Wiadomosci dotyczące F-16
: 31 lip 2008, 05:45
Mała informacja na temat F-16, ale bieżąca i zawsze warto wiedzieć co w efie piszczy.
Dwumiejscowe F-16 do przeglądu
Mechanicy z bazy w Krzesinach sprawdzą podzespoły w 12 "jastrzębiach". Wszystko przez poniedziałkową awarię.
Przypomnijmy: w poniedziałek dwumiejscowy F-16 z bazy w Krzesinach musiał awaryjnie lądować na warszawskim Okęciu.
Co się stało? W trakcie wykonywania zadania w południowo-wschodniej Polsce pilot z drugiej kabiny zauważył wydobywający się z maszyny dym.
Załoga przerwała zadanie. Awaryjne w Warszawie lądowanie odbyło się bez przeszkód. We wtorek, po naprawie, "jastrząb" wrócił do Krzesin.
Ponieważ usterka miała miejsce w maszynie dwumiejscowej, wojsko podjęło decyzję o sprawdzeniu wszystkich "jastrzębi" tego typu. W bazie w Krzesinach stacjonuje 12 dwumiejscowych F-16. Pozostała dwudziestka to samoloty jednomiejscowe.
- Dwanaście maszyn przejdzie kontrole podzespołów - potwierdza kpt. Waldemar Krzyżanowski, rzecznik prasowy 31. Bazy Lotnictwa Taktycznego. I dodaje: - To nie znaczy, że te samoloty zostaną rozebrane na części i co za tym idzie, unieruchomione. Po prostu mechanicy podłączą do nich komputery i w ten sposób sprawdzą ich stan.
Samoloty wielozadaniowe F-16 usterki i awarie miewają regularnie. Najczęściej są to jednak drobne niesprawności - w przeszłości tylko w kilku, na kilkaset przypadków, załoga była zmuszana do przerwania lotu. Tak było w marcu, kiedy F-16 musiał lądować na Okęciu - pilot stwierdził wówczas nierówną pracę silnika, spowodowaną usterką oprogramowania nim sterującego. Z kolei dym w kabinie był przyczyną przymusowego lądowania F-16 jeszcze w ubiegłym roku.
Źródło: Gazeta Wyborcza Poznań
30 lipca 2008
Dwumiejscowe F-16 do przeglądu
Mechanicy z bazy w Krzesinach sprawdzą podzespoły w 12 "jastrzębiach". Wszystko przez poniedziałkową awarię.
Przypomnijmy: w poniedziałek dwumiejscowy F-16 z bazy w Krzesinach musiał awaryjnie lądować na warszawskim Okęciu.
Co się stało? W trakcie wykonywania zadania w południowo-wschodniej Polsce pilot z drugiej kabiny zauważył wydobywający się z maszyny dym.
Załoga przerwała zadanie. Awaryjne w Warszawie lądowanie odbyło się bez przeszkód. We wtorek, po naprawie, "jastrząb" wrócił do Krzesin.
Ponieważ usterka miała miejsce w maszynie dwumiejscowej, wojsko podjęło decyzję o sprawdzeniu wszystkich "jastrzębi" tego typu. W bazie w Krzesinach stacjonuje 12 dwumiejscowych F-16. Pozostała dwudziestka to samoloty jednomiejscowe.
- Dwanaście maszyn przejdzie kontrole podzespołów - potwierdza kpt. Waldemar Krzyżanowski, rzecznik prasowy 31. Bazy Lotnictwa Taktycznego. I dodaje: - To nie znaczy, że te samoloty zostaną rozebrane na części i co za tym idzie, unieruchomione. Po prostu mechanicy podłączą do nich komputery i w ten sposób sprawdzą ich stan.
Samoloty wielozadaniowe F-16 usterki i awarie miewają regularnie. Najczęściej są to jednak drobne niesprawności - w przeszłości tylko w kilku, na kilkaset przypadków, załoga była zmuszana do przerwania lotu. Tak było w marcu, kiedy F-16 musiał lądować na Okęciu - pilot stwierdził wówczas nierówną pracę silnika, spowodowaną usterką oprogramowania nim sterującego. Z kolei dym w kabinie był przyczyną przymusowego lądowania F-16 jeszcze w ubiegłym roku.
Źródło: Gazeta Wyborcza Poznań
30 lipca 2008