znów mnie nie było kawałek, ale...
e tam, jest motor a nie motocykl po starocerkiewnosłowiańsku i tak niech będzie
kolego, ja mam stare Virago 750, i jakkolwiek należy jej się to i owo wypucować

to jakoś nie widze przeszkód w takiej wyprawie, niekoniecznie jak te dwa ślepe konie w Wielkiej Pardubickiej
było nie było byłem nią dookoła Bałtyku się przejechać i jakoś to było ;P, więc wypad na Wyspy nie powinien być problemem kosmicznym

, zwłaszcza że po drodze o moją starą Irlandię bym zahaczył
a do Paryża wybiera się ktoś, motorem pół doby się leci

?
czachus, Ty jesteś z moich okolic (za Iłżą kawałek), może by się wybrać na jaki mały lans kiedy jeśli będę w rodzinnych stronach ?
W sierpniu raczej na pewno, Ty piechotą czy Intruderem wtedy będziesz?
trochę może OT, ale co tam
pozdrawiam wszystkich
