Wygląda na to, że trochę się pogubiliśmy w naszych działaniach.
Pisząc o pomyśle zorganizowania takiego spotkania Tomash napisał „
Potencjalnym miejscem spotkania będzie Klub Garnizonowy przy główniej bramie 31. Bazy Lotnictwa Taktycznego. Termin... jakoś w czerwcu ” co ja osobiście odbieram tylko jako sugestię co do miejsca spotkania. Ważną w tym miejscu bo sugerującą, ze spotkanie może odbyć się w Poznaniu, nie zaś w Powidzu co ma wpływ na deklarację zainteresowanych uczestnictwem w spotkaniu. Na załatwienie tego czy innego miejsca przyjdzie czas na późniejszym etapie uzgodnień. Po sondażu czy jest zainteresowanie takim spotkaniem. Jako taki sondaż traktowałbym także (jak na razie) cały wątek.
Czy Prezes musi o propozycji wiedzieć? Moim zdaniem nie musi. Na "Walnym" zebraniu ustaliliśmy, że powołujemy „grupy zadaniowe” w celu lepszej koordynacji działań i „odciążenia” zarządu. W innym wątku podałem, że zgodnie z ustaleniami walnego tego typu działania prowadzi zespół:
"8. Organizacja spotkań członków stowarzyszenia z ciekawymi ludźmi, wyjazdów, imprez ... – Ber."
Tak więc na tak wczesnym etapie przygotowania spotkania nie ma potrzeby angażowania w to zarządu a w szczególności Prezesa.
Inna sprawą jest pytanie, czy z Berem pomysłodawcy spotkania się w tej sprawie kontaktowali.
Inaczej wygląda sprawa organizacji wyjazdu do Mirosławca. Jej pomysłodawca i główny organizator assembler napisał „Przypominam i potwierdzam, że wycieczka jest organizowana i dostępna dla członków naszego Stowarzyszenia i jego aktywnych sympatyków/forumowiczów”. Po dyskusji na forum widać, ze strony Stowarzyszenia nie ma działań koordynujących. Sprawa autokaru została puszczona na żywioł. W tym przypadku wystąpiły pewne działania ("Wysłałem już fax do Dowódcy bazy z zapytaniem o możliwość wynajmu autokaru,…” ) bez wiedzy i akceptacji osób odpowiedzialnych w stowarzyszeniu. Jeśli takowe były i nic o nich nie wiem, z góry przepraszam. To działanie, w odróżnieniu od związanych z organizacją spotkania z pilotami uważam za niewłaściwe, do którego bardziej by pasowały krytyczne słowa Waldiego73. W czyim imieniu pisał autor? Z kim się konsultował?
Na koniec uwago ogólna. Dobrze, że tego typu sprawy wychodzą już przy pierwszych, jak na razie niezbyt skomplikowanych organizacyjnie przedsięwzięciach. Pozwolą one nam na zebranie cennych doświadczeń dotyczących działania Stowarzyszenia, które zaowocują w przyszłości lepszą organizacją. Przed nami wiele pracy!
I jeszcze jedno

Wynikłe w obu wypadkach nieporozumienia są wynikiem niepohamowanej checi działania ze strony osób zainteresowanych, za co należą im się wyrazy uznania
