sfw pisze:I w tym celu ma wpuszczone hamulce aerodynamiczne? Znaczy żeby ... płynniej odejść na drugie zajście? I rozumiem, że robił to oddejście bez dopalania bo dysza jest zwarta.
W każdym lądującym F-16 podczas podejścia hamulce aerodynamiczne (speedbrakes) są otwarte - omawiany F-16 lądował właśnie.

Zakładam, że pierwszą rzeczą jaką pilot zrobił po zorientowaniu się w sytuacji było pchnięcie przepustnicy jednym ruchem do przodu.. co daje zakres MIL (MILitary power - maksymalnie zwarta dysza) po czym po dotknięciu pasa zbiornikiem rozpoczął delikatne wznoszenie. Z resztą każde low approach czy touch & go trenowane na F-16 kończy się przejściem na zakres MIL i wznoszeniem.
Koleś był cały czas w zakresie "airborne speed" przy czym po dodaniu ciągu prędkość cały czas rosła.. nie musiał więcej nic szczególnego robić bo samolot sam poleciał dalej.
Dobrze wiesz, a jeśli latałeś to wiesz tym bardziej, że powodzenie takich manewrów zależy od całej masy czynników, ciężko w jakikolwiek sposób porównać to co widziałeś do tej sytuacji.. bo to inne maszyny.. inne okoliczności. Inaczej kiedy samolot usiadł by na pasie całą masą i zaczął gwałtownie hamować, wtedy pewnie nawet dopalanie nic by nie dało.. w powyższej sytuacji tak nie było.