Strona 5 z 7
Re: Wojna na Kaukazie
: 26 sie 2008, 19:12
autor: Drzemi
Aztecy to Meksyk, a na terytorium obecnych Stanów żyły również plemiona przyjazne, które zresztą dobrze się dogadywały z pierwszymi osadnikami, którzy im pomagali... Ot paradoks - Święto Dziękczynienia ustanowione na cześć Indian, którzy początkowo pomagali Pielgrzymom a potem, na przestrzeni lat zostali pozamykani w rezerwatach a w znacznej części wymordowani.
Sorry za tych Indian, tak mi się nasunęło...

Re: Wojna na Kaukazie
: 26 sie 2008, 22:37
autor: bzik

No wiem, że Meksyk, dlatego pisałem, że nie wiem jak było w Północnej części, w każdym razie dzięki za wkład w temat

Napewno indianom z północy musiało być trudniej, co widać wyraźnie w proporcjach ludnościowych - Ameryka Południowa i Środkowa to w znacznej mierze indianie i mieszańcy, Północna to przeważnie biali. Może rzeczywiście protestanci obeszli się z nimi nie po chrześcijańsku...
Kontynuujac wątek indiański - jest taki ładny epizod zapisany przez Kolumba. Gdy chyba podczas pierwszej wyprawy jeden z jego statków rozbił się u brzegów dzisiejszej Kuby (a może Haiti) tubylcy rzucili się na pomoc rozbitkom. Krzysztof z Genui zapisał wtedy mniej więcej, że indianie będą świetnymi chrześcijanami, bo prawdziwie miłują bliźniego jak siebie samego. Taki ładny obrazek, też znacznie odbiegający od obowiązującego dziś w ramach politycznej poprawności wizerunku konkwistadora-mordercy indian.
Re: Wojna na Kaukazie
: 27 sie 2008, 08:08
autor: Grzes
bzik pisze:(...)państwo od wieków rozbójnicze, podbijające okoliczne ludy, czerpiące z ich dorobku tak jak czerpie się z bogactw naturalnych. Państwo, które poza surowcami naturalnymi nie ma niczego światu do zaoferowania, którego jedynym osiągnięciem gospodarczo-przemysłowym jest przemysł zbrojeniowy
Wypisz wymaluj Stany zjednoczone
Re: Wojna na Kaukazie
: 27 sie 2008, 08:17
autor: bzik
Grzes pisze:bzik pisze:(...)państwo od wieków rozbójnicze, podbijające okoliczne ludy, czerpiące z ich dorobku tak jak czerpie się z bogactw naturalnych. Państwo, które poza surowcami naturalnymi nie ma niczego światu do zaoferowania, którego jedynym osiągnięciem gospodarczo-przemysłowym jest przemysł zbrojeniowy
Wypisz wymaluj Stany zjednoczone
Acha, a Kopernik była kobietą...
Re: Wojna na Kaukazie
: 27 sie 2008, 08:33
autor: Mysza
bzik pisze:(...)państwo od wieków rozbójnicze, podbijające okoliczne ludy, czerpiące z ich dorobku tak jak czerpie się z bogactw naturalnych. Państwo, które poza surowcami naturalnymi nie ma niczego światu do zaoferowania, którego jedynym osiągnięciem gospodarczo-przemysłowym jest przemysł zbrojeniowy
Mają jeszcze coca-colę, hamburgery i ... f-16

