Strona 1 z 1

Baza serwisowa F-16 w Bydgoszczy

: 18 sty 2008, 18:44
autor: JW
Rzeczpospolita
Lockheed Martin ustąpił. Wbrew początkowym zastrzeżeniom firma zgodziła się, aby w Bydgoszczy powstała baza serwisowa F-16

Mechanicy z Wojskowych Zakładów Lotniczych nr 2 będą mogli naprawiać uszkodzenia i modernizować amerykańskie myśliwce. Jak dowiedziała się „Rz”, podpisanie umowy w tej sprawie to kwestia najbliższych tygodni. Na jej podstawie polscy mechanicy będą mogli usuwać uszkodzenia poszycia, podwozi, niektórych agregatów i systemów hydraulicznych. – To radykalnie skróci czas naprawy jastrzębi – mówi ppłk Wiesław Grzegorzewski, rzecznik Sił Powietrznych. Obecnie z każdą poważniejszą usterką trzeba latać do USA.

– Czeka nas skok technologiczny. Konieczne będą zakupy kosztownych urządzeń diagnostycznych, a mechanicy muszą poznać zupełnie nowe techniki obsługi – przyznaje Dariusz Sokulski, rzecznik WZL 2. Zakłady liczą, że potrzebne inwestycje pomoże sfinansować w ramach offsetu sam Lockheed Martin. Amerykanie mieliby przeszkolić inżynierów i dostarczyć dokumentację techniczną.

Przeniesienie serwisu F-16 do Bydgoszczy będzie dużym sukcesem polskich negocjatorów. Tym większym, że jeszcze w zeszłym roku Lokheed twierdził, że wymóg utworzenia zaplecza obsługowego nie znajduje się ani w kontrakcie na dostawę samolotów, ani też w umowie offsetowej. Nic dziwnego, usługi i naprawy na terenie USA miały być poważnym źródłem dodatkowych dochodów militarnego giganta z Teksasu.

Do Polski dotarły już 33 myśliwce (z zamówionych 48). Techniczne kłopoty z przerzutem pierwszych maszyn uświadomiły wojskowym, że niezbędne jest szybkie uruchomienie zaawansowanego serwisu F-16, wykraczającego poza obsługę eksploatacyjną.

Z towarzyszącego „kontraktowi stulecia” programu offsetowego, wycenionemu na 6 mld dol., Lockheedowi udało się zrealizować zobowiązania warte 4,3 mld dolarów. Ministerstwo Gospodarki nie ujawnia wartości tworzonego centrum obsługi F-16 w Bydgoszczy. – Mimo oporów amerykańskiego partnera udało się nam porozumieć i zmierzamy do oczekiwanego finału – kwituje Hubert Królikowski, dyrektor Departamentu Programów Offsetowych w Ministerstwie Gospodarki.

: 19 sty 2008, 10:37
autor: fly_jabko
i fajnie... raczej powinno tak być że sami jes serwisujemy a nie od razu lot za atlantyk...

: 19 sty 2008, 10:40
autor: Spoterek
Tak, to zdecydowanie najrozsądniejsze wyjście.

: 19 sty 2008, 13:31
autor: Fitter3005
Takie wiadomości to cieszą :!: :D

: 21 sty 2008, 10:03
autor: Xlem
Odnoszę wrażenie, ze jest to pierwszy i oby nie jedyny pozytywny efekt zmiany polityki wobec USA. W szczególności zmian w prowadzeniu negocjacji ws. tarczy antyrakietowej. Wystarczy, ze nowy minister obrony poleciał do USA nie na kolanach a już "medialna irytacja" amerykańskich polityków. Z drugiej strony zaś postęp w jakże istotnej dla obronności RP sprawie.
Czekamy na Patrioty. :)

: 02 lut 2008, 13:30
autor: Dukes
Ha tylko ciekawe kiedy ta baza powstanie...2015? :wink:

: 02 lut 2008, 15:14
autor: Drzemi
Tam od razu powstanie... :P

http://gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/ ... 88804.html
Spotkanie prezesa WZL z przedstawicielami Lockheeda zakończyło się fiaskiem. Utworzenie w Bydgoszczy centrum serwisowego samolotów F16 wciąż stoi pod znakiem zapytania.




Do spotkania doszło w czwartek w Ministerstwie Gospodarki. Bydgoszczanie liczyli, że wreszcie usłyszą od przedstawicieli amerykańskiego koncernu konkrety dotyczące powstania bazy serwisowej. Miałaby się ona zająć obsługą samolotów F16 z całej Europy Wschodniej. Przygotowanie bydgoskiej firmy będzie wymagało inwestycji rzędu kilkudziesięciu milionów dolarów. Zarząd WZL chce, by w ramach umowy offsetowej związanej z zakupem F16 sfinansował je koncern Lockheed Martin. Amerykanie zadeklarowali w niej, że zainwestują w polską gospodarkę 6 mld dolarów.

