Strona 6 z 20

: 23 wrz 2004, 21:29
autor: Nostromo
(wygrzebałam to ze strony Star Wars - niektóre są naprawdę niezłe :) )

Co można usłyszeć pracując w Biurze Obsługi Klienta? Jak się okazuje bardzo wiele ciekawych rzeczy. Prezentujemy zbiór śmiesznych rozmów, które bawią czytelników a konsultantów BOK-u doprowadzają do rozpaczy.

konsultant: "poproszę Pana nazwisko"
klient: "moje, czy żony?"
kons.: "czy mają państwo różne nazwiska?"
klient: "nie"

ja kupiłem dziś kartę tak-tak i nie zdążyłem jej jeszcze zaktywować, ale chyba ją zablokowałem".

konsultant: "powinien Pan wybierać numery bez zera, proszę pana"
klient: "dokladnie tak robię"
konsultant: "proszę podać mi więc numer jaki pan wybiera"
klient: "072..."

konsultant: "proszę wyjąć z aparatu kartę SIM"
klientka: "nie moge tego zrobic - ręce mi się trzęsą"

"czy komorka moze sama puszczac sms-y?"

"ja kupiłem ten telefon i co ja mam teraz zrobic?"

"proszę pana, ja się założyłem z kolegą i włożyłem swojego Siemensa M35 do szklanki z woda, i teraz nie chcą mi go naprawić w ramach gwarancji"

konsultant: "żeby zmniejszyć koszty na tym koncie mogę jedynie zasugerować zmniejszenie ilości wykonywanych połączeń"
klient: "acha, a na czym to polega?"

"prosze mi natychmiast podac lokalizacje mojego drugiego aparatu, wiem, ze jest to mozliwe, bo widzialem cos takiego na filmie SF"

prosze mi powiedziec, jakie promocje będziecie mieli we wrześniu przyszłego roku"

"dlaczego Alcatel ma antenkę z prawej strony, Siemens z lewej, a Nokia w ogole nie ma?"

kons.: "proszę pani, w dniu dzisiejszym pani konto było mniejsze niż 10 pln"
klient: "nie"
kons.: "proszę pani, pani konto wynosiło dziś 2,46 pln, czyli mniej niż 10 pln"
klient: "nie"

"ja dostalem taki komunikat, ze w celu tam-tego to cos-tam. Co mam teraz zrobić?"

"prosze pana, mam taki problem, ja nie wiem czy mam przyjemność z tym samym panem...?"

"prosze pana, mi chodzi o ten aparat Motorola za 49 zlotych netto, czy to jest cena brutto?"

KLIENT: Jak wyjadę na HAWAJE to ten telefon będzie działać?
- tak
- a ten z domu?
- przepraszam czy pan chce zabrać tel. stacjonarny?
- a ktory lepiej dziala ?
(ludzie pomocy!!)

KLIENT: panie mam problem! nie mogę wejść w moją sekretarkę!

KLIENT: dzien dobry, chciałbym rozmawiać z iwentyfikacją
- z identyfikacją...
- no! z tymi od pieniedzy!

KLIENT: "czy mogłaby mi pani rozciągnąć telefon na Niemcy..."
(chyba chodzilo o roaming...??)

KLIENT: "przepraszam ale ile naszczekałem do wczoraj?"
(pytanie o bieżący rachunek??)

KLIENTKA: "proszę pani, ja byłam wczoraj na grzybach i pies mi zablokował telefon i on teraz pisze, ze trzeba PUK wpisać..."
(kurcze, inteligentny ten pies, trzy razy PIN musiał blednie wpisać...!)

KLIENT: chciałbym uaktywnić krycie numeru...

KONSULTANTKA: w tej taryfie będzie miał pan szczyt od siódmej do dwudziestej...
KLIENT: to chyba po viagrze!

Klient: Ile ja mogę w sumie, ogółem, rozmawiać w ramach bezpłatnych minut?
Konsultantka: A w jakiej jest Pan taryfie?
Klient: Kielce Taxi... ale co to ma do rzeczy?

Klient: Czy to z Panią rozmawiałem przed chwilą?
BOK: Nie. Tu w infolini siedzi sporo osób...
Klient: A to w takim razie nie ma sensu, żebym Pani wszystko jeszcze raz tłumaczył.

Klient: Dzień dobry, chciałbym zlokalizować gdzie teraz jest moja żona, bo dzwoniłem do niej i mówiła, ze jest w Szczecinie, a miałem wrażenie, ze pojechala jednak gdzie indziej, gdzieś w rejony Władysławowa.
BOK: Ale my nie jesteśmy w stanie zlokalizować pańskiej żony...
Klient: Pani ja bezczelnie kryje! Jak nie możecie jej zlokalizować, jak ja do niej przed chwila dzwoniłem i ja zlokalizowałem?

Klient: Dzien dobry chciałem się dowiedzieć ile kosztuje rozmowa w sieci.
BOK: 1 zł
Klient: Ciekawe, to się oszukujecie, mnie teraz wyswietlilo 0:33. (... to był czas trwania rozmowy...)

