Warto było dziś pojawić sie pod bazą Co prawda Pogoda nie rozpieszczała, bylo przenikliwie ziemno i przekropnie, a dla fotografii zdecydowanie za mało światła, lecz jesli chodzi o doznania lotnicze było Bardzo miło. Niestety mogłem być tylko na pierwszej turze lotów w której w powietrze poszło 10 maszyn, pierwsze osiem szt. wkołowywało na pas we cztery maszyny by pokolei jeden za drugim startować. po ok 80 Minutach pierwsza czwóreczka powróciła, i kiedy podeszła do przyziemienia zaczął padaćobficie deszcz, 2 usiadły ze spadaczkami, dwa odeszły... Kiedy descz zelżał wróciły podstawa Chmur bardzo niska a więc już znad miasta schodziły nisko i majestatycznie, wiatr momentami porywisty no i oczywiście jak to bywa z podmuchami od wschodnich sąsiadów bardzo zimny, ale zaowocował podejsciem od Ożarowskiej, a więc było nisko i głośno, a w osi pasa można było zażyć nieco cieplejszego podmuchu

Kiedy usiadła pierwsza czwórka zaczeły sie rozgrzewać kolejne maszyny, okazało się, że załapaliśmy sie na wyloty Do Hiszpani na TLP, osiem maszyn w konfiguracji do dalikich lotów - CFT + podskrzydłowe

wykołowało pod pas a za nimi dwa Herce i w tym czasie zaczęły sie przyloty, a więc ruch na lotnisku jakiego jeszcze nie widziałem, starty przeplatały sie z lądowaniami.
A że pas mokry to przyziemiające maszyny używały spadochronów, a startujące fajnie "odparowywały" pas

Oczywiście czas bez samolotów, spedzony na oczekiwaniu w doborowym towarzystwie umilała branżowa pogawędka... I niestety nastał czas, że musiałem wracać i z trasy dostałem info, że do startu szykują sie Su-22, eh... Gdybym miał 10 minut wiecej załapał bym sie na to..
Pozdrawiam spotkanych i do nastepnego
