Strona 40 z 209

: 05 maja 2007, 21:24
autor: Spitfire
Szczepan-1985 pisze:Jakby to były pytania o naszym poczciwym "Ołówku" to pewnie bym wiedział (w końcu obroniłem pracę dyplomową o nim... :roll:)
No, no, no! Gratuluję! Jakby co – będę pamiętał! :)
Szczepan-1985 pisze:Co do F-16 to one nawołują się tak jak wieloryby żeby trafić do bazy :wink:
:D :D :D Ale się uśmiałem!!! Świetne skojarzenie!!! :D :D :D
Szczepan-1985 pisze:Tak na serio to nie mam pojęcia, ale dla mnie to odgłos pracy jakieś instalacji hydraulicznej...
Śmiem wątpić. Jak dla mnie to raczej jakieś ultradźwiękowe dalmierze, ustalanie odległości albo wysokości... A może komunikacja z jakimś naziemnym systemem lotniskowym?...
Ktoś kiedyś rzucił propozycją, że to system odstarszania ptaków, ale w to też wątpię...
No nic: czekamy dalej na jakiegoś ekperta! Pat, co Ty na to? ;)

: 05 maja 2007, 21:36
autor: Szczepan-1985
Spitfire pisze:Śmiem wątpić. Jak dla mnie to raczej jakieś ultradźwiękowe dalmierze, ustalanie odległości albo wysokości... A może komunikacja z jakimś naziemnym systemem lotniskowym?...
Ktoś kiedyś rzucił propozycją, że to system odstarszania ptaków, ale w to też wątpię...
No nic: czekamy dalej na jakiegoś ekperta! Pat, co Ty na to? ;)
Buhahaha teraz to ja się śmieje. Gdzie coś takiego w ołówku??? Nie ta epoka...
Ale takich rzeczy o których mówisz nie brałem w ogóle pod uwagę i to mój błąd… jestem trochę zacofany technologicznie ... :wink:
Co do ultradźwięków to wykraczają one poza nasz zakres słuchowy wiec raczej byśmy nic nie słyszeli...

: 05 maja 2007, 21:51
autor: Miłosz
Może to są dźwięki oddawane przez silnik na małych " obrotach". Bo jak lądują to też takie dźwięki wydają :?: :?: :?: Sam nie wiem.

: 05 maja 2007, 21:54
autor: Ronin
To raczej brzmi jakby "dodawal" gazu i "hamowal" :wink:

: 05 maja 2007, 22:00
autor: Szczepan-1985
Może niech wypowie się ten kto bywa dość często podczas lotów i słyszy to "własnym" uchem czy takie dźwięki wydają wszystkie maszyny czy tylko niektóre i "czasami". To by ułatwiło trochę sprawę
Bo mi się wydaje że 2 wcześniejsze maszyny nie wydają odgłosów ale to jest nagranie a w rzeczywistości mogło być lepiej słychać

: 05 maja 2007, 22:37
autor: Spitfire
Szczepan-1985 pisze:Może niech wypowie się ten kto bywa dość często podczas lotów i słyszy to "własnym" uchem czy takie dźwięki wydają wszystkie maszyny czy tylko niektóre i "czasami". To by ułatwiło trochę sprawę
Ja tam nie bywam może b. często, ale słucham niewątpliwie własnymi uszami! :lol: :lol: Niemniej nagrania służą mi za pamięć, i są w moim przypadku niewątpliwie od niej trwalsze! :D
Szczepan-1985 pisze:Bo mi się wydaje że 2 wcześniejsze maszyny nie wydają odgłosów ale to jest nagranie a w rzeczywistości mogło być lepiej słychać
Druga z maszyn wydaje podwójny świt nieco dalej od pasa – na filmiku to moment 2:05. Natomiast faktycznie nie zaobserowałem tego u pierwszej i czwartej z nich (przynajmniej na narganiu). Wracając jeszcze do trzeciej to ona wydaje takich świstów chyba z pięć. A więc nie ma w tym jakiejś reguły...
Żeby było ciekawiej pierwsza z maszyn wydaje przeciągły świst zupełnie innego typu niż ten, o który pytałem i to podczas całego przelotu. Zmienia on jednak wysokość w czasie i to jakoś nieregularnie. Normalnie sądziłbym, że to odgłos zmiany obrotów turbiny. Ale czy pilot zmieniał by te obroty tak często i dziwnie?...

: 05 maja 2007, 22:58
autor: Ber
Witam!
Nie pisałem wcześniej, bo byłem zagoniony. Spitfire, dziękuję za pozdrowienia. Również pozdrawiam serdecznie, szczególnie uczestników piątkowego spotkania "pod płotem"! Od kilku dni jestem posiadaczem LUMIX'a FZ-50. Jak na razie sprzęt daje mi dużo radości i satysfakcji. W piątek miałem okazję po raz pierwszy wypróbować go podczas lotów naszych eFek, a dokładnie - podchodzenia maszyn do lądowania. Zrobiłem kilka fotek i chętnie je Wam pokażę, proszę tylko poinstruować mnie, jak to można zrobić.
Co do dźwięków wydawanych przez F-16 przy podchodzeniu do lądowania, to - może się mylę, ale wg mnie jest to system ostrzegania pilota o niebezpiecznