Czesc Wam wszystkim...;]
: 13 mar 2008, 12:42
Hej Mam na imię Grzegorz i obecnie przebywam w poznaniu a dokładniej na ratajach.. Swoje zamiłowanie do lotnictwa mam już od dziecka... jako ze sie wychowałem niedaleko Wrześni... od dzieciństwa nad moim domem latały maszyny z EPPW.. nie zapomnę widoku kiedy to nad moja głową przeleciało kolo 18 sztuk..SU22 a skąd aż tyle... może co niektórzy wiedza...;p
O forum dowiedziałem sie od mojego kolegi dlatego tez postanowiłem sie zapisać. I w tym momencie chciałbym, dodać moja pierwsza historie która z "ożarowską" bramą. Od jakiegoś czasu chciałem sie tam wybrać i popatrzeć na efy az wczoraj nadszedł ten dzień.. Wskoczyłem na swój rowerek.. jeszcze wtedy było ładnie i świeciło słonce.. wiec wziąłem tylko bluzę..
trafiłem bez większego problemu.. stałem i stałem tam już trochę wiało.. ale ciągle cicho.. po 30 min.. mowie jadę do domu. dojechałem do A2 i słyszę silniki...
patrze w oddali 2 podchodzą do lądowania... wiec szybko wracam.. myślę wow.. coś sie w końcu dzieje..;d z hangarów zaczęły wyjeżdżać maszyny. w międzyczasie czarne chmury zbliżały sie coraz szybciej..5 albo 6 maszyn zaczęło kołować wiec zapowiadało sie ciekawie... zjechało sie trochę samochodów w tym ekipa Polsatu i zaczęli coś kręcić..kilka sztuk ustawiło sie już na pasie kiedy to......
Nadeszło piekło...;d
W tym momencie chcialbym pozdrowic wszystkich ktorzy spokojnie siedzieli sobie w swoich autach..;d
bluza okazała sie niewystarczająca trochę zmarzłęm..najemna tylko mała brzoza która i tak niewiele dawała... a do domu 8km...;d mimo to warto było..;d
To tyle tytułem wstępu..Pozdrawiam wszystkich Forumowiczów i jeszcze raz
WITAM..;]
O forum dowiedziałem sie od mojego kolegi dlatego tez postanowiłem sie zapisać. I w tym momencie chciałbym, dodać moja pierwsza historie która z "ożarowską" bramą. Od jakiegoś czasu chciałem sie tam wybrać i popatrzeć na efy az wczoraj nadszedł ten dzień.. Wskoczyłem na swój rowerek.. jeszcze wtedy było ładnie i świeciło słonce.. wiec wziąłem tylko bluzę..
trafiłem bez większego problemu.. stałem i stałem tam już trochę wiało.. ale ciągle cicho.. po 30 min.. mowie jadę do domu. dojechałem do A2 i słyszę silniki...
Nadeszło piekło...;d
W tym momencie chcialbym pozdrowic wszystkich ktorzy spokojnie siedzieli sobie w swoich autach..;d
bluza okazała sie niewystarczająca trochę zmarzłęm..najemna tylko mała brzoza która i tak niewiele dawała... a do domu 8km...;d mimo to warto było..;d
To tyle tytułem wstępu..Pozdrawiam wszystkich Forumowiczów i jeszcze raz
WITAM..;]

abu !