Klient: Witam, ja dzwonie, bo właśnie jestem poza zasięgiem sieci, i chciałbym się dowiedzieć czy państwo mogą mnie połączyć.

Klient: Dzień dobry. Przeczytałem właśnie w gazecie, ze Państwo mogą mnie podsłuchiwać nawet jak ma wyłączony telefon. Czy to prawda?

: 24 wrz 2004, 08:37
autor: marcin1323
dobre !!!!!!!! ale powiem Ci, że niektóre pytania naprawdę sie zdarzają :evil: pracowałem w PLUS-ie.... :evil: wiem co mówię niestety :?

: 29 wrz 2004, 12:22
autor: Nostromo
hehe, wierzę, choć niektóre są naprawde... niemożliwe :lol:

a przeczytajcie sobie to:
http://info.onet.pl/986408,11,item.html
akurat do działu "kawały" to sie chyba najbardziej nadaje...

i 2 - mały teścik pt. What handgun are you? :D

: 28 paź 2004, 23:29
autor: Maczek
Przychodzi Chińczyk do sklepu:
- Ja prosic Whiskas dla moj kot.
- To przyprowadz kota. - mowi sprzedawca
Chińczyk nie mając wyboru przyprowadza zwierze.
Sytuacja powtarza sie jeszcze kilka razy. W koncu Chińczyk przychodzi wkurzony z torebka do sklepu
- Prosze wlozyc reka - mowi do sprzedawcy - Co pan czuc ?
- Ciepłe...
- Coś jeszcze ?
- Miekkie...
- To teraz mi pan sprzedac papier toaletowy!

Ciekawe co było w środku :D

: 30 paź 2004, 22:43
autor: Drzemi
Polecam kolejną stronkę z humorem lotniczym. :)
Próbki:
1. XX: 85 Uniform, Dead seagull traffic in sight.

A little later, the Citabria was downwind when heard:

PAO: Citabria 123, cleared to land 30. Caution - there's a buzzard trying to eat the seagull on the runway.
---------------------------------------------------------------------------------------
2. Std: "Cessna XXX, uh, there's a deer down here on the runway."

(long pause)

Tower: Roger XXX, hold your position. Deer on runawy NN cleared for immediate departure.

(Two seconds, and then--I presume by coincidence--the deer bolts from the runway, and runs back into the woods.)

Tower: Cessna XXX cleared for departure, runway NN. Caution wake turbulence, departing deer.
---------------------------------------------------------------------------------------
:lol: :lol: :lol:

: 30 paź 2004, 22:58
autor: Nostromo
hehe... a na tej stronie polecam taką małą ankietę :rofl:
zaraz będę wypełniać swoją... :lol:

: 31 paź 2004, 20:51
autor: Maniak89
No to i ja coś dorzuce :)
Jedzie trędowaty tramwajem i wchodzi kanar
-Poprosze bilecik
-Już proszę..
Trędowaty szuka i nie może znaleźć, Kanar go uspokaja ale po chwili Trędowatemu odpada reka podnosi ją i wyrzuca przez okno
-Niech się pan uspokoi
-Już zaraz znajdę ale po chwili odpada mu noga, podnosi ją i wywala przez okno
-Kanar uspokaja trędowatego
Ten nie wiedząc co ma robić obszukuje kieszenie i nagle odpada mu druga ręka i wywala ją przez okno
Kanar zaniepokojony mówi:
-My tu sobie gadu-gadu a ja widze że pan mi powoli spier*ala.

: 02 lis 2004, 15:58
autor: fly_jabko
czy Ewa zdradzala adam...? Hmmm pewnie nigdy sie tego nie dowiemy...
hoc naukowcy twierdza ze czlowiek pochodzi od malpy...

: 12 lut 2005, 17:16
autor: Ghost
Instrukcja latania samolotem

1. Start jest zawsze dobrowolny; lądowanie - zawsze obowiązkowe.

2. Jeśli oddasz drążek, domy zrobią się większe. Jeśli go ściągniesz - zmaleją. Oczywiście jeśli będziesz nadal go ściągać, one znowu urosną.

3. Latanie nie jest niebezpieczne. To co niebezpieczne, to kraksa.

4. Zawsze lepiej jest być tu - na ziemi, marząc by być tam - w powietrzu, niż być tam i marzyć, żeby znaleźć się tutaj.

5. Jedyna sytuacja, w której masz za dużo paliwa jest wtedy, gdy płoniesz.

6. śmigło to tak naprawdę tylko duży wentylator, służący do chłodzenia pilota. Gdy się zatrzymuje, można na własne oczy zobaczyć, jak pilot zaczyna się pocić.

7. Jeśli nie wiesz co robić, nabieraj wysokości. Nikt się jeszcze nie zderzył z niebem.

8. Dobre lądowanie, to takie, po którym możesz o własnych siłach wyjść z samolotu. świetne lądowanie, to takie, po którym samolot nadaje się do dalszego użytku.

9. Ucz się na błędach innych. Nie pożyjesz tak długo, by nauczyć się czegoś na własnych.

10. Jeśli doturlanie się do terminala wymaga pełnej mocy silników, to znaczy, że lądowałeś ze schowanym podwoziem.

11. Prawdopodobieństwo przeżycia jest odwrotnie proporcjonalne do kąta podchodzenia. Im większy kąt, tym przeżycie jest mniej prawdopodobne i na odwrót.

12. Nie pozwól, by samolot zabrał Cię w miejsce, którego Twój umysł nie odwiedził 5 minut temu.

13. Nie wchodź w chmury. Ta srebrna linia, o której mówią wszyscy na pokładzie może się okazać innym samolotem, lecącym w przeciwną stronę. Z pewnych źródeł wiadomo także, że w chmurach lubią ukrywać się góry.

14. Staraj się by łączna liczba wykonanych przez Ciebie lądowań była równa liczbie startów, które wykonałeś.

15. Są trzy proste zasady, które pozwolą Ci zawsze gładko wylądować. Niestety - nikt ich nie zna.

16. Zaczynasz z pełnym workiem szczęścia i pustym workiem na doświadczenie. Cała sztuka, to napełnić worek na doświadczenie zanim worek ze szczęściem się opróżni.

17. śmigłowce nie mogą latać; są po prostu tak brzydkie, że ziemia je odpycha.

18. Jeśli jedyne, co możesz zobaczyć za oknem, to ziemia kręcąca się w kółko, a jedyne, co możesz usłyszeć, to hałasy z kabiny pasażerskiej, wiedz, że nie wszystko idzie jak powinno.

19. Umiejętność prawidłowej oceny przychodzi z doświadczeniem. Niestety doświadczenia przybywa w wyniku niewłaściwej oceny.

20. Zawsze najlepiej trzymać ten zaostrzony koniec tak daleko z przodu, jak się da.

21. Rozglądaj się. Zawsze jest coś, czego nie zauważyłeś.

22. Pamiętaj! grawitacja to nie tylko ciekawa idea. To prawo! I jak na razie nie zanosi się na jego zniesienie.

23. Trzy najbardziej bezużyteczne rzeczy, to wysokość nad Tobą, pas startowy za Tobą i 1/10 sekundy temu.

: 13 lut 2005, 19:53
autor: Ghost
Amerykanska administracja federalna ds. aeronautyki (FAA) opracowala unikalny sposob testowania odpornosci prednich szyb samolotowych. system sklada sie z miotacza, ktory wystrzeliwuje martwe kurczaki w kierunku testowanej szyby z predkoscia przyblizona do predkosci lecacego samolotu. teoria jest prosta: jesli szyba wytrzyma uderzenie martwego kurczaka to bedzie rowniez odporna na zderzenia z ptakami zywymi. niedawno zainteresowali sie tym pomyslem anglicy i chcieli zastosowac go do testowania szyb lokomotyw superszybkich pociagow, ktore wlasnie opracowuja. wypozyczyli amerykanski miotacz kurczakow, zaladowali i wystrzelili kurczka z predkoscia ok. 200 km/h w strone lokomotywy. kurczak klasy ziemia-ziemia roztrzaskal szybe pociagu... przebil fotel maszynisty(!), rozbil konsole ukladu sterowania( ) i w koncy wbil sie w tylna scianke kabiny( !). zaskoczeni nadzwyczajna sila razenia kurczaka, anglicy poprosili agentow faa o zweryfikowanie poprawnosci ich tetu. faa po wnikliwej ekspertyzie przeslala nastepujaca diagnoze: nastepnym razem prosze uzywac kurczakow ROZMROZONYCH

: 04 paź 2005, 23:12
autor: suter
buaaahahahahahahahahahahahahahahaha
kurczaki rulez !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

: 17 gru 2005, 00:16
autor: Gregory
Panie Poruczniku.
- Melduję ztan drużyny.
trzech na mieście
dwóch w areszcie
czterech na dziwkach
jeden na sliwkach
kur.. jego mać
z czego tu meldunek zdać..............

: 17 gru 2005, 00:25
autor: Gregory
Wierszyk na szybką wymowę o trzech Japończykach..
Ćwiczyć szybko, zrozumiale i z pamięci to doda efektu.
Im szybciej i im wyraźniej tym lepiej
A więc...
Było japończyków troje:
Był Jaksa, Jaksa Draksa, Jaksa Draksa Draksa Drogi...
No i były trzy Japonki.....
Była Funia, Funia Fuczi, Funia Fuczi Fucza Foni...
Dobrali się oni w dwoje, No i mieli dzieci troje...
Jaksa z Draksą mieli Cipci.....
Jaksa Draksa z Funią Fuci mieli Cipci Dripci...
Jaksa Draksa Draksa Drogi z Funią Fuci Fucią Foni..
Mieli Cipci Dripci Rumpam Poni....
Pozdro. :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol:

: 17 gru 2005, 00:26
autor: Gregory
A od kiedy żołnierz może urzywac Broni. ???????///

Kiedy Bronia skończy 18 lat.

: 17 gru 2005, 21:51
autor: fly_jabko
kałuża :

Kałużą jest to akwen wodny o bliżej nie zidentyfikowanych wartosciach strategicznych, do ktorego przebycia wojsko sprzetu zmevhanizowanego nie potrzebuje...