http://www.codeonemagazine.com/article.html?item_id=87
Taki miły artykulik o naszych F-16, a w zasadzie o ich "kierowcach". Warto poczytać.
I tak trzymać.
A propos artykułu w Altair
...Oficjalnie przedstawiciele MON różnych szczebli zaprzeczali jakimkolwiek informacjom o podobnych uszkodzeniach kupionych od USA myśliwców. Wbrew elementarnej uczciwości i logice obowiązuje propaganda pełnego sukcesu
Jako żywo przywodzi mi to na myśl powiedzenie, że jak chce się uderzyć psa to kij zawsze się znajdzie. Z pełnym szacunkiem dla intencji autora, który porusza sprawy związane z nieudolnością wyegzekwowania przez polską stronę zobowiązań offsetowych, ale podany przykład nijak ma się do owego offsetu. Niezależnie od ceny samolotu, zapisów w umowach tego typu rzeczy będą się zdarzały i nie stanowią one o jakości samolotów. To raz, po drugie autor podnosi larum jakobyśmy zostali tylko z bombami klasycznymi, jeżeli się mylę to proszę mnie poprawić, ale coś mi chodzi po głowie, że każdą bombę można odpowiednio wyposażyć w układ naprowadzania i sterowania, sam korpus nie stanowi o tym, że pozostaniemy tylko z bombami, które trzeba dowieźć bezpośrednio nad cel. W związku z tym dokupienie w późniejszym czasie pakietu uczyni te bomby uzbrojeniem "stand off".
Nie chciałbym rzucać nazwisk, ale zapewne jest to jeden z tych redaktorów, którzy dopatrywali się ogromnego potencjału bojowego w "odrzutowej awionetce" Gripen, czy gasnącej gwieździe - Mirage2000, a ich głównymi zaletami wedle pana autora, nazwiska którego nie wymienię, było to, że nie były amerykańskie.
W cytowanym fragmencie używa ów autor zwrotu "propaganda sukcesu", należy jednak pamiętać, że w czasach owej propagandy sukcesu obowiązywała też ta druga, która deprecjonowała wszystko co nosiło synonimy imperializmu, w niej również posługiwano się bzdurną argumentacją: "a u was biją murzynów", parafrazując to można by rzec, że w eFach uszkadzane są stery.
Nie ma uzbrojenia, redaktor X drze japę wszem i wobec wszędzie gdzie tylko to możliwe, jest uzbrojenie - redaktor robi to samo. Zapewne on tak ma i już.