To było wielkie oczekiwanie (od 2 lat..), napięcie i pozytywne emocje.. czy pogoda będzie fajna itd..
Dla mnie pokazy rozegrały się w czwartek i piątek.. podczas przylotów i treningów oraz dziś podczas odlotów. Spędzone przy przepięknej pogodzie w przefajnej atmosferze w doborowym towarzystwie!

W sobotę pogoda niestety pokazała że może się popsuć... 5 godzin w deszczu, cali przemoczeni z żalem przyjmowaliśmy wiadomość o tym że nic już tego dnia nie poderwie się do lotu, myśleliśmy, że nic gorszego nie może nas spotkać.. A jednak, pomimo naprawde wspaniałej niedzielnej aury, pomimo świetnego początku.. wejścia smoka w postaci Red Arrows.. impreza coraz bardziej się rozkręcała, stało się

znów..
Zawsze to samo uczucie, niedowierzanie i wszechogarniające uczucie nierealności tego co się stało.. Odrazu było widać że coś jest nie tak, jednak do puki Su nie znikł za drzewami (nigdy nie zapomne tego momentu, był gorszy nawet od widoku chmury dymu.. post factum)
Co do tego jak to sie stało. No cóz jak dla mnie, ewidentny błąd załogi.. szkoda

( Ostatni wywrót (split-S) po wznoszeniu i beczce był fatalny, widać było że piloci chcieli to skorygować ale nie mieli szans aby im się udało. Spadali na pozakrtycznych kątach natarcia - przeciągnięty, w korkociuągu płaskim z lewą rotacją - nie było szans. Czegoś takiego na takiej wysokości z taką małą prędkością się nie robi tym samolotem.............. sytuacja niemal identyczna z tą ze Lwowa sprzed 7 lat, tu na całe szczęście obyło się bez postronnych ofiar.
Z pilotam Su rozmawiałem jeszcze poprzedniego wieczoru, spotykając ich w centrum handlowym, wydawali się uśmiechnięci i zadowoleni, nic nie zapowiadało tego co się stało następnego dnia..
Dziwi mnie to tym bardziej, że na treningu w piątek wypadli naprawde bez zająknięcia, wszystko było dopracowane, wszyscy to podkreślali.
Co miało wpływ na to, co stało się pomiędzy tego myśle nie dowiemy się nigdy.
CZEŚĆ ICH PAMIĘCI! ['][']
Bluesky...
Do zobaczenia w Radomiu..
Dziękuje wszystkim za mile spędzonych kilka dni we wspaniałej atmosferze o zapachu nafty lotniczej! szczególne POZDROwienia dla ekipy Rush, Xlem, Wojtek, Fly, Eden, Winmenia, Damian, Biver, Damian (wieruszów), Tomii, Sawicz, Spitfire, Hurricane, Maro, Magda, Qna i wielu wielu innych których miałem okazję spotkać i poznać..