Strona 1 z 1

Kryzys w Polskich Siłach Powietrznych

: 02 paź 2009, 08:19
autor: Xlem
Ciekawy materiał na temat bolączek trapiących polskich pilotów.
http://lotniczapolska.pl/Problemy-pilot ... zalow,9240
Problemy pilotów-9 stron żalów
Pracownicy Biura Rzecznika Praw Obywatelskich odwiedzili 41 eskadrę lotnictwa taktycznego w Malborku oraz Brygadę Lotnictwa Marynarki Wojennej w Gdyni. Efektem wizyty jest list rzecznika do ministra obrony narodowej, w którym wymieniono zgłoszone przez lotników uwagi i wnioski.
Pracownicy Biura Rzecznika Praw Obywatelskich 25 sierpnia przebywali w 41 eskadrze lotnictwa taktycznego w Malborku oraz w Brygadzie Lotnictwa Marynarki Wojennej w Gdyni. Celem wizyty było sprawdzenie przestrzegania praw obywatelskich w jednostkach, a także zapoznanie się z warunkami służby i szkolenia oraz najważniejszymi problemami, zwłaszcza personelu latającego. Współpracownicy rzecznika spotkali się z dowódcami obu jednostek oraz pilotami, którzy zgłosili wiele uwag i wniosków. Efektem wizyty jest list, jaki rzecznik praw obywatelskich Janusz Kochanowski wystosował do ministra obrony narodowej Bogdana Klicha. Na swoim oficjalnym blogu rzecznik określił list jako "9 stron żalów".
W pierwszej kolejności rzecznik w swoim liście odniósł się do problemów zgłaszanych przez dowództwo i pilotów 41 eskadry lotnictwa taktycznego w Malborku. Oto najważniejsze z nich:
1. Brak części zamiennych do samolotów MiG-29; Eskadra ta pełni dyżury bojowe w kraju oraz uczestniczy w sojuszniczych ćwiczeniach, organizowanych zarówno w kraju, jak i za granicą, z tego powodu samoloty powinny być "zawsze sprawne i w każdej chwili gotowe do startu". Kłopoty z częściami zamiennymi niepokoją pilotów. W celu utrzymania gotowości bojowej części pozyskuje się wymontowując je z innych samolotów eskadry, które w efekcie takich działań są unieruchamiane. Etat 41 elt wynosi 16 samolotów, w dniu wizyty sprawnych było 11 spośród 13 posiadanych. Piloci twierdzą, że problem z częściami zamiennymi istnieje od chwili ich pozyskania ("początek lat dwutysięcznych"), i "z uwagi na wiek samolotów oraz ich codzienną eksploatację problem ten z każdym rokiem będzie narastał".
2. System szkolenia pilotów w Wyższej Szkole Oficerskiej Sił Powietrznych w Dęblinie; Do jednostki trafiają absolwenci WSOSP z nalotem około 140 godzin, zdaniem lotników powinien on być większy – w granicach 240-250 godzin. Mały nalot sprawia, że młodym pilotom po trafieniu do jednostek organizuje się indywidualne programy szkoleniowe, co wydłuża cykl podnoszenia ich kwalifikacji – "dopiero po upływie ok. 2,5 roku od czasu przybycia do eskadry mogą zacząć wykonywać loty na samolotach MiG-29". I to pod warunkiem, że przygotowany program realizowany jest bez zakłóceń, a nie jest to oczywiste.
3. Przepisy dotyczące zasad przyznawania dodatków do uposażenia zasadniczego; Według żołnierzy obecne regulacje są "oderwane od rzeczywistości". Dodatek specjalny przysługuje żołnierzowi, który w ciągu roku wykonuje loty w wymiarze nie niższym niż 30 godzin na samolocie naddźwiękowym lub 40 godzin na innym statku powietrznym (zgodnie z rozporządzeniem MON z dnia 8 czerwca 2004 roku). Zmusza to dowódców i oficerów sztabowych do osiągania odpowiedniego nalotu w celu uzyskania dodatku – wykonują więc "jedynie najprostsze ćwiczenia, nie podnosząc swych umiejętności, ponieważ chodzi wyłącznie o osiągnięcie wyznaczonego czasu przebywania w powietrzu". Ograniczają w ten sposób możliwość szkolenia młodych pilotów, którym "nalot jest niezbędny do utrzymania sprawności bojowej i podnoszenia swych kwalifikacji". Lotnicy postulują np., by zachowywać dodatek po uzyskaniu przez pilota I klasy lub awansowaniu go na wyższe stanowisko. Piloci z Malborka wyrazili też opinię, że ich koledzy latający na F-16 znaleźli się w pozycji uprzywilejowanej.
