Strona 1 z 1

Awaryjne lądowanie B737 Centralwings na EPWA

: 10 kwie 2008, 07:54
autor: Spitfire
Polecam mrożącą krew w żyłach lekturę :lol:
(teraz i tak nie ma już takiej grozy jaka panowała gdy słuchałem doniesień z radia)
tvn24.pl pisze:08:40, 10.04.2008 /Kontakt TVN24, PAP
Mobilizacja na Okęciu
Boeing wylądował awaryjnie

NIE ZADZIAŁAŁY WSKAŹNIKI W KABINIE PILOTA


[filmik]

Chwile grozy przeżyli pasażerowie samolotu Boeing 737 linii Centralwings. Maszyna miała problemy z otwarciem podwozia, krążyła nad miastem, w końcu szczęśliwie wylądowała na Okęciu. O problemach samolotu dowiedzieliśmy się od internautów na skrzynkę kontakt TVN24.
Pilot samolotu sygnalizował problemy z podwoziem - poinformował rzecznik komendanta głównego policji Mariusz Sokołowski. Na pokładzie znajdowało się 118 osób, nikomu nic się nie stało. W stan gotowości postawione zostały straż pożarna, karetki pogotowia i obsługa lotniska.

- Przyczyną awaryjnego lądowania samolotu był prawdopodobnie błąd we wskazaniach jednego z urządzeń - powiedział rzecznik prasowy przewoźnika Kamil Wnuk.
- Czujnik nie wykazał prawidłowego zamknięcia podwozia, wobec czego załoga zdecydowała się na powrót na lotnisko i poprosiła o status awaryjnego lądowania. Po próbie otwarcia podwozie otworzyło się bez kłopotów /.../. Służby techniczne Centralwings podejrzewają błąd we wskazaniach czujnika - powiedział Wnuk.

Zgodnie z procedurami, w sytuacji kiedy sygnalizowane są takie problemy, samolot musi przelecieć nad lotniskiem, by odpowiednie służby mogły sprawdzić czy podwozie otwiera się. Kiedy stwierdzono, że tak - zapadła decyzja o lądowaniu samolotu.

O problemach samolotu poinformowali nas internauci pisząc na Kontakt TVN24. - Już trzeci raz przelatuje nad Markami - poinformowała internautka Małgorzata. Informacje o awarii potwierdził na antenie TVN24 rzecznik państwowej straży pożarnej, kpt. Paweł Frątczak.

Frątczak poinformował, że przed podejściem do lądowania awaryjnego samolot wcześniej musi zrzucić siedem ton paliwa na trasie między Warszawą a Mińskiem. Zdaniem naszych internautów, Boeingi, a także inne współczesne samoloty, nie mogą zrzucać paliwa. Muszą je wypalić w locie.

mgo
Ciekawe ze wszech miar, prawda? ;)
A tu wątek na sąsiednim l.n.p.

: 10 kwie 2008, 08:03
autor: Pawel_2404
Widziałem go dzisiaj rano jak jechałem do pracy, zastanawiało mnie dlaczego w tym miejscu co był wykonywał skręt jeszcze z wypuszczonym podwoziem z racji tego że tam już podwozie powinno być schowane. po kilku minutach już pod biurem w radio podano że boeing będzie lądował awaryjnie bo ma problem z podwoziem.

: 10 kwie 2008, 08:31
autor: Spitfire
Jest nowa wersja artykułu z 9:20. Nagłówek się nie zmienił, ale treść skonkretyzowano i nieco wyprostowano ;)
Ciekawie jest śledzić rozwój wieści medialnej TVN oraz napływające sprostowania od czujnych internautów. :)
tvn24.pl pisze:Chwile grozy przeżyli pasażerowie samolotu Boeing 737 linii Centralwings. Maszyna miała problemy z podwoziem, krążyła nad miastem, w końcu szczęśliwie wylądowała na Okęciu. O problemach samolotu dowiedzieliśmy się od internautów na skrzynkę kontakt TVN24.

Samolot linii Centralwings leciał do Edynburga ze 121 pasażerami na pokładzie i 6 członkami załogi. - Zaraz po starcie z Warszawy pilot zasygnalizował problemy z podwoziem i poprosił o awaryjną procedurę lądowania. Z informacji, które nam przekazał wynikało, że aparatura nie sygnalizuje mu czy otwiera się podwozie - poinformował rzecznik Polskich Portów Lotniczych Artur Burak.

W stan gotowości postawione zostały straż pożarna, karetki pogotowia i obsługa lotniska.

Samolot krążył pomiędzy Mińskiem Mazowieckim a Warszawą by wypalić paliwo. Później nisko przeleciał nad lotniskiem - zgodnie z procedurami konieczne to było do sprawdzenia stanu podwozia. Gdy służby lotniska stwierdziły, że podwozie się otwiera, zdecydowano o awaryjnym lądowaniu.

Po wylądowaniu natychmiast ewakuowano pasażerów. Podczas gwałtownego hamowania samolotu pojawił się bowiem dym. Podstawiono trap ratowniczy - tzw. rękaw.

Internauci tvn24.pl piszą, że podczas zjeżdżania z rękawa przy opuszczaniu samolotu jedna osoba została lekko ranna. Kobieta ze zwichniętym stawem skokowym została odwieziona karetką do szpitala na Wołoskiej.

Potwierdza to Grzegorz Trzeciak z zespołu prasowego warszawskiej straży pożarnej. Innego pasażera zabrano do szpitala, bo zasłabł.

Błąd wskaźnika

- Przyczyną awaryjnego lądowania samolotu był prawdopodobnie błąd we wskazaniach jednego z urządzeń - powiedział rzecznik prasowy przewoźnika Kamil Wnuk.
- Czujnik nie wykazał prawidłowego zamknięcia podwozia, wobec czego załoga zdecydowała się na powrót na lotnisko i poprosiła o status awaryjnego lądowania. Po próbie otwarcia podwozie otworzyło się bez kłopotów /.../. Służby techniczne Centralwings podejrzewają błąd we wskazaniach czujnika - powiedział Wnuk.

Zgodnie z procedurami, w sytuacji kiedy sygnalizowane są takie problemy, samolot musi przelecieć nad lotniskiem, by odpowiednie służby mogły sprawdzić czy podwozie otwiera się. Kiedy stwierdzono, że tak - zapadła decyzja o lądowaniu samolotu.

Standardowa procedura

Robert Wdowiarski, pilot latający na Boeingach 737, potwierdza w TVN24, że to była standardowa procedura w tego typu sytuacjach. - Sygnalizacje są czasami jedna, czasami dwie, to zależy od egzemplarza samolotu. Jeśli jedna z kontrolek pokaże, że podwozie jest wysunięte albo zamknięte, należy jej zaufać. A jeżeli jest tylko pojedynczy obwód sygnalizacji, trzeba przestrzegać takich procedur, jakie wykonała załoga - tłumaczy. Dodaje, że ewentualnie pilot może też zdecydować się na ręczny wyrzut podwozia. - Takie urządzenie przewidział producent samolotu. Mamy takie cięgła, które się pociąga, wtedy zamek otwiera się mechanicznie, podwozie wypada pod własnym ciężarem, zatrzaskując się w położeniu wypuszczonym - wyjaśnia Wdowiarski.

Pilot dementuje informacje, że Boeing 737 latał wokół lotniska, żeby zrzucić paliwo. - Ten samolot nie jest wyposażony w zrzut paliwa. Paliwo można tylko wypalić, latając na niskiej wysokości aż do osiągnięcia takiego ciężaru, żeby mógł wylądować - tłumaczy dodając, że takie urządzenie mają większe, latające za ocean Boeing 767.

Informacja z Kontaktu TVN24

O problemach samolotu poinformowali nas internauci pisząc na Kontakt TVN24. - Już trzeci raz przelatuje nad Markami - poinformowała internautka Małgorzata. Informacje o awarii potwierdził na antenie TVN24 rzecznik państwowej straży pożarnej, kpt. Paweł Frątczak.

