Jak były w Mińsku Harriery w marcu, miałem chemię a za oknem ścieżka podejścia do lądowania. Stałem przy tablicy, jakieś równanie reakcji, katody, anody, bla bla bla... No i tak piszę jestem już na połowie tablicy. Huk. Na lewo patrz

No i.... 3 Harriery w szyku

A facet (wyjątkowo nawiedzony i lubiący męczyć uczniów) : "Co? Nie umiesz? Nie uważasz? Siadaj jak nie umiesz i pała! W sierpniu sobie poprawisz". Powiedziałem, że umiem tylko tak sobie przypominałem i dokończyłem. Ufff...
Warto wspomnieć, iż ta lekcja mnie niczego nie nauczyła poza nie stosowaniem sie do poleceń nauczyciela.

Harriery (2) przelatywały jeszcze raz i Migi-29 (3) a ja myślami i wzrokiem za oknem...