Może lepiej jednak kontynouwać w tym wątku... [mimo że prawie został zamknięty, ale jak wiemy prawie to duża różnica

] ten o którym mówisz Spit ma wąski zakres, bo odnosi sie jedynie do lokacji lotnisk... i dyskutowanie w nim o tym o czym tutaj to byłby MAŁY OT, tak mi sie zdaje

.
Tak więc,
Xlem pisze:Pytanie do Patriota - co to znaczy " w pobliżu dużych miast". [...]
Czy jest to tak, jak w Poznaniu kilka kilometrów od centrum, czy na głebokich przedmieściach rzędu 30-50 km od centrum?
Miałem na myśli lokalizacje w obrębie granic miasta (jak w Poznaniu) do przedmieść poza miastem.
Xlem pisze:Możesz podać przykład bazy leżącej w podobnej odległości od centrum miasta powyżej pół miliona mieszkańców, jak ma to miejsce u nas.
Teraz pierwsze co mi przychodzi od razu do głowy to jest: Elmendorf-Anchorage (Alaska), Andrews-Waszyngton (DC), Nellis-LasVegas (Nevada) - wszystko to przykłady baz wojskowych leżących w obrębie granic miasta powyżej 0,5 mln mieszkańców.
Ale tak sobie myśle, przecież cały ten bałagan o którym tutaj mówimy, dotyczy jedynie relatywnie małej grupki osób zamieszkałej w najbliższym sąsiedztwie Bazy a nie całego miasta Poznań, myle sie ? Czy grunty w centrum straciły na wartości, albo ktoś kto mieszka poza tzw. strefami ograniczonego wahatever... domaga sie odszkodowań ?
A więc tu chyba nie chodzi o to, jak blisko dużego miasta znajduje sie lotnisko, bo to nie miasto toczy spór, a jedynie ludność przyległa. Skoro tak, to w Europie tylko jest chyba setki przykładów lotnisk umiejscowionych w pobliżu mniejszych miast i wiosek.
A czy słyszeliście kiedyś o podobnych problemach baz wojskowych z okoliczną ludnością w Polsce choćby ? Mi sie jakoś nie obiło o uszy.
Spitfire pisze:Co za palanty! [przepraszam za ton!] Nawijają w materiale o hałasie z F-16 i pokazują... powidzkie suki?? No po prostu zaraz wyjdę z siebie! Suka na zwiastunie materiału, suka na 1:03, na 1:10, na 1:13 (w materiale na telewizorze mieszkańca)...
Te dziennikarzyny to pojęcia o niczym nie mają, nawet amerykańskiego samolotu od radzieckiego nie odróżniają, i każdy wciskany im kit przyjmą i – co gorsza – wciskają dalej nieświadomym niczego tysiącom ludzi za pomocą masowych środków rażenia (tv, gazety i inne...)
A to to już wogóle temat rzeka, o 'kompetencji' polskich dziennikaży było już nie raz, i co?, i nic...

Ja już nawet przestałem zwracać uwage na te błędy wszelkiego rodzju, szkoda zdrowia

.
Spitfire pisze:Wysiedlić marlewo i przedłużyć pas! – oto mój postulat!
Popieram w całej r o z c i ą g ł o ś c i

!!!