"Boeing wypala paliwo w locie"

Frątczak poinformował, że przed podejściem do lądowania awaryjnego samolot wcześniej musi zrzucić siedem ton paliwa na trasie między Warszawą a Mińskiem. Zdaniem naszych internautów, Boeingi, a także inne współczesne samoloty, nie mogą zrzucać paliwa. Muszą je wypalić w locie.

"Samolot Boeing 737 nie jest wyposażony w urządzenie do zrzutu paliwa, a te siedem ton wystarczyło by Centralwings przeleciał z Warszawy do Lizbony i z powrotem" - pisze internauta, kontroler ruchu lotniczego na warszawskim Okęciu.

W ciągu godziny samolot Boeing 737 spala 2,5 tony paliwa" - pisze internauta Dariusz, pilot Boeinga 737.

mgo/mlas

: 10 kwie 2008, 08:54
autor: Xlem
Opinie internautów - jakież to solidne źródło informacji.

: 10 kwie 2008, 10:35
autor: tomy
Xlem pisze:Opinie internautów - jakież to solidne źródło informacji.
W jakim sensie? Czasami opinie internautów są dobrą kontrą do ciepłych, niepotwierdzonych kaczek dziennikarskich puszczanych przez napalonych dziennikarzy.

W radiu od rana trąbili o rzekomym zrzucie paliwa, o chwilach grozy jakie tam muszą przeżywać pasażerowie. Wszystko po to aby podnieść słuchalność/oglądalność newsów. Boli, że dziennikarze nie mający pojęcia o lotnictwie używają zwrotów i opisów technicznych, o których nie mają zielonego pojęcia. Przypomina mi się nieszczęsna CASA i "papuga" Pałasiński z TVN-u, który następnego dnia przyjął postać eksperta i guru od lotnictwa (wszyscy znamy go z relacji z Watykanu) krzykliwe analizując katastrofę podczas jednego z wejść. Żenada...

: 10 kwie 2008, 10:44
autor: Spitfire
tomy pisze:
Xlem pisze:Opinie internautów - jakież to solidne źródło informacji.
W jakim sensie?
Też nie zrozumiałem Xlema – czyżby to faktycznie ironia?
Nie zapominajmy że tzw. "internautami" jest coraz więcej z nas – zarówno nastolatek z neopokolenia nie mający o niczym pojęcia, znający się na rzeczy forumowicz, aż po np. pilota czy kontrolera (czyli profesjonaliści).

: 10 kwie 2008, 11:31
autor: Xlem
Otóz uważam takie informacje za bezwartościowe. Miejsce, gdzie każdy może pisać co chce i jak chce nie pozwala na weryfikację i ocenę wiarygodności źródła, tym bardziej, że informacje często są wzajemnie sprzeczne.
przykłady:
1. "Już trzeci raz przelatuje nad Markami". Skąd internautka Małgorzata wie, że trzy razy przeleciał tes sam samolot. Jesli nie jest (jak my) pozytywnie zakręcona i nie ma odpowiedniego sprzętu nie jest w stanie nic powiedzieć. Na jakiej wysokości musi być B737 by móc gołym okiem odczytać znaki rejestracyjne? Ile razy w trakcie lotów maszyn wokół EPKS słyszałem pytania typu "to my mamy az tyle tych maszyn". Tu mimo odwrotnej sytuacji może wystapić ten sam mechanizm.
2. w jednym z bardzo licznych watków dyskusji na onet.pl wyczytałem zarówno o braku instalacji do zrzutu pakiwa, jak i o jej posiadaniu przez nowsze wersje B737 - od 400. Komu wierzyć. Czy podpis typu "kontroler lotów" lub pilot "B737 jest wiarygodny"?
3. Pomimo, że wiele razy doznałem "przykrego rozczarowania" nadal bardziej ufam informacją których źródło jest podane, najlepiej z imienia i nazwiska. Uważam, że w innym razie popadamy w totalny bezład informacyjny, do reszty zamazujący, i tak dziś już mocno wykrzywiony przez media, obraz otaczającego nas świata.
[/b]

