
Moderatorzy: Sawicz, Xlem, Drzemi








Część terenu lotniska należy do Kołobrzegu, a część do Ustronia Morskiego i między władzami obu miejscowości były (są nadal?) spięcia dotyczące tego terenu, ponieważ były tu plany utworzenia lotniska cywilnego, a głównym punktem spornym była nazwa. Kołobrzeg chciał nazwy lotniska Kołobrzeg, Ustronie chciało Ustronie i tak jakoś się nie mogli dogadać, póki co Aeroklub Bałtycki działa nadal, a budowy nowego lotniska jak nie było, tak nie ma.fly_jabko pisze:Ale bagicz już nie wygląda za dobrze... Chyba jest już z prywatnych rękach, coś mi się obiło o uszy że nawet chcą się aeroklubu pozbyć nowi właściciele...


Dwa zdjęcia tej Irydy pod linkiem:Czy uda się zrekonstruować Irydę?
niedziela, 26 sierpnia 2012 09:23
W 2010r Wojskowa Akademia Techniczna przekazała na rzecz kołobrzeskiego Muzeum samolot PZL-I-22 Iryda o numerze bocznym 103. Wyprodukowany w 1995r w Zakładzie Lotniczym WSK PZL w Mielcu, jako jeden z ostatnich egzemplarzy, był używany w WAT do prowadzenia badań technicznych.
Wcześniej samolot służył w 58. Lotniczym Pułku Szkolnym w Dęblinie (emblemat jednostki z hasłem per aspera ad astra widnieje na samolocie). Samolot posiada poważne ubytki w swojej konstrukcji i oczekuje w muzealnym magazynie w Rogowie na całkowite ukompletowanie, by można było go eksponować na wystawie głównej muzeum. Z chwilą otrzymania samolotu,
Muzeum podjęło wiele wysiłku w jego rekonstrukcji. Nadzieje na całkowite powodzenie projektu daje zawiązana 2 lata temu współpraca z 31 Bazą Lotnictwa Taktycznego w Poznaniu. Jej efektem było objęcie opieką dwóch naszych samolotów: LIM-2 i MIG-19, które poddane zostały całkowitej konserwacji i renowacji w ramach autorskiego programu Honorowej Adopcji Zabytków.
Lim-2 w nowej odsłonie wrócił do nas już w czerwcu 2011r, natomiast prezentacja MIG-19P będzie jednym z punktów programu uroczystych obchodów święta bazy już 8 września 2012r. Zgodnie z zawartą umową, samolot ten będzie prezentowany na terenie bazy jeszcze przez 3 lata, promując jednocześnie kolekcję zabytków techniki, jakie posiada kołobrzeskie muzeum.
W piątek 24 sierpnia 2012r. odbyło się konsylium z udziałem płk Janusza Zielińskiego – Dowódcy Grupy Obsługi oraz mechaników-pilotów z 31 Bazy Lotnictwa Taktycznego w Poznaniu. Dzięki przychylności Dowódcy Sił Powietrznych, gen broni pil Lecha Majewskiego, mogliśmy po raz kolejny gościć miłośników lotnictwa ze stowarzyszenia działającego przy jednostce, którzy wykonali badanie obecnego stanu technicznego samolotu i oceniali szanse powodzenia całej operacji w kompletowaniu brakujących elementów. Będzie to niezwykle trudna operacja, gdyż egzemplarzy samolotów Iryda w Polsce zachowało się zaledwie kilka (prawie wszystkie w kolekcjach muzealnych), jednocześnie nie jest znana ilość i stan zachowanych części Irydy w wojskowych magazynach. Ogromnym wyzwaniem jest także ewentualna rekonstrukcja samolotu, ze względu na brak zachowanej dokumentacji technicznej oraz zlikwidowane w 2008r przez Instytut Techniczny Wojsk Lotniczych w Mielcu oprzyrządowanie produkcyjne Irydy.
Polski dwumiejscowy, dwusilnikowy, odrzutowy górnopłat szkolno-bojowy Iryda został zaprojektowany w 1976r w Instytucie Lotnictwa, jako następca słynnej TS-11 Iskry. Funkcję Głównego Konstruktora pełnił inż. Ryszard Orłowski. W 1980 ostatecznie zatwierdzono projekt, a w dwa lata później w Mielcu rozpoczęto budowę prototypów. Pierwszy lot płatowca z silnikami PZL-5 odbył się 3 marca 1985. Posiadał uzbrojenie w postaci jednego dwulufowego działka GSz-23Ł kal. 23 mm (200 szt. amunicji), 4 podskrzydłowych zaczepów umożliwiających podwieszanie bomb, pocisków rakietowych, zbiorników paliwa oraz innego wyposażenia. Prędkość maksymalna 834km/h, osiągał pułap 11000m i zasięg 1820km. Produkowany w Polskich Zakładach Lotniczych w Mielcu w latach 1982-2002.
W zbiorach muzealnych zachowało się kilka egzemplarzy Irydy: nr 204, SP-PWG, trafił do Muzeum Wojska Polskiego w warszawie, nr 302 do Muzeum Broni i Militariów w Świdnicy, nr 305 do Muzeum Lotnictwa Polskiego w Krakowie, nr 306 do Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej w Chełmie, a podzespoły związane z systemem uzbrojenia w 2. Bazie Materiałowo-Technicznej pod Kutnem i w WSOSP w Dęblinie. Jedyny sprawny samolot (nr 301) przekazano do Instytutu Technicznego Wojsk Lotniczych, a wraz z nim zakupioną do modernizacji samolotów awionikę francuskiego Sextant Avionique. W PZL w Mielcu pozostał, w charakterze pomnika, egzemplarz M-93 Iryda SP-PWE.
http://www.gk24.pl/apps/pbcs.dll/articl ... /130809763Szczątki samolotu CASA, który rozbił się pod Mirosławcem, trafią do Muzeum Oręża Polskiego w Kołobrzegu. Taką informacją podzielił się starosta kołobrzeski Tomasz Tamborski.
Wzbogacenie ekspozycji \muzeum o fragmenty maszyny, która 23 stycznia 2008 roku rozbiła się w katastrofie pod Mirosławcem, to jego pomysł na dodatkowe upamiętnienie 16 pasażerów i 4 członków załogi CASY.
Pozostałości wraku CASY czekało złomowanie. Do muzeum w Kołobrzegu trafią tzw. goleń samolotu (wraz z kołem), fragmenty poszycia i drzwi ewakuacyjne.
– Te elementy, które pozyskamy dzięki kontaktom starosty, zostaną wkomponowane w istniejącą ekspozycję "Polskie skrzydła w służbie Rzeczypospolitej” – mówi dyrektor Muzeum Oręża Polskiego Paweł Pawłowski. – Ta tragedia stała się już historią Polskich Sił Powietrznych. Zginęła w niej elita polskich żołnierzy, lotników.
Wspomnianą wystawę w sierpniu 2009 roku otwierał gen. bryg. pil. Andrzej Błasik, który niecały rok później zginął w katastrofie samolotu prezydenckiego pod Smoleńskiem.
Wystawa powstała przy współpracy z 1. Skrzydłem Lotnictwa Taktycznego w Świdwinie. Prezentuje historię Polskich Sił Powietrznych (1918 – 2009) oraz sylwetki wszystkich poległych oficerów lotnictwa.
Wśród eksponatów znalazły się m.in. pamiątki przekazane muzeum przez wdowy po lotnikach, którzy zginęli w katastrofie CASY: gen. bryg. pil. Dariuszu Maciągu, gen. dywizji pil. Andrzeju Andrzejewskim, płk. Wojciechu Maniewskim. Do muzeum trafiły ich uniformy, odznaczenia.
Ekspozycję uzupełnia też Su-22, samolot, którym latali także wspomniani lotnicy, silnie związani z naszym regionem. Wystawa w nowej aranżacji ma być otwarta 12 września.
Przypomnijmy, CASĄ lecieli członkowie Konferencji Bezpieczeństwa Lotów Lotnictwa Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej.

