Strona 1 z 10
Forumowicze 31blot w przestworzach :)
: 16 paź 2007, 22:04
autor: eNwings
Temat ten powstał by użytkownicy tego forum, mogli się podzielić z resztą użytkowników swoimi wrażeniami, odczuciami i spostrzeżeniami z przebywania TAM w przestworzach
No to ja pierwszy. Dzisiaj niespodziewanie miałem okazje przelecieć się paralotnią typu
Ozon. O zachodzie słońca wykonałem 3-4 kilkuminutowe loty z góry 'Klonówki' (ok. 500m n.p.m.) - było bajecznie

, może jutro mi sie to uda powtórzyć

Jak tylko będzie termika i noszenie, to sie może uda troche wyżej wspiąć

.
see ya UP THERE
: 17 paź 2007, 07:27
autor: Spitfire
Ciekawy pomysł z tym tematem, Pat!
Moje skromne doświadczenia lotne zakończyły się niestety w odległej już przeszłości...

A były to: przelot Antkiem – lot widokowy nad morzem (przez chwilę trzymałem stery!

) i rejsowym ATRem z Poznania do Wa-wy.
Tym bardziej więc liczę na reaktywację wkrótce, bo już trochę czasu minęło...

Ale obawiam się, że jeszcze troszkę przyjdzie poczekać...
Tymczasem ostatnio swymi wrażeniami
dzielił się Nevolek 
: 17 paź 2007, 08:48
autor: pilot1989
: 17 paź 2007, 09:06
autor: TIGER
Ostatnim samolotem jakim na razie lecialem byl M-28 Bryza, to bylo w tym roku. A wczesniej to byly to rozne samoloty (ale podkreslam LECIALEM, a nie PILOTOWALEM): An-2, An-26, Wilga, Cessna 152, Boening 737, 767, Airbus A340.
: 17 paź 2007, 10:10
autor: suter
Boeing 757-200, czarter do Antalyi, generalnie start, lądowani i turbulencje zajebioza, reszta lotu to nuda, ale i tak sie cieszylme jak do tej pory jedyne przezycie w powietrzu, cala podroz tam i z powrotem wklejony w szybe hehe, ale miejsca malo jak nic, ja 190 wzrostu a mjesca na nogi jak bym byl karlem, bardzo niewygodnie,ale uhahany po pachy bylem ja male dziecko

: 17 paź 2007, 11:42
autor: eNwings
Spitfire pisze:Ciekawy pomysł z tym tematem, Pat!

Dzięki. Długo sie nosiłem z zamiarem stworzenia go, ale vena przyszła wczoraj...
Cograts

!!! Nevolek (może opowiesz coś więcej na ten temat

).
Tymczasem ja postaram sie wkrótce opowiedzieć o moich wrażeniach ze swojego pierwszego lotu w życiu a także wrażeń ze szkolenia szybowcowego & spadochronowego jakie przechodziłem w nieodległej przeszłości

.
Żałuje tylko, że nie miałem ze sobą wtedy aparatu

.
p.s. Airlinerem jeszcze nigdy nie leciałem, czy to turbopropem czy turbofanem, ale moze jeszcze kiedyś będzie ku temu okazja.
EDIT:
A jedynym
samolotem jakim do tej pory leciałem był poczciwy ANtek (4x), nie był to długi lot i jest to o tyle zabawne, że nigdy nie lądowałem razem z samolotem, bo zawsze w oklicach 4000ft gdzieś wychodziłem...

: 17 paź 2007, 12:48
autor: Xlem
Ja zawsze wolę "wysiadać " w okolicach 4000(+) m!
Skoro już wymieniamy:
Przejazd w "obie strony" B737, ATR 42, ATR-72.
Najczęsciej "one way ticket": An-2, An-28, M-28, Jak-12, PZL-101, PZL-104, SZD-9, L-410, Mi-2 i Mi-8.
I jak zwykle "swoje"; najwięcej wrażeń dostarczają loty antkiem.
: 17 paź 2007, 13:41
autor: nevolek
eNwings pisze:
Cograts

!!! Nevolek (może opowiesz coś więcej na ten temat

).
A co ja mogę więcej opowiedzieć

Hmmm no dobra wyczepiłem boćka z holu za Wilgą

Bielika się spytajcie on też leciał
Zapraszam
Wszystkich wszystkich sympatyków 6 PLM-B na piątkowe spotkanie

