@Ptaku
Nie było prędkości naddźwiękowej, ale było blisko, ograniczenie na pokazach jest bodajże 1000 km/h (tyle było w 2005).
Wersję i typ silników dostałem w info od zainteresowanych, takie więc podałem, chyba, że wychwyciłeś gdy mówiłem o innych wersjach samolotu.
Zespół B-C Iskry komentowali podchorążowie z WSOSP-u.
Swoją drogą nie da się uniknąć wpadek, czasami bywa to niewiedzy, czasami z pośpiechu, innym razem z... nie wiadomo z czego.
OK, jak jesteśmy przy pokazach i komentatorce, to zdradzę nieco szczegółów (a późnej zbanujcie mnie z permanentne walenie off topa

).
Do pokazów zacząłem przygotowywać się kilka tygodni wcześniej, mając wstępne dane o uczestnikach buszowałem po sieci w poszukiwaniu danych, jednocześnie naciskałem na biuro organizatora aby podsyłał mi maile ze zgłoszeniami, gdzie było szereg interesujących mnie danych. Po ustaleniu konkretnie co będzie latało, nastąpił okres selekcjonowania danych, powstawały kartki z danymi samolotu, pilota (jeżeli miałem) i jednostki w jakiej lata. Starałem się zmieścić na dwóch stronach formatu A4, jedna samolot, druga pilot/jednostka. Po złożeniu wszystkiego do przysłowiowej kupy, okazało się, że trochę mi brakuje, więc wykorzystałem dni treningów i "wyłapywałem" interesujące mnie osoby. Po skompletowaniu danych, mając w ręku dokładny program posegregowałem kartki i ułożyłem je tak aby po otwarciu segregatora po lewej były dane samolotu, a po prawej reszta, ciekawostki zakreślone markerem. Drugi segregator to była "statyka", tam już nie układałem danych, po prostu były.
Nie czytałem tego co jest napisane jedynie zerkałem aby podeprzeć się wiedzą napisaną w tabelach, czasami miałem ciekawostki, gdy chciałem aby powiedział coś Tomek wskazywałem mu zaznaczony fragment. Szło w miarę płynnie. Dodatkowo obok leżały wiązanki poszczególnych grup, co też było pomocne przy podawaniu info.
Żałuję tylko, że nie wynotowałem sobie rzeczy o których chciałem jeszcze powiedzieć, następnym razem, jeżeli będzie poprawie to.
Czasami po jakąś pierdołę np. o Lumbscone, sięgałem do... wikipedii, bo skąd miałem wiedzieć w którym roku dokładnie powstał lub ile tego było.
Tłumaczenia, z Grekiem dogadaliśmy się, że będę skracał tłumaczenie do niezbędnego minimum, gdyż on miał wszystko poukładane i mówił w odpowiednim momencie, gdybym przedłużył coś to mogło by dojść do sytuacji kiedy pilot robi beczkę, a komentator jeszcze mówi o pętli wykonywanej wcześniej. Słyszeliście zapewne intro pokazu, Grek miał na to 2.10 sekund od komendy przez radio Go do wlotu F-16, skrócił wypowiedź do 1.30, a mi zostało 40 sekund, na przetłumaczenie. Ustaliliśmy gesty jakie przekazywał, jeżeli pokazał na mnie mówiłem, jeżeli palce poszły w dół - milkłem niezależnie od wypowiedzianego tekstu.
Z Chorwatem też była fajna jazda, bo po wymienieniu nazwiska pisał mi je abym bezbłędnie podał, dawaliśmy radę z Radko
Podsumowując, nie tłumaczę się, bo zdaję sobie sprawę z błędów, chciałem tylko przybliżyć pracę gostka który tam ciągle kłapie, nomen omen - dziobem.
Wielu rzeczy, a w zasadzie większości nauczyłem się od Tadeusza Sznuka.
Edi T.
eNwings pisze: Mylisz nieco dwa pojęcia. Maksymalny kąt natarcia z krytycznym kątem natarcia..
Niestety muszę Cię rozczarować, te dwa wyrażenia są nazwą wartości tego samego kąta natarcia, kąta powyżej którego następuje przeciągnięcie (stall). Nie wnikam w pochodzenie tychże nazw, ale opisują one to samo, powyżej tego kąta są kąty poza krytyczne.
Mały test wiedzy lub korzystania z wyszukiwarki, bo pisałem już o tym, co jest czynnikiem decyduje, że wartość kąta krytycznego, zwanego w instrukcji maksymalnie dopuszczalnym, na samolocie MiG-29 ma wartość 26 stopni?