suki powinny przejść na eksploatację
według stanu technicznego, tak jak z Migami-29, chyba to nie jest trudne, ale w naszym kraju to zawsze są duże problemy.
Miejsca w schronohangarch powinno być dużo. Np Świdwin ma około 40
schronohangarów i jescze z 3-4 sztuki wejdą do technicznego hangaru.
Problem może jedynie mieć Mirosławiec.
A co się stało z nie sprawnymi schronohangarami, czyżby żelbeton zaczął się sypać po 20 latach .
Awatar użytkownika
TIGER
Super aktywny
Super aktywny
Posty: 508
Rejestracja: 29 paź 2005, 17:07
gadu: 10570715
Lokalizacja: EPWA

Post autor: TIGER »

waciak pisze:Wracając do tych bocianów, uszkodzoną suczkę 8512 jeśli miała mało godzin to po co jej przywracano zdolność do lotu. Trzeba było ją zostawić
w Mińsku albo rozłążyć i przywiesc drogą kołową. Byłyby niższe koszty.
Pewnie trzeba by było wynając prywatną firmę przewozową.To świadczy o słabości naszej armii, że MIg-29 70 przewiozła prywatna firma do Bydgoszczy. Też nie możliwe jest jak piszesz, że dowódcy nie wiedzą jakie mają samoloty.No chyba dowódca spotyka się z głównym inżynierem na początku roku i jest ustalane jakie mogą być sprawne samoloty, ile im zostało godzin i resurs powinien być równomiernie rozłożony na wszystkie samoloty.

Miejsca w schronohangarch powinno być dużo. Np Świdwin ma około 40
schronohangarów i jescze z 3-4 sztuki wejdą do technicznego hangaru.
Problem może jedynie mieć Mirosławiec.
A co się stało z nie sprawnymi schronohangarami, czyżby żelbeton zaczął się sypać po 20 latach .
No wlasnie uwazam ze to byla bardzo dobra decyzja, ze ja przywrocono, gdyz wiedzac ze resurs sie konczy to chciano wyeksploatowac ja do konca (oszczedzajac resurs na egzemplarzach o mniejszym nalocie), co pozniej stwierdziles. Oczywiscie dowodcy eskadr spotykaja sie z glownymi inzynierami eskadry na odprawach, znacznie czesciej niz raz w roku.Jestem pewien ze obie te osoby proporcjonalnie do stanu technicznego i nalotu rozkladaja "sprawiedliwie" resursy na poszczegolne samoloty (chce zaznaczyc na marginesie,ze w 100% nie da sie tego wypelnic, gdyz rotacje samolotow miedzy eskadrami sa dosc czeste).
A to ze schronohangar jest niesprawny to nie znaczy,ze sie "sypie", ale na przyklad nie jest sprawny system klimatyzacji, badz wystepuja pekniecia posadzki (zachecam do zwrocenia na to uwagi podczas odwiedzania takiego schronohangaru).
sat
Aktywny!
Aktywny!
Posty: 142
Rejestracja: 16 sie 2004, 17:28
gadu: 0
Lokalizacja: Pyrlandia

Post autor: sat »

Waciak kilka uwag do Twoich postów:
1. to, że 8512 usprawniono i poleciał do swojej jednostki to nie jest żadna rozrzutność, a wręcz przeciwnie. Rozłożenie samolotu i jego transport drogą lądową byłby znacznie droższy.
2. nie wiem dlaczego fakt zlecenia przewozu samolotu do zakładów remontowych wyspecjalizowanej cywilnej firmie ma świadczyć o słabości armii. Trudno wymagać aby MON zakupił i utrzymywał kilka zestawów do przewozu ładunków wielkogabarytowych wychodząc z założenia, że raz na kilka lat mogą byc potrzebne. Od tego są specjalistyczne firmy które zorganizują taki przewóz od a do z.
3. Przejście na eksploatację sprzętu lotniczego według stanu technicznego to niezwykle skomplikowana, pracochłonna i kosztowna operacja. starczy uzmysłowić sobie na czym polega esploatacja WST. Mówiąc w skrócie i uproszczeniu, poszczególne podzespoły i agregaty są oceniane pod względem ich zużycia, a nie są już wymieniane obligatoryjne w określonym czasie bez względu na stan techniczny. Z tego prosty wniosek- trzeba skatalogować wszystkie agregaty na samolocie, określić ich żywotność (to długotrwałe i kosztowne badania), wprowadzić pełną diagnostykę, stworzyć bazę danych o poszczególnych podzespołach i samolotach, itd itp
W przypadku Su-22 bezcelowe.
4. Co znaczy resurs rozłożony równomiernie na wszystkie samoloty? W dzisiejszych realiach to wygląda prosto- jednostka ma określony na rok nalot i zadania do zrealizowania. Planując ich wykonanie uwzględnia się ilość sprawnych samolotów, to ile i kiedy musi zostać odstawionych na prace okresowe, przedłużenie resursu.
I na koniec uwaga natury ogólnej większośc uziemionych suk z punktu widzenia technicznego mogłaby nadal latać (po RG2 lub ewentualnie przedłuzeniu resursu).
waciak
Aktywny!
Aktywny!
Posty: 270
Rejestracja: 31 sty 2006, 16:28
gadu: 0
Lokalizacja: Toruń/EPTO

Post autor: waciak »

Żartem
8512 trzeba było przyholować , tak jak 8001 w 1990 ze Świdwina do Oleśnicy. Słyszałem, że transport trwał 2 tygodnie. Patrząc na tego Volviaka z niską naczepą nie dużo się różni się od wojskowej Tatry.
Nie rozumiem czemu SP zlecały czy zlecają część prac okresowych zlecają WZL-2. Czyżby w wojsku brakowało techników,inżynierów, a może sprzętu. Gdyby doszło do konfliktu samoloty wysyłano do zakładów. Dobrze,że do konfliktu w dalekiej przyszłosci, bo większość samolotów została na ziemi, a gorzej by było z transportem czesci na lotnisko zapasow. To jest wojsko i jednostki powinny być w jak największym stopniu samowystarczalne.
sat
Aktywny!
Aktywny!
Posty: 142
Rejestracja: 16 sie 2004, 17:28
gadu: 0
Lokalizacja: Pyrlandia

Post autor: sat »

Nie obraź się waciak, ale ostatniego posta nie za bardzo ogarnąłem i zrozumiałem. Napisz jeszcze raz bez skrótów myślowych, jesli mogę o to prosić :))
waciak
Aktywny!
Aktywny!
Posty: 270
Rejestracja: 31 sty 2006, 16:28
gadu: 0
Lokalizacja: Toruń/EPTO

Post autor: waciak »

Sat masz rację za dużo . Po prostu tematy rzeka. Ogólnie to SP panuje bałagan i popełniono błędy, których nie powinno. Stan polskiej armii odzwierciedla stan Polski. Dużo zrobione,ale nie nadrobiono zaległości.
SP czeka długa droga,ale te plany coś nie wychodzą.
Xlem
Prawie moderator!
Prawie moderator!
Posty: 3411
Rejestracja: 30 sie 2005, 17:34
gadu: 0
Lokalizacja: Poznań

Post autor: Xlem »

Wykorzystanie usług świadczonych przez firmy zewnętrzne (prywatne) jest w dniu dzisiejszym standardem. W licznych armiach nie tylko transport i serwis ale nawet użytkowanie samolotów. Tak jest poprostu taniej. Taki system idealnie sprawdza sie w wypadku samolotów szkolnych. Armia płaci stawkę za wylatane (zakontraktowane godziny) i tyle.
Nowoczesna armia, to nie tylko takowe samoloty i uzbraoenie lecz także metody zarzadzania i twarda ekonomia. W tej dziedzinie cywilne przedsiębiorstwa sa o pare dekad do przodu. Oczywiście na zachodzie bo w tym wzgledzie ciagle blizej nam do Armii Czerwonej.
fulcrum
Aktywny!
Aktywny!
Posty: 246
Rejestracja: 10 wrz 2003, 09:57
gadu: 0
Lokalizacja: Polska

Post autor: fulcrum »

[quote="Xlem"]Wykorzystanie usług świadczonych przez firmy zewnętrzne (prywatne) jest w dniu dzisiejszym standardem. W licznych armiach nie tylko transport i serwis ale nawet użytkowanie samolotów. Tak jest poprostu taniej. Taki system idealnie sprawdza sie w wypadku samolotów szkolnych. Armia płaci stawkę za wylatane (zakontraktowane godziny) i tyle.
[quote]

Zgadzam się z Tobą kolego całkowicie. Tam gdzie wykorzystanie wojskowych specjalistów nie jest konieczne, tam stosuje się służby cywilne. Tak, jest taniej, a Wojsko zajmuje się tym, czym powinno.
Awatar użytkownika
suter
Prawie moderator!
Prawie moderator!
Posty: 3122
Rejestracja: 22 wrz 2005, 08:57
gadu: 0
Lokalizacja: EPPO, EPKS, EPPK
Kontakt:

Post autor: suter »

no i sie [cEnZuRa] offtopic zrobil, TIGER nie wiadomo moze kiedy bylby pewein pikinik ... ???
pozdro
Awatar użytkownika
TIGER
Super aktywny
Super aktywny
Posty: 508
Rejestracja: 29 paź 2005, 17:07
gadu: 10570715
Lokalizacja: EPWA

Post autor: TIGER »

Miroslawiec to nie moja dzialka, raczej nalezy zapytac np. Pingwina, ale mysle ze zarowno tam jak i w Powidzu cos w tym roku bedzie sie dzialo, z tego co sie ostatnio dowiedzialem to te obchody o ktorych pisalem w temacie w dziale imprezy lotnicze nie beda z tak wielka pompa, ale zapewne jakos w maju albo w wakacje piknik bedzie, w Miroslawcu to chyba predzej kwiecien bo wtedy 8elt ma swieto.
waciak
Aktywny!
Aktywny!
Posty: 270
Rejestracja: 31 sty 2006, 16:28
gadu: 0
Lokalizacja: Toruń/EPTO

Post autor: waciak »

Chciałbym się dowiedzieć ile uczestniczyło suczek razem w tafli 2005?
Jakie ich były pozycje w locie i kto je pilotował i skąd?
Wiem, że brały udział 3125,4604,9411,8818,8512,3817,3819,3715,3304,8920,508,509,506,a co z resztą.
Byłem wtedy w sobotę w Radomiu, niezły przelot, z daleka je było widać.
Redaktor Łucz.. opowiadzieł o przygodzie płk pil. Andrzeje..., który to jedyny polski pilot , który został zestzrelony i przeżył. Widownia od razu w śmiech.
Awatar użytkownika
pingwin
Wyróżniony!
Wyróżniony!
Posty: 1449
Rejestracja: 27 mar 2005, 11:49
gadu: 0
Lokalizacja: (EPMI)
Kontakt:

Post autor: pingwin »

suter pisze:nie wiadomo moze kiedy bylby pewein pikinik ... ???
pozdro
TIGER pisze:Miroslawiec to nie moja dzialka, raczej nalezy zapytac np. Pingwina.
No narazie to mamy luty/marzec więc trudno cokolwiek powiedzieć pół roku miesięcy przed ( domyslanym przez nas ) piknikiem w Mirosławcu.
Jeszcze jest sporo czasu, ostanio w UM w Mirosławcu słyszałem ze piknik organizowany przez Mirosławiecką jednostkę został wpisany do kalendarza imprez kulturalno-rozrywkowych odbywających się co roku w Mirosławcu. Może i to cos znaczy ale narazie nie ma co planować... Chyba każdy wie że w wojsku różnie bywa...

Pozdrawiam :)
Awatar użytkownika
fly_jabko
Prawie moderator!
Prawie moderator!
Posty: 5593
Rejestracja: 10 paź 2003, 11:06
gadu: 4204020
Lokalizacja: kamieniec (EPPO,EPKS)

Post autor: fly_jabko »

w tafli bralo udzial 12 Su-22 M4 z 8 i 40 elt Su lecialy w 3 "czwrkach" za soba...
"czwrka prawadzaca":
prowadzacy Su-22UM3K
pil: płk pil. Andrzej Andrzejewski, kpt pil. Paweł Kucharski
pierwszy prawy: Su-22M4 mjr pil. Józef Bajwoluk
drogi prawy: Su-22M4 kpy pil. Tadeusz Korniluk
po lewej Su-22M4 ppłk pil Zdzisław Cieślik

czworka droga
prowadzacy Su-22UM3K mjr pil. Robert Paluch, kpt pil grzegorz Kieda
pierwszy prawy: Su-22M4 kpt pil. Piotr Salwa
drogi prawy: Su-22M4 por pil Robert Kielecki
po lewej Su-22M4 por pil. Piotr Kurczyk

czworka trzecia:
prowadzacy Su-22UM3K ppłk pil Roman Farian, kpt pil robert kur
pierwszy prawy: Su-22M4 kpt pil Grzegorz jugła
drogi prawy: Su-22M4 kpt pil Roman Stefaniakpo
lewej Su-22M4 kpt pil. Grzegorz Olszyna

podczas piatkowego treningu pierwszy klucz Su-22 wpadl w stado ptakow Su-22M4 nb 8512 (mjr pil Józef Bajwoluk - 8 elt) zderzyl sie z bocianem odnaszac poazne uszkodzenia pilot wykozystujac fakt ze znajdyje sie blisko lotniska oraz fakt ze silnik nie przestal praciowac, zdecydowal sie na awaryjne ladowanie, we wlasciwym pokazie uszkodzony samolot zostal zastapiony zapasowym :D
Awatar użytkownika
TIGER
Super aktywny
Super aktywny
Posty: 508
Rejestracja: 29 paź 2005, 17:07
gadu: 10570715
Lokalizacja: EPWA

Post autor: TIGER »

fly_jabko pisze:podczas piatkowego treningu pierwszy klucz Su-22 wpadl w stado ptakow Su-22M4 nb 8512 (mjr pil Józef Bajwoluk - 8 elt) zderzyl sie z bocianem odnaszac poazne uszkodzenia pilot wykozystujac fakt ze znajdyje sie blisko lotniska oraz fakt ze silnik nie przestal praciowac, zdecydowal sie na awaryjne ladowanie,
Moze nieco odbiegajac od tematu podobne zdarzenie mialo miejsce w polowie 2002 roku, tyle ze w locie bojowym, w Powidzu podczas zderzenia ze stadem ptakow uszkodzony zostal samolot 9306, doswiadczony pilot rowniez bezpiecznie wyladowal awaryjnie, niestety silnik byl do wymiany. 9306 obecnie wciaz lata w 7elt, to tak na marginesie :D
waciak
Aktywny!
Aktywny!
Posty: 270
Rejestracja: 31 sty 2006, 16:28
gadu: 0
Lokalizacja: Toruń/EPTO

Post autor: waciak »

Smutny żywot 4605
http://www.23blot.pl/wydarzenia.html#su
Była to pierwsza wyremontowana suczka w Polsce.
Remont trwał prawie 2 lata (1989-1991)
Nie otrzymala nowego malowania, ale widac ze w jednostkach otrzymala podmalowki , prawie natowskie malowanie.
Chyba zostala wyprodukowana kolo maja 1984?
Moze kiedy zaczela latac w Polsce chyba na przełom 1984-1985?
Pierwsza jednostką był 6 plmb, chyba az do rozwiazania ??????
Kiedy byla przekazana do Powidza?
Wiem że w 1999 w wyniku duzej wymiany trafila do Mirosławca i tam zakończyła swoj żywot.
Kiedy wykonala ostatni lot?????
Widze ze Mirosławiec pozbywa sie sprzetu 3212 Estonia lipiec 2004 9307 sierpien 2003, 3811 maj 2005 Deblin skonczyly jej sie godziny????
Moze byly dowodca 8 plmb gen. Ha... chcial miec suczke u siebie ?:D :D
Czy generał jeszcze lata na suczkach????

Suka 4605 przekazana do Mińska bedzie złożona,czy zostanie tylko kadłub??/
W jakim celu przekazana???Może pomnik????
Chyba suczki nie skonczą jako cele na poligonie, bo bedzie to tragedia.
Może AMW przekaze pare sztuk na pomniki????
ODPOWIEDZ