(oczywiście na lotnisku)
więcej
>TUTAJ<
: 17 paź 2007, 14:27
autor: Pałkers
Ja w zeszłym roku dostałem w prezencie urodzinowym od żony, przelot Cessna 152, SP-KSO, która zresztą miała w sierpniu tego roku wypadek. Lot był z lotniska w Żernikach i trwał 30 minut, odbył się na trasie Żerniki wzdłuż A2 nad Komorniki, potem kółeczko nad Zamkiem w Kórniku, następnie podziwianie EPKS z powietrza kilka kółek i parę fajnych „manewrów” nad lotniskiem i przyziemienie w Żernikach.
I jeszcze to co najbardziej podniosło mi adrenalinę i nie zapomnę tego do końca życia, w drodze z nad Komornik do Kórnika zostały mi udostępnione stery,

przez całe 4 minuty pilotowałem samolot, miałem nad nim kontrolę (góra duł prawo lewo), oczywiście pod czujnym okiem pilota

, a spociłem się z wrażenia nieziemsko.
Dawno temu miałem też okazję lecieć motolotnią.
Jak na razie to wszystkie moje doświadczenia w powietrzu, mam nadzieję że nie ostatnie.
A tu fotka tej Cessny znaleziona w necie
http://www.airliners.net/open.file/1048345/M/
: 17 paź 2007, 14:59
autor: chudy
Moje lotnicze doświadczenia:
1. Lot szybowcem PW-4 Bakcyl nad ośrodkiem szybowcowym Politechniki Rzeszowskiej w Bezmiechowej! Najmilej go wspominam! Przepiękne widoki Bieszczad, no i start za wyciągarką! Super uczucie
2. Lot małym samolotem treningowym AT-3 nad Warszawą ( start i lądowanie na Bemowie ). Pilot, ku memu zaskoczeniu zaraz po starcie przekazał mi stery, i tak sobie leciałem

Nawet podszedłem do lądowania! Stery przejął dopiero niedługo przed przyziemieniem!
3. Lot z Warszawy do Chicago i spowrotem lotowskim B767-300. Widoczki nieziemskie. Obsługa też bardzo miła

: 17 paź 2007, 18:04
autor: Drzemi
Mi się zdarzyło Wilgą i zdarzało An-2.
: 17 paź 2007, 20:04
autor: eNwings
Xlem pisze:Ja zawsze wolę "wysiadać " w okolicach 4000(+) m!
Ja też wolałbym mieć minute free fall'u, ale jestem jeszcze na etapie liny hehe
Nevolek pisze:A co ja mogę więcej opowiedzieć

Hmmm no dobra wyczepiłem boćka z holu za Wilgą

Bielika się spytajcie on też leciał
No wrażenia musiały być niedoopisania

, dobrze pamiętam swój pierwszy raz

, ale o tym kiedy indziej opowiem. Bocian to naprawde
świetny szybowiec do stawiania pierwszych kroków w przestworzach, jest w miare stateczny przez co wybacza dużo błędów, które popełnione na innym typie mogłyby być krytyczne. Rozumiem, ze ćwiczyliście budowe kręgu do lądowania... bo późnym popołudniem to termika już zwykle 'siada'.
p.s. Chętnie bym wpadł na spotkanoko przy grillu, ale to jest 'mały' kawałek, poza tym tak daleko na północ jeszcze sie nie zapuszczałem

.
: 17 paź 2007, 21:54
autor: Ber
Z tego co pamiętam, gdy miałem kilka lat (może siedem) leciałem LOT'em z Poznania do Warszawy.
W ubiegłym roku zaś miałem przyjemność lecieć Wilgą (dokłądnie 6 maja), razem z moją (wówczas jeszcze) narzeczoną. Zostałem wylosowany podczas akcji w Starym Browarze "Rozwijamy Skrzydła" (Suter coś wie na ten temat). W sumie to wygrałem jedno miejsce, ale zrobiłem narzeczonej niespodziankę - na lotnisku w Kobylnicy dowiedziała się, że leci ze mną... Przeżycie przednie. Kiedy wsiadaliśmy, zapytałem pilota o katastrofy Wilg i zasugerowałem w tym pytaniu, że pewnie to w wyniku błedów pilotów. On ze stoickim spokojem odparł, że to raczej zawodzi motor... Nic dodać, nic ująć...
: 18 paź 2007, 06:33
autor: suter
hehe tak wiem coś na teram losowanie w Starym Browarze

: 18 paź 2007, 09:17
autor: Xlem
Bocian jest fantastyczny, zwłaszcza gdy siedzisz na skrzydle - jakieś 1000 m nad ziemią.
Moje loty związane z "naszymi" bazami:
30.09.2000; An-2 SP-AMO; 2 x 3100m.
Fantastyczny widok na bazę (ustawione na płycie ołówki), Poznań (ze słońcem za plecami) i cała okolicę.
24.08,2002;An-2 SP-ANC; 1700m.
Dolot i odlot z Powidza na 50 m - super widoki.
Gdy lądowaliśmy na trawie na pasie stał Su-22, który po chwili bliziuuutko nas wzbił sie w powietrze.