Wybaczcie, że dopiero teraz się odzywam, ale przekopywałem się przez zwały roboty...
Po pierwsze - mamy Stowarzyszenie! Tu serdeczne podziękowania należą się Berowi, to na jego barkach spoczywały wszystkie sprawy formalno-kancelaryjne i tak szybka rejestracja to berowy sukces. Dzięki Ber, należy Ci się beczka piwa!
Teraz czeka nas właściwa praca Stowarzyszenia, wkrótce zapowiemy spotkanie na którym, oprócz przyjemności, będzie się też trzeba podzielić obowiązkami.
Po drugie - piszę o tym z pewnym zakłopotaniem, bo zgłoszenie jest personalne, a persona jest niegodna...
Dowództwo 2 Brygady zgłosiło
nas do nagrody Buzdygan, jak to już napisał Ber, w kategorii "Przyjaciel wojska". Gdy komunikował mi to pewien miły Pan Kapitan z Brygady próbowałem mu uświadomić, że jeśli już chcą być tak mili i dać nam taki kredyt zaufania, to lepiej będzie gdy zgłoszą Stowarzyszenie. Okazuje się jednak, że nie ma formuły zgłoszeń organizacji... Więc pozostaje zasada reprezentacji, no i tu niestety wypada na prezesa. Mam jednak nadzieję, że wszyscy członkowie (obecni i przyszli) Stowarzyszenia czują się adresatami tej miłej nominacji - są nimi w istocie.
Muszę powiedzieć, że niezwykle miłym odkryciem było dla mnie to, co powiedział Pan Kapitan o naszym Stowarzyszeniu, okazuje się, że sam fakt naszego powstania wzbudził duże zainteresowanie wśród żołnierzy. No nic, pozostaje nam nie zawieść pokładanego w nas zaufania. Serdecznie za to dziękujemy.
Powiem Wam jeszcze, że fajnie, że się w końcu zebraliśmy w kupę, miło być w takim towarzystwie. Czeka nas w najbliższym czasie dużo roboty, mam nadzieję, że sił wystarczy