Zdjęcia: http://miastokolobrzeg.pl/kultura/6829- ... uzeum.htmlSzczątki CASY na wystawie w muzeum
Muzeum Oręża Polskiego wzbogaciło swoje zbiory o szczątki samolotu CASA C 295-M o numerze 019, który rozbił się 23 stycznia 2008 roku w Mirosławcu.
Do katastrofy doszło 23 stycznia 2008 roku. Podczas podchodzenia do lądowania na lotnisku w Mirosławcu doszło do nieświadomego doprowadzenia przez załogę do nadmiernego przechylenia samolotu, co doprowadziło do zderzenia z ziemią. W wyniku wypadku lotniczego zginęło 4 członków załogi i 16 pasażerów, w tym pułkownik pilot Wojciech Maniewski i generał brygady pilot Dariusz Maciąg. Obydwaj spoczęli na cmentarzu w Kołobrzegu.
Pomysłodawcą i inicjatorem przekazania szczątków samolotu do kołobrzeskiego muzeum jest starosta Tomasz Tamborski. Akcja była możliwa dzięki zaangażowaniu firmy "Bastion" Marty Michalskiej, która była również mecenasem całego przedsięwzięcia. Szczątki zostały umieszczone na wystawie pt. "Polskie Skrzydła w Służbie Rzeczpospolitej". Dyrektor muzeum, Paweł Pawłowski, zadbał o ciekawą aranżację ekspozycji, w tym o zaprezentowanie sylwetek ofiar katastrofy. Podczas uroczystości, obecne były wdowy po tragicznie zmarłych pilotach: Małgorzata Maj, Elżbieta Maniewska i Maria Kawka. Nie kryły swojego wzruszenia z kołobrzeskiej inicjatywy. Dzięki niej, pamięć o tej smutnej katastrofie i pilotach oddanych służbie Rzeczpospolitej Polskiej, przetrwa dla potomnych.