Re: Wojna na Kaukazie
: 27 sie 2008, 08:37
autor: Grzes
No i swoja amerykańską demokrację, którą próbują krzewić ogniem i mieczem w takich państwach jak Irak czy Afganistan
Re: Wojna na Kaukazie
: 27 sie 2008, 09:50
autor: bzik
Grzes pisze:No i swoja amerykańską demokrację, którą próbują krzewić ogniem i mieczem w takich państwach jak Irak czy Afganistan
W przeciwieństwie do miłującego pokój narodu rosyjskiego, który przez 10 lat próbował zaszczepić komunizm niewdzięcznym Afgańczykom. Ta pokojowa operacja kosztowała życie ok. 1 500 000 Afganów, z czego 90% to ludność cywilna, i jakieś 15 000 radzieckich wojaków. Rzeczywiście Amerykanie muszą się jeszcze długo uczyć by osiągnąć taki poziom humanitaryzmu.
Re: Wojna na Kaukazie
: 27 sie 2008, 10:22
autor: Grzes
Spokojnie, operacja w Afganistanie trwa, więc bedzie jeszcze niejedna okazja by amerykańcy mogli sobie pozabijać cywilów.
bzik wytłumacz mi prosze jak to jest, bo ja na zrozumienie tego chyba mam rozumek za mały, że naród amerykański (podobno) tak kochający pokój, od zakończenia II wojny światowej non stop jest uwikłany w jakąś wojne! nie wiem czy był rok gdzie jankesi nie uczestniczyli w jakiejś wojennej awanturze
Re: Wojna na Kaukazie
: 27 sie 2008, 10:32
autor: Grzes
A to tak A'propos Gruzji...
Re: Wojna na Kaukazie
: 27 sie 2008, 10:34
autor: bzik
Grzes pisze: bzik wytłumacz mi prosze jak to jest, bo ja na zrozumienie tego chyba mam rozumek za mały, że naród amerykański (podobno) tak kochający pokój, od zakończenia II wojny światowej non stop jest uwikłany w jakąś wojne! nie wiem czy był rok gdzie jankesi nie uczestniczyli w jakiejś wojennej awanturze
Odpowiedź, jak mniemam, raczej Cię rozjuszy niż zadowoli, ale co tam
Mieć pretensję do USA o to, że od kilkudziesięciu lat nieustannie interweniują w różnych częściach globu to to samo, co mieć pretensję do policjanta, że co rusz wdaje się w jakieś utarczki z przestępcami. W naszej sytuacji te pretensje są dodatkowo o tyle bardziej absurdalne, że zgłaszają je ci, którzy w znacznej mierze temu "policjantowi" zawdzięczają uwolnienie od przestępców.
Re: Wojna na Kaukazie
: 27 sie 2008, 10:37
autor: tomdar
Grzes pisze:A to tak A'propos Gruzji...
tego obrazka jeszcze nie widziałem. to już chyba 3 w tym temacie jak dobrze liczę ;]
Re: Wojna na Kaukazie
: 27 sie 2008, 10:56
autor: Grzes
bzik pisze:Odpowiedź, jak mniemam, raczej Cię rozjuszy niż zadowoli, ale co tam

Absolutnie!!! Chociaż o tym dyskutujemy, z daleka trzymam emocje od dyskusji, więc bez obaw.
Skoro USA jest takim policjantem to czemu pozwoliła choćby na rzeź cywilów w Somalii?
Re: Wojna na Kaukazie
: 27 sie 2008, 11:06
autor: bzik
Nie można być wszędzie, zresztą, próbowali, ale Clinton wycofał wojsko.
Re: Wojna na Kaukazie
: 27 sie 2008, 11:08
autor: Grzes
Re: Wojna na Kaukazie
: 27 sie 2008, 12:08
autor: Spoterek
Cieszę się bziku, że doszliśmy do jakiegoś kompromisu

Też bardzo lubię Dostojewskiego...Puszkina, Czajkowskiego...
O Indianach podyskutujemy może gdzie indziej, dziś nie mam czasu już się rozpisywac.
Ale Ci północni są mi bliscy zdecydowanie bardziej i do krwiożerczych Azteków im daleko. Poza tym w Południowej nie żyli przecież tylko Aztekowie
I jakby nie patrzec. BYLI NA SWOIM TERENIE!!!
A co tam na Kaukazie ?