pingwin pisze:
Zależy Wam na popularyzowaniu Polskich Sił Powietrznych i 31 Bazy Lotniczej w Krzesinach czy tam 3 elt i fotografowaniu F-16 itp czy na tym jak mają poprawnie wypowiedzieć nazwę Krzesiny obcokrajowcy?
Jejku proszę jesteśmy u siebie i nie róbmy z siebie oszołomów. Dlaczego wszystko musi byc robione nie dla nas Polaków tylko dla Amerykańców i innych pajaców dla których tylko musimy sie podlizywać?
Czy gdzieś daleko w Wlk Brytanii czy Niemczech martwią się tym że Polacy nie będą mogli poprawnie przeczytać nazwę ich klubu ...?
NIE, więc dlaczego my mamy się zmieniać dla nich... ?
Jak dla mnie " Krzesiny" jest wporządku... a kto nie potrafi tego słowa wypowiedzieć to już jego problem...
Ber pisze:Brawo Pingwin. Podoba mi się to, co napisałeś!
Pozdrowienia dla ludzi z Północy...

Spoko, staram się coś wyjasnić...
Również pozdrawiam... ludzi z południa
Dla Ciebie Ber specjalne pozdro, działaj dalej i oby w górę.. Powodzenia
Dziękuję za te słowa!
Popieram Twoje stanowisko w 100%, a gdybym mógł to nawet w więcej...!
Dołożę więc jeszcze coś od siebie. Do wszystkich zwolenników ułatwień i specjalnego traktowania dla obcokrajowców: Gdzie podziała się Wasza narodowa duma?!
Z tego, co wiem, jesteśmy cały czas w Polsce, baza jest polska, e-Fy już też nasze, więc o co u licha chodzi?!
Chyba, że czegoś nie wiem, może dziś obudziłem się już w innej rzeczywistości...
Nie jestem zwolennikiem jakiejkolwiek dyskryminacji, ale trzeba zachować zdrowy rozsądek. Można to określić mianem "szacunku dla sytuacji zastanych" (notabene tę samą zasadę odnoszę do wszystkich, którzy osiedlili się niedawno w okolicach Bazy, a teraz domagają się zmiany jej lokalizacji - czyt. Marlewianie i inni).
Kiedy jestem w Wielkiej Brytanii, muszę się podporządkować i używać języka Wyspiarzy, kiedy jestem w Niemczech, raczej trzeba mówić po niemiecku (ewentualnie angielsku). Nawet przez myśl nikomu przy zdrowych zmysłach by nie przeszło, żeby wymagać od Anglika czy Niemca, aby we własnym kraju zwracał się do Polaka po polsku.
A w Polsce?! Jeżeli Anglik czy Niemiec przyjeżdża do nas i chce tutaj coś załatwić, mamy prawo oczekiwać wzajemności. Oczywiście nie chcę przez to powiedzieć, że nie warto znać języków obcych. Z pewnością warto, ale obcokrajowiec w Polsce nie powinien korzystać z jakiejś specjalnej pozycji. Czy mamy go hołubić tylko dlatego, że jest obcokrajowcem?
Drodzy Forumowicze, więcej dumy i wiary w siebie, we własny kraj!
Piszę też to z szacunku dla naszej pięknej historii, dla wszystkich polskich pilotów, których tak wielu poległo w bardzo różnych miejscach...
Budujmy przyszłość w szacunku dla przeszłości i tradycji!