Po czwartkowym spotkaniu prezes Alfred Załużny i dyrektor wydziału offsetowego Ministerstwa Gospodarki Hubert Królikowski unikali kontaktów z mediami. Jak jednak dowiedziała się "Gazeta", rozmowy nie posunęły o krok planów utworzenia bydgoskiego centrum serwisowego. Przedstawiciele Lockheed Martina wskazywali, że w umowie offsetowej nie było mowy o jego utworzeniu w Polsce. Amerykanie niechętnie godzą się też na udostępnienie swoich technologii. A gdyby WZL miały zająć się naprawami amerykańskich myśliwców, transfer know-how byłby konieczny.

Leszek Walczak z zarządu bydgoskiej firmy przekonuje jednak, że niepowodzenie wczorajszych rozmów nie przekreśla planów utworzenia centrum. - Rozmowy będą kontynuowane - twierdzi. - Mamy też zapewnienie, że powstanie u nas biuro planowania i analiz Lockheeda. Liczymy, że będzie to pierwszy krok do powstania centrum obsługi - dodaje.

: 02 lut 2008, 16:03
autor: chudy
Rożne źródła, różne treści... :wink:


Rozmowy z koncernem Lockheed Martin trwają

Ministerstwie Gospodarki 31 stycznia miało miejsce jedno z cyklu spotkań strony polskiej z przedstawicielami amerykańskiego koncernu Lockheed Martin, producenta F-16. Spotkania dotyczą utworzenia w WZL nr 2 w Bydgoszczy centrum serwisowego tych samolotów.

Jak już informowaliśmy, determinacja strony polskiej wpłynęła na zmianę stanowiska koncernu Lockheed Martin w kwestii utworzenia w Wojskowych Zakładach Lotniczych nr 2 w Bydgoszczy centrum serwisowego samolotów F-16 (zobacz). Początkowo Amerykanie podchodzili do pomysłu bardzo niechętnie, lecz ostatecznie podjęli rozmowy. Zapisu o utworzeniu takiego centrum w Polsce nie było w podpisanej z koncernem w 2003 r. umowie offsetowej.

Do dwustronnego spotkania doszło 31 stycznia w siedzibie Ministerstwa Gospodarki. Uczestniczyli w nim przedstawiciele Ministerstwa Obrony Narodowej, Departamentu Programów Offsetowych Ministerstwa Gospodarki, WZL nr 2 w Bydgoszczy oraz amerykańskiego koncernu.

Według „Gazety Wyborczej” spotkanie zakończyło się fiaskiem: rozmowy nie posunęły o krok planów utworzenia centrum serwisowego w Bydgoszczy, które wciąż stoi pod znakiem zapytania.

Z przedstawioną przez „Gazetę Wyborczą” oceną spotkania nie zgadza się płk Andrzej Wąsiewicz, dyrektor Biura F-16 w MON: – Jestem zaskoczony interpretacją gazety, która mija się z prawdą – powiedział płk Wąsiewicz naszej redakcji. – Przed nami kolejny etap konstruktywnych rozmów.

Jak wyjaśnia płk Andrzej Wąsiewicz, trudno mówić o fiasku rozmów, skoro będą one kontynuowane. Czwartkowe spotkanie nie było przewidziane jako finalne, na którym miałoby dojść do zakończenia negocjacji i podjęcia decyzji. W jego trakcie z udziałem prawników dyskutowano o szczegółach ewentualnej umowy. W planach jest jeszcze wiele takich spotkań.
Źródło:http://lotniczapolska.pl/content/view/1922/89/

: 03 lut 2008, 23:03
autor: Spitfire
Nie wiem jak będzie, mam nadzieję, że jak najlepiej, ale to brzmi wiarygodnie:
http://gospodarka.gazeta.pl pisze:Amerykanie niechętnie godzą się też na udostępnienie swoich technologii. A gdyby WZL miały zająć się naprawami amerykańskich myśliwców, transfer know-how byłby konieczny.

: 03 lut 2008, 23:51
autor: caries
Amerykanie ;delikatnie mówiąc,nie słyną z bezinteresownego rozdawnictwa,a jaki mają interes żeby wspierac nas technologicznie? Samoloty juz nam sprzedali... :lol:
A o obiecanym offsecie to nawet szkoda wspominać.....

: 03 lut 2008, 23:58
autor: Spitfire
caries pisze:A o obiecanym offsecie to nawet szkoda wspominać.....
Niech ich teraz rząd Tuska rozlicza, skoro mieni się takim rozliczeniowym ekspertem! :P

: 04 lut 2008, 01:51
autor: Mobii
sfinansuja tylko tyle ze wyszkola kilka osob :) a w koncu i tak to nie wypali....

predzej euro 20012 sie u nas odbedzie, chociaz patrzac na postepy to watpie niz bedziemy szesnastki serwisowac :)

: 16 kwie 2008, 16:38
autor: sk

: 17 kwie 2008, 06:25
autor: suter
wczoraj jeszcze na wycieczce to potwierdzili :D