Re: Kółko miłośników Su-22
: 20 lip 2008, 12:46
Trafiłem na taki oto ciekawy post na innym forum...
Nie wiem czy był tu poruszony wątek awaryjnego lądowania Su-22UM3K w Mirosławcu w 1995 lub 6 roku.
W czasie startu ktoś zauważył, że po oderwaniu się samolotu od ziemi coś od niego odpadło.Gdy znaleźli to coś to okazało się, że jest jedno z kół podwozia głównego.Podczas przelotu nad pasem z wysuniętym podwoziem rzeczywiście okazało się że brakuje jednego z kół.
Piloci dostali komendę do katapultowania się, jednak jeden z pilotów stwierdził, że wyląduje.
Po wypracowaniu paliwa zaczęli podejście do lądowania.Wypuścili tylko przednie podwozie a przed przyziemieniem zrzucili osłony kabin.Zaraz po przyziemieniu przednim kołem wypuścili spadochron hamujący i po kilkuset metrach zatrzymali się.Dodam, że lądowali na pasie awaryjnym, czyli na trawie.
Dla niewtajemniczonych wyjaśniam, że w Su-22 jest dźwignia awaryjnego wypuszczania podwozia i klap i wewnętrznych.Używa się jej w przypadku awarii hydrauliki.Czynnikiem roboczym jest sprężone powietrze o ciśnieniu 200 atm.Dźwignia jest dwustopniowa.Po pierwszym pociągnięciu wypuszcza się przednia goleń podwozia i klapy wewnętrzne, natomiast po przekręceniu jej i drugim pociągnięciu wychodzi podwozie główne.
W tym konkretnym przypadku hydraulika była sprawna, ale dzięki temu systemowi można było wypuścić tylko przednie podwozie i bezpiecznie wylądować
.Samolot został "wyklepany" i latał nadal, a piloci dostali wczasy na Węgrzech.
Mam film z tego lądowania, ale niestety na kasecie wideo.Jak tylko uda mi się go zgrać na kompa będziecie mogli go obejrzeć.


