Strona 1 z 1

Rowery

: 12 maja 2009, 20:29
autor: Gadoma
jak myślicie warto kupić taki rower. bo planuje kupić sobie nowy

http://www.kross.pl/421-g2-k69-sfx_300.html

nie sugerujcie się ceną bo w necie są tańsze oferty

Re: Rowery

: 12 maja 2009, 20:39
autor: Ghost
Obojętnie co, ale żeby dojachać pod lotniska tak jak na EPKS zawsze jechałem. Żeby dojechać :P Jeden z forumowiczów (nie pamietam kto) nawet starym składaczkiem jezdził tam więc :) Ale ta bryka niezła. No za tą cenę musi być <ok> :P

Re: Rowery

: 12 maja 2009, 20:52
autor: fly_jabko
nie no fajny :) mój "góral" przy tym wygląda jak z poprzedniej epoki :P a co dzień robię ok. 20km nim, więc ten też na pewno będzie dobry ;)

Re: Rowery

: 12 maja 2009, 22:10
autor: Leszek.Sz.
Fajny do śmigania po górach, ja po mieście i lesie wolę trekkingowe na kołach 28''. Ten sporo waży ponad 16kg.
pozdro

Re: Rowery

: 13 maja 2009, 17:16
autor: Namaiła
Jak dla mnie rower to duuuży wodotrysk. Zrezygnował bym z tarczówek no i z tylniego amora, a kasę za to władował bym w obrót i przerzutki (z grupy Acera, Alivio a jak masz kasę to wyżej).
Pytanie jest czy chcesz nim dojeżdżać do pracy/szkoły czy smigać po górkach góreczkach?

Re: Rowery

: 13 maja 2009, 19:10
autor: Gadoma
no tak na wycieczki rowerowe, lasy itd. i do jazdy po mieście

Re: Rowery

: 18 maja 2009, 10:00
autor: 4061
Gadoma pisze:no tak na wycieczki rowerowe, lasy itd. i do jazdy po mieście
W takim razie odradzam Ci zdecydowanie amortyzator z tyłu (przydatny jedynie przy jeździe wyczynowej) oraz hamulce tarczowe - niepotrzebny wydatek, problemy z naprawą podczas ew. awarii w trasie. Dużo bardziej będziesz zadowolony z MTB http://www.kross.pl/574-g514-k2140-hexagon_v4.html" onclick="window.open(this.href);return false; sporo lżejszy rower z lepszą przerzutką z tyłu, lub właśnie z roweru z kołami 28 cali czyli trekingowego (z bajerami typu bagażnik) / crossowego (bez bajerów) np. http://www.kross.pl/578-g519-k2158-crow_meadow.html" onclick="window.open(this.href);return false; trochę lżejszy i dużo lepsza przerzutka z tyłu.
pozdrawiam ;)

ps. post nr 461. Chciałem zakończyć na tej liczbie lecz brakuje mi tam jednak zera po czwórce...

Re: Rowery

: 18 maja 2009, 10:09
autor: Rush
4061 pisze:
ps. post nr 461. Chciałem zakończyć na tej liczbie lecz brakuje mi tam jednak zera po czwórce...
co znaczy zakończyć? czy chcesz nas opuścić i przenieść się na inne forum?

Re: Rowery

: 29 maja 2009, 12:31
autor: eNwings
Ja też lubie! :P sam mam BMX'a którego dostałem jeszcze na 8 urodziny i po dzień dzisiejszy jest w służbie. Tylko to takie co sie kładzie nogi na tymi i kręci... mogło by się jakoś inaczej nazywać nie wiem.. kręcionapęd albo machadło... ale "pedały" :oops: :x jakoś tak mi zawsze nieswojo z tym. :mrgreen:
Moja największa osiągnięta prędkość na rowerku to było 110 km/h (0,1 Ma) z jednej góry.. ów BMX ma machometr więc wiem.. :P Po płaskim jestem w stanie rozwijać do 53km/h.

Re: Rowery

: 29 maja 2009, 12:35
autor: Sawicz
eNwings pisze:Moja największa osiągnięta prędkość na rowerku to było 110 km/h (0,1 Ma) z jednej góry.. ów BMX ma machometr więc wiem.. :P Po płaskim jestem w stanie rozwijać do 53km/h.
Szacunek Norbert ! Ja osiągnąłem na płaskim ok. 50 km/h, ale z górki to miałem może z 75-80. :wink: A mam górala.

Re: Rowery

: 29 maja 2009, 13:24
autor: eNwings
No, dzięki! :wink: Tamto 110 km/h było wynikiem zakładu parę lat temu. Niemniej wszystkie czynniiki ryzyka były skalkulowane i wg obliczeń wyszło że to się może udać. Nie wiedziałem tylko do końca jaką prędkość graniczną moge osiągnąć... Góra miała nachylenie + 30 stopnii, asfalt, ok kilometra prostej, wąskiej ok 4m ale w miarę równej drogi i jeden zakręt gdzieś pośrodku z odchyleniem może 20 stopnii w lewo. Kieidy licznik pokazał 100 zacząłem myśleć że to może jednak był zły pomysł ale już nie szło się zatrzymać... przynajmniej w sposób który nie gwarantował by kalectwa. Jednak gdyby coś poszo nie tak.. np. rower wpadł w oscylację albo coś od niego odpadło, lub coś znalazło by się nagle na mojej drodze to miałem naprawde duuuże szanse aby się zabić :mrgreen:. Rower wytrzymał, zakład wygrałem i przeżyłem. Chociaż BMX jest już stary to ma dla mnie ogromną sentymentalną wartość, nigdy nikomu go nie odam za żadne pienądze!!!