: 10 kwie 2008, 13:30
autor: Mistrzu-PL
Opinie internautów - jakież to solidne źródło informacji.

na onecie najwięcej się znają dobijają mnie ich komentarze dobrze ze wylądował :)

: 10 kwie 2008, 16:48
autor: barthez123
To jest pikuś. Ja słyszałem jak jeden pan mówił, że dostał drugie życie!!! :?

: 11 kwie 2008, 21:19
autor: Spoterek
Czy powstał już temat o nietypowych zachowaniach na podejściu lub po starcie ?

Na EGCC dzieją się różne ciekawe rzeczy. Oczywiście nie często, ale czasem.

Jest zawsze głośno, gdy coś się dzieje w powietrzu. Gdy dzieje się to na ziemi, nikt nic nie wie, nawet nikogo to nie interesuje. Ale to może w innym dziale, którego nie ma.

No w każdym razie, dla przykładu, kilka dni temu z RWY zawrócił B 757(numeru nie pamiętam) TCX, z ponad 200 pasażerami na pokładzie, bo coś nie grało z air conditioning. Sam go wyprowadzałem na TAXI, jaka trema była, ufff...na szczęście przyczyna była w samolocie, a nie w Nas...

W każdym razie, gdyby coś takiego stało się w powietrzu, nie obyło by się pewnie bez echa, nie tylko w angielskiej prasie...

Tyle tak na szybko.

: 15 kwie 2008, 08:09
autor: Spitfire
Spoterek pisze:Tyle tak na szybko.
Dzięki za manczesterską relację. :)

Tymczasem znany nam Benio Centralwingsa znów strajkuje, znów w powietrzu, tym razem dużo bliżej spoterkowego podwórka ;)
tvn24.pl pisze:05:21, 15.04.2008 /Kontakt TVN24, PAP
Samolot Centralwings znów miał problemy
CZY LECI Z NAMI PILOT?


Obrazek
Samolot miał poprzednio problmey z lądowanie w Warszawie
TVN24

Feralny samolot linii Centralwings, który w ostatni czwartek awaryjnie lądował na warszawskim Okęciu, znów przyprawił o szybsze bicie serca swoich pasażerów - tym razem na lotnisku w Dublinie. Informację dostaliśmy na skrzynkę Kontakt TVN24.
- W poniedziałek w południe samolot linii lotniczych Centralwings lądował awaryjnie w Dublinie. Nie otworzyło się podwozie - napisał na skrzynkę Kontakt TVN24 Rudy.

Boeing 737, który 10 kwietnia dwukrotnie podchodził do lądowania na Okęciu, w poniedziałek aż trzy próbował wylądować na irlandzkim lotnisku. Przyczyną była także awaria czujnika. Rzecznik linii Centralwings potwierdził, że po czwartkowej usterce samolot przeszedł przegląd techniczny i został dopuszczony do lotów.

W związku z kolejną naprawą zaplanowany na popołudnie powrót do Warszawy również się opóźnił i ostatecznie pasażerowie wysiedli na Okęciu około pierwszej w nocy.

W czwartek rano na warszawskim Okęciu awaryjnie lądował Boeing 737 ze 118 osobami na pokładzie. W samolocie linii Centralwings lecącym z Warszawy do Edynburga nie zadziałał wskaźnik zamknięcia podwozia.

jaś/mlas
Zwracam uwagę na podtytuł... :?

: 15 kwie 2008, 08:28
autor: Xlem
Rozkład zoombie Centralwings powoduje "smród medialny", który na długie lata moze popsuc opinie linią niszkokosztowym, w przypadku Centralwings chyba słusznie nazywanym tanimi.
Szkoda, gdyz nie pozostanie to bez wpływu na rozwój przewozów lotniczych w Polsce.