Strona 1 z 2

Jakiego joy'a wybrać?

: 11 lis 2007, 10:36
autor: Miłosz
Widzę że już jeden temat powstał ale nic z tego nie wyszło " bielik" się nie dowiedział jakiego joy'a ma wybrać.... Teraz przyszła taka pora na mnie. Więc zadaję takie samo pytanie jakiego joy'a wybrać ale NIE DROGIEGO :!: :!: :!: :!:

Chciałbym sobie po grać w Jetfighter III i Lock On.???
Na co powinienem zwrócić uwagę przy wyborze???

: 11 lis 2007, 11:10
autor: bielik
O ile pamiętam NESQUIK zaproponował Saiteka Cyborg Evo. Kiedyś miałem taniego joya i niestety po kilku miesiącach zabawy skalibrowanie go stało się niemożliwe. Według mnie to powinien być jeden z najważniejszych wymogów joya w rozsądnej cenie. Bo co to za przyjemność, kiedy nic nie dotykasz, a samolot sobie skręca sam. I mówię tutaj o o wiele prostrzych symulatorach, gdzie naprawdę jak nic nie dotykasz, z samolotoem nic się nie dzieje.

: 11 lis 2007, 17:04
autor: nevolek
Ja od mojego MFS: X Acceleration używam już chyba 2 rok Logitech Extreme 3D PRO. http://www.logitech.pl/local/produkt/1992

Joy powinien mieć:
Obrotową rękojeść i przepustnice bo inaczej to kicha.

: 04 sty 2008, 01:07
autor: Jester
Witam

Jeśli cena gra rolę to zawsze byłem zadowolony z Logitecha Wingmana (nie wiem jak się ma jego obecne wcielenie).

Ale jeśli ktoś poważnie myśli o symulacji (Falcon) to tylko Cougar. Pedały są zbędne. W powietrzu F-16 rzadko korzysta ze steru kierunku...

Jest kilka ALE:
1) cena (nie znam aktualnej; ok 800pln?)
2) orginalny z pudełka się nie nadaje - potrzebne są modyfikacje niektórych przełączników (w przeciwnym wypadku się połamią). Trzeba rozmontować skubańca i pomajsterkować (cierpliwość wskazana)
3) Główne elementy rejestrujące wychylenia są nietrwałe i po kilku tygodniach wychylenia steru mają "dziury". Rada -zakup modyfikacji - wymiana na czujniki nacisku (tak jak w prawdziwym eFie) ok.900pln
4) złożone oprogramowanie

ZA:
1) Całość z metalu (waga ok 10kg), uczucie w ręce...Ci którzy siedzieli za prawdziwym sterem wiedzą o czym mówię
2) wygląd
3) PRECYZJA działania (po za tą "dziurą")

Wiem co mówię. Posiadam Coug'a od 3 lat. Znam opinie wielu użytkowników - potwierdzą moją ocenę. Brakuje mi tylko tych czujników, które czynią joy'a IDEALNYM. Inwestycja wstrzymana jako, że pompuje kasę w prawdziwe latanie. Jak tylko odłożę to biorę bez wahania. WARTO,WARTO,WARTO....

Pozdrawiam
Paweł

: 05 sty 2008, 12:44
autor: chudy
A propos Cougar`a. Na allegro pojawił się jeden egzemplarz :) Ciekawe w jakim jest stanie i jaka będzie ostateczna cena?

LINK

Tylko dla ludzi o mocnych nerwach

: 07 sty 2008, 22:38
autor: Jester
Coś takiego mieć przy biurku...


http://hirevsims.com/01prod/fltcontrl/f ... /f1602.htm

Z góry uprzedzam nie do kupienia przez domowych użytkowników. :roll:

P.S.Co do mojego poprzedniego post'a - cena modyfikacji Couga (320euro)

Re: Tylko dla ludzi o mocnych nerwach

: 08 sty 2008, 08:56
autor: Spitfire
Jester pisze:Coś takiego mieć przy biurku...
http://hirevsims.com/01prod/fltcontrl/f ... /f1602.htm
Taaa... :roll: :wink:

: 17 sty 2008, 13:10
autor: kozlov
Jester pisze:Witam

Ale jeśli ktoś poważnie myśli o symulacji (Falcon) to tylko Cougar. Pedały są zbędne. W powietrzu F-16 rzadko korzysta ze steru kierunku...
Wszystko fajnie pięknie tylko, że...

Nie mówmy, że istnieje Cougar, zaraz po nim jest wielka przepaść i pojawiają się nagle joye z niższej klasy.

Cougar jest dla fanów, dla doświadczonych pilotów lub tych, którzy naprawde mają styczność z Falconem. Ale nie mówmy sobie, że to 100% realizmu... przepustnicy z F-16 nie da się wykonać ani kupić, ze względu na jej 'poziomowość', pozatym istnieją substytuty Cougara jak np. X-52. Podobnie jak Cougar jest w systemie HOTAS i przy odrobinie pomyślunku można skonfigurować profil tak aby otrzymać faktyczny HOTAS z szesnastki.

Co do orczyka - także się trudno się zgodzić. Nie wiem w jaki sposób poruszasz się F-16 choćby w Dogfighcie bez orczyka. Drobne korekty kursu czy precyzyjny zrzut bomb z CCIP wymaga orczyka.

PS.

Co do czujników nacisku, diabelskie stworzenie :D Testowałem to w praktyce i powiem, że nie chciałbym mieć takiego czegoś w domu. Może głównie dlatego, że nie odczuwam G-force latając :lol: I jest to wówczas niepotrzebne...