4. Słabe i złe jakościowo zaopatrzenie; Lotnicy zwrócili uwagę m.in. na brak kombinezonów pilotów, butów (i ich złą jakość – odklejające się po kilku tygodniach zelówki) oraz brak asortymentu w magazynach, co sprawia, że nie otrzymują należności w terminie. Zauważyli też, że ci sami producenci wykonują kombinezony i buty dla Polski oraz Niemiec – w drugim przypadku ich jakość jest zdecydowanie wyższa. Ze względu na złą jakość wyposażenia zamawianego przez Inspektorat Wsparcia Sił Zbrojnych oraz słaby system dostaw, różne przedmioty piloci kupują za własne pieniądze – "jako przykład pokazywali kurtki pilota zakupione prywatnie z uwagi na potrzeby bezpieczeństwa wykonywanych zadań".
5. Problem etatowy eskadry; Obecnie w 41 elt jest "jeden etat podpułkownika (dowódca), jeden majora, 8 etatów kapitańskich i 8 etatów porucznika". Takie ustawienie etatowe powoduje kończenie służby wojskowej przez większość pilotów na stopniu kapitana – "możliwości awansu na wyższy stopień z ośmiu kapitanów ma wyłącznie dwóch". Kapitan to pilot o wysokim poziomie kwalifikacji i znacznym nalocie, brak zachęty do dalszej służby sprawia, że wyszkoleni lotnicy opuszczają szeregi wojska. Malborski personel ponownie podał przykład korzystnych dla pilotów rozwiązań, przyjętych w wyposażonych w samoloty F-16 jednostkach w Krzesinach i Łasku.
6. Niewłaściwe działanie Inspektoratu Wsparcia Sił Zbrojnych; IWSZ powstał w celu "odciążenia dowódców od spraw związanych z zabezpieczeniem szkolenia i funkcjonowaniem jednostek". Zdaniem lotników tak nie jest. Dowódca 22 Bazy Lotniczej w Malborku (jednostki gospodarczej 41 elt) nie może zrealizować zgłaszanych, zwłaszcza bieżących, potrzeb. Od roku bezskutecznie zamawiany jest nowy faks, od ponad dwóch – nowy sprzęt radiolokacyjny (obecnie używany "należy do najstarszych w Polsce"). Jako przykład wysunięto też zakup hangarów dla pary dyżurnej – realizowano go około 5 lat – "do tego czasu samoloty stały na płycie lotniska, co związane było z ponoszeniem dodatkowych kosztów, znacznie wyższych niż cena namiotów".
7. Dostosowanie przepisów mundurowych do potrzeb i realiów; Piloci kombinezony lotnicze mogą nosić "jedynie na terenie lotniska (jednostki)". Eskadra zlokalizowana jest w trzech miejscach, piloci nie mogą się przemieszczać pomiędzy nimi w kombinezonach lotniczych z uwagi na interwencje patroli Żandarmerii Wojskowej. Malborscy lotnicy "przebywając poza granicami kraju nie spotkali się z podobnymi uregulowaniami i prawdopodobnie jesteśmy jedynym państwem na świecie, które wprowadziło takie nie mające nic wspólnego z potrzebami przepisy".
8. Brak telefonów komórkowych; Wyposażenie pilotów w telefony komórkowe "wynika z obowiązującego Regulaminu Lotów" i ma na celu "zwiększenie bezpieczeństwa w przypadkach zaistnienia sytuacji awaryjnych".
9.Wyposażenie samolotów MiG-29 zakupionych w byłym ZSRR i sprowadzonych później z Niemiec; Pierwsze z tych samolotów "nie posiadają kamer pozwalających na rejestrację czynności podejmowanych przez pilota podczas wykonywania zadań bojowych". Dzięki kamerom możliwe jest odtworzenie zachowania pilota, wskazanie i omówienie jego błędów. Samoloty, które posiadają kamery, po powrocie z remontów i przeglądów w Wojskowych Zakładach Lotniczych nr 2 w Bydgoszczy już ich jednak nie mają – "jest do dla zainteresowanych sprawa bardzo trudna do zrozumienia i zaakceptowania".
10. Brak wojskowej służby zdrowia; Trudności z dostępem do opieki medycznej zmuszają pilotów do leczenia we własnym zakresie. Jak napisano w liście, "o stanie służby zdrowia w wojsku może świadczyć fakt, iż na 4 etaty lekarzy w jednostce obsadzony jest tylko jeden". Zajmuje go... psychiatra.
11. Ograniczenia finansowe wprowadzone przez MON; Ostatnie ograniczenia spowodowały, że nie ma pieniędzy na delegacje służbowe żołnierzy oraz planowane szkolenia, w tym tak istotne dla bezpieczeństwa personelu latającego, jak "przygotowujące pilotów do wykonywania katapultowania w warunkach gdy samolot znajduje się nad morzem". Wstrzymanie naboru do zawodowej służby wojskowej doprowadziło do braku kierowców, co utrudnia realizację zadań przez eskadrę – np. "uniemożliwia dowiezienie personelu na lotnisko oraz dostarczenie paliwa".

W Brygadzie Lotnictwa Marynarki Wojennej w Gdyni piloci informowali pracowników BRPO o podobnych problemach, pojawiły się też – zwłaszcza ze względu na specyfikę zadań wykonywanych przez lotnictwo morskie – nowe. W dniu wizyty przedstawicieli BRPO, w trzech eskadrach BLMW użytkujących 43 statki powietrzne – 31 śmigłowców i 12 samolotów – sprawnych było 24. Brygada posiada 131 etatów pilotów. Najważniejsze problemy zgłaszane przez dowódcę i pilotów BLMW i zawarte w liście rzecznika to:
1. Ograniczenia finansowe wprowadzone przez MON; Ograniczenia spowodowały wstrzymanie remontów oraz zakupów nowych części do statków powietrznych. Obecnie w remoncie przebywa 20 silników (10 do śmigłowców i 10 do samolotów). Remont silników niemal połowy eksploatowanego sprzętu jest poważnym problemem "nie tylko utrudniającym wykonywanie codziennych zadań, ale także znacząco ograniczających przygotowane i realizowane programy, z uwagi na częste przerwy i co za tym idzie brak ciągłości szkolenia". Piloci podkreślili też, że sprzęt latający nie jest najnowszej generacji – najstarsze śmigłowce W-3 mają ponad 20 lat.
2. Przyznawanie dodatków do uposażenia; Podobnie jak w Malborku, lotnicy z BLMW skrytykowali obowiązujące przepisy: "wprowadzenie limitów (w tym przypadku 40-godzinnego nalotu) powoduje, iż zamiast szkolenia (i tak utrudnionego z powodu braku sprzętu) wykonuje się loty, aby uzyskać wymagane minimum zapewniające otrzymanie dodatku".
3. Używane w BLMW kombinezony lotnicze; Piloci są niezadowoleni z posiadanych kombinezonów – są one ich zdaniem "słabej jakości, jednakowych rozmiarów – a więc niedopasowane do wzrostu oraz z niewiadomych dla nich powodów – koloru pomarańczowego". Zaproponowali, by wyposażyć ich w kombinezony takie jak w Siłach Powietrznych oraz podkreślili, że w kombinezonach używanych na lądzie nie biorą udziału w akcjach ratowniczych – wówczas bowiem używany jest również koloru pomarańczowego Morski Ubiór Pilota.
4. Dodatki dla nawigatorów; Po wprowadzeniu nowej ustawy o służbie wojskowej dodatki dla nawigatorów zostały ograniczone i obecnie otrzymują oni dodatki takiej samej wysokości jak pozostały personel – technicy i radiotelegrafiści. Powoduje to "niezadowolenie i częste przypadki rezygnacji nawigatorów ze służby, a proces ich szkolenia i przygotowania do służby jest długi i kosztowny". Powyższe zagadnienie dotyczy około 35 żołnierzy BLMW.
5. Brak możliwości wykorzystania dni wolnych za służbę i dyżury; Przyczyną tego jest niepełna obsada etatowa i konieczność pełnienia dyżurów przez załogi. Piloci "nie mogą także otrzymać w zamian rekompensaty finansowej, ponieważ nie przewidują tego obowiązujące przepisy".
6. Specyfika wykonywanych zadań wiąże się z uczestnictwem personelu BLMW w rejsach okrętów Marynarki Wojennej; "Załogi śmigłowców, które odbywają takie rejsy i realizują zadania z pokładów okrętów, podnosili sprawę przyznawania dodatków, bowiem nie tylko latają w powietrzu, ale także pływają". Przepisy nie przewidują jednak takich sytuacji. Poza tym "zgodnie z przepisami większa od wymaganej liczba godzin nalotów, a także ilość lat wykonywanych lotów, nie powodują wzrostu dodatku (poza pilotami samolotów F-16, których potraktowano w sposób uprzywilejowany), proponowano, aby takie rozwiązania, jakimi objęto pilotów samolotów wielozadaniowych F-16, zastosować wobec wszystkich pilotów". Zdaniem lotników, po dojściu do górnej granicy wysokości dodatku "nie opłaci się dalej wykonywać tych samych zadań, ale najlepiej je zmienić".
7. Brak certyfikatów wojskowych kontrolerów ruchu lotniczego; Lotnicy uważają, że kwalifikacje wojskowych kontrolerów są "znacznie niższe od kontrolerów pracujących na lotniskach cywilnych, co wpływa na bezpieczeństwo wykonywanych lotów". Problem sygnalizowany od lat wciąż pozostaje nierozwiązany i dotyczy kontrolerów zarówno Sił Powietrznych, jak i Marynarki Wojennej. Ponieważ w kraju są "niewielkie możliwości ich przeszkolenia", sugerowano aby "wysyłani byli za granicę na specjalnie organizowane ośmiomiesięczne kursy".
8. System zaopatrzenia; Lotnicy z BLMW podobnie jak z Malborka krytycznie ocenili funkcjonujący system zaopatrzenia. Jak mówili "pomimo opracowania norm przysługujących należności, nie można ich jednak otrzymać – najczęściej z powodu ich braku w magazynie". Poruszyli też problem okularów pilotów oraz braku norm określających ich wymogi – "okulary które obecnie otrzymują są słabej jakości i zmusza to pilotów do ich zakupu we własnym zakresie".
9. Problemy socjalne; "Brak pryszniców, nieszczelne okna, przez które podczas opadów wlewa się woda, przeciekające i zagrzybione sufity oraz jeden pokój przypadający na 10 pilotów" – tak o warunkach socjalnych mówili piloci. Jeden z nich od dwóch lat nie ma własnego biurka ani szafy i niezbędne do służby rzeczy codziennie przywozi z domu. W ocenie personelu BLMW trwająca od wielu lat zła sytuacja z każdym rokiem się pogarsza.
Rzecznik praw obywatelskich w końcowej części listu wyraził nadzieję, że podjęte przez ministra obrony narodowej działania spowodują rozwiązanie przedstawionych problemów.
Jak lotniczapolska.pl dowiedziała się w MON, minister Bogdan Klich po zapoznaniu się z listem zlecił przygotowanie odpowiedzi zgodnie z właściwymi kompetencjami. Odpowiedź ta zostanie przesłana rzecznikowi praw obywatelskich.

