Bo to była "katastrofa nie w przestworzach" a nie aerofestiwal, no chyba, że założeniem było oglądanie głównie startujących i lądujących rejsówek, poprzeplatanych tam i ówdzie jakimś pokazem(co wyglądało jak gratisy do dania głównego - rejsówki), a także kilkudziesięcio minutowe oczekiwanie na cokolwiek.
Ok w niedziele było lepiej, co nie oznacza, że należy klaskać i się zachwycać, bo to też była lipa.
Byłem oba dni, straconego czasu nikt mi nie odda.
suter pisze:Bo to była "katastrofa nie w przestworzach" a nie aerofestiwal, no chyba, że założeniem było oglądanie głównie startujących i lądujących rejsówek, poprzeplatanych tam i ówdzie jakimś pokazem(co wyglądało jak gratisy do dania głównego - rejsówki), a także kilkudziesięcio minutowe oczekiwanie na cokolwiek.
Ok w niedziele było lepiej, co nie oznacza, że należy klaskać i się zachwycać, bo to też była lipa.
Byłem oba dni, straconego czasu nikt mi nie odda.
Suter ale pisz do czego się odnosisz bo wątek tracę
Teraz widzę, że nieprecyzyjne się wyraziłem. Miało być tak.
W Pardubicach prawie nic nie latało, bo nie doleciało przez pogodę. Z drugiej strony w tego MiG-3 to i tak nie wierzę. W Poznaniu wszystko doleciało , tylko nie dane im było połapać.