: 21 sty 2008, 04:09
autor: Jester
Zgadzam się, że inne zabawki także doskonale nadają się do zabawy w system HOTAS. Tak jak napisałem wszystko zależy od stopnia "ześwirowania" :lol: Dla mnie osoba chcąca poświęcić czas (duuuuużo czasu) na F4 z założenia chce dążyć do jak największego realizmu :wink: . Cougar to kolejny stopień i w połączeniu z czujnikami przybliża nas do tego (miałem okazję wysłuchać pilotów 16nastek, którzy testowali Cougar'a i narzekali, że nie są przyzwyczajeni do takich wychyleń joy'a - więc uważam, iż maniacy F4 też powinni czuć się w ten sposób).

Co do orczyka. Są dwie filozofie. 1) Chcesz osiągać jak najlepsze wyniki w grze i niwelować niedoskonałości symulacji to pomagasz sobie orczykiem w sytacjach gdzie w rzeczywistości się tego nie robi 2) jesteś świrem i stosujesz taktykę i zasady pilotażu z DASH-1 pomimo że symulator nie wie o nich lub ma błędne pojęcie o ich zastosowaniu

Orczyk był częściej używany w starszych blokach (Dogfighting). Przy nowszych wersjach: " General rule in the real Viper is don't use manual rudder unless taxiing or in a crosswind" - pilot z 10 letnim doświadczeniem. Twierdzi on, że przy CCIP w rzeczywistości wychylenie steru nic by nie dało. Komputer przy większych prędkościach ogranicza wychylenia i jedynie trochę wyhamowuje samolot (Thunderbirds wykorzystują to przy ciasnych formacjach).Odchylenie ma mały wpływ na bezwładność i to co robisz w Falconie to "poprawiasz" HUD, który w tym momencie nie do końca oddaje rzeczywistość. Z zasady piloci F-16 rzadko eksperymentują z orczykiem.

Reasumując - wszystko zależy od tego ile chcesz realizmu, a ile zabawy.
Pozdrawiam
Paweł

: 21 sty 2008, 15:17
autor: kozlov
Pisałem to z perspektywy raczej symulacji, ale jeśli odnosimy się do realu to nadal ciężko mi się zgodzić z tym, że domowy joy powinien mierzyć przyłożoną siłę. Siłę jaką przykłada się do drążka i jego 'opór' zależy od przeciążenia...

: 23 sty 2008, 03:45
autor: Jester
kozlov pisze:...nadal ciężko mi się zgodzić z tym, że domowy joy powinien mierzyć przyłożoną siłę. Siłę jaką przykłada się do drążka i jego 'opór' zależy od przeciążenia...
Walczę dalej... :wink:

Tutaj chodzi o jeden z najważniejszych powodów stworzenia "bocznego-drążka" sterowanego "z nadgarstka": PRECYZJA przez wielkie P. Jeśli faktycznie bawiłeś się tą zabawką to wiesz o czym mówię i powinieneś także wiedzieć, że brak przeciążenia przed ekranem :roll: kompensuje się regulacją siły przyłożenia (zmniejszamy ją).

No i na koniec, tak jak pisałem, jestem świrem i chcę sterować tak jak się to odbywa w rzeczywistości. W końcu to "elektryczny odrzutowiec" :lol:

Re: Jakiego joy'a wybrać?

: 21 cze 2009, 21:46
autor: Przemo
Ponawiam swojego posta bo też go "wcieło".

Szukam joysticka do symulatora Falcon 4.0. Zależy mi na tym żeby jak najbardziej przypominał prawdziwy w F-16 Block 52. Narazie znalazłem z ciekawszych Saitek Aviator. W innym wątku widziałem propozycję x-52.

Proszę o porady nt. zakupu joy'a do Falcona 4.0 bo jak wiadomo diabeł tkwi w szczegółach a tych początkujący nie zawsze znają. Z góry dziękuję.

Re: Jakiego joy'a wybrać?

: 21 cze 2009, 22:11
autor: martin
Przemo pisze:Ponawiam swojego posta bo też go "wcieło".

Szukam joysticka do symulatora Falcon 4.0. Zależy mi na tym żeby jak najbardziej przypominał prawdziwy w F-16 Block 52. Narazie znalazłem z ciekawszych Saitek Aviator. W innym wątku widziałem propozycję x-52.

Proszę o porady nt. zakupu joy'a do Falcona 4.0 bo jak wiadomo diabeł tkwi w szczegółach a tych początkujący nie zawsze znają. Z góry dziękuję.
Jak do Falcona , to tylko couguar, tylko cena trochę kosmiczna, jak Cie nie stać no kotka to x52 też dobry będzie

Re: Jakiego joy'a wybrać?

: 22 cze 2009, 10:08
autor: Mistrzu-PL
A jak na X52 ciebie nie stac Bardzo polecam Saiteka Cyborga Evo z FF ... Potencjometry an czujnikach halla ja mam go w tej chwili świetna sprawa i jest nie do dobicia sąsiad mój ma już go 3 lata i nie może go dobić a chciałby kupić X52 :)
Polecam !

PS : F-16 to on nie przypomina ale latanie na nim to sama przyjemność :)

Re: Jakiego joy'a wybrać?

: 22 cze 2009, 16:45
autor: Przemo
Dzięki za rady. Coraz bardziej skłaniam się do Saitek Aviatora.
Aviator dostępny np.:
emarket.pl 115 zl
digitronik.pl 118

Taka ciekawostka o joy'u i Falcon 4.0:
http://www.meriweather.com/16/right/stick.html#
Opis całego kokpitu:
http://www.meriweather.com/16/16-fd.html#