Re: Kryzys w Polskich Siłach Powietrznych

: 02 paź 2009, 14:30
autor: czachus
Dalej pchajmy kasę w Afganistan, to wkrótce będą latać Antkami...
Wojna owszem - kształci zdolności bojowe, ale ciągnie też masę kasy. Wojsko nie jest instytucją nastawioną na zysk. Tam kasa płynie a nie wypływa. Jest finansowane ze Skarbu Państwa, czyli przez podatników.
Rząd musiałby znów obciąć tu i tam, żeby włożyć w Siły Powietrzne. Albo zakończyć misje poza granicami kraju.....
Zobaczymy co będzie dalej. Pilot jednej z jednostek w rozmowie ze mną stwierdził, że musi się zmienić na lepsze, bo innaczej pierd......olnie z wielkim hukiem.

Re: Kryzys w Polskich Siłach Powietrznych

: 09 lis 2009, 22:26
autor: raptorf22
Czachuś wierzysz że to szybko nastąpi? Będziemy bronili swoich zobowiązań wobec USA, choćby nie wiem co.

Re: Kryzys w Polskich Siłach Powietrznych

: 10 lis 2009, 09:03
autor: Xlem
Obawiam się zagrozenia z jeszcze innej strony.
Budżet państwa jest w stanie fatalnym. Deficyt ok. 50 mld PLN. Dług publiczny bardzo blisko konstytucyjnej granicy. Jeśli ja przekroczy, następny budżet będzie musiał być zbilansowany. Trzeba bedzie "zaoszczędzić" te 30-50 mld.
I wtedy rzeczywiście ... z wielkim hukiem. Oby ploci wylatali tyle co Ukraińcy lub Rosjanie. Bo na remonty, o zakupach nie wspominając nic nie pozostanie.

Re: Kryzys w Polskich Siłach Powietrznych

: 10 lis 2009, 10:57
autor: raptorf22
Napewno wycofanie kontyngentu z Iraku czy Afganistanu zaoszczędzi kilka ładnych baniek. Może wkońcu zmodernizowaliby coś, zakupy poczynili, a tak trwamy w tym bezsensownym konflikcie i co ? i Nic, nikt otwarcie nie przyzna że ta wojna ko kompletna porażka. Rosjanie już baty dostali w Afganistanie, koalicja antyterorystyczna ograżała się że wygra, jasne ale kiedy? Polski chyba nie stać na takie długie finansowanie, i co z tego mamy oprócz lepszego wyszkolenia i prestiżu?

Re: Kryzys w Polskich Siłach Powietrznych

: 08 gru 2009, 20:00
autor: Pikus
A premier ma inne zdanie w tym temacie...I 600 chłopa poleci do Afganistanu... A nasz nowy noblista pokojowy w kampanii wyborczej coś mówił o wycofaniu sił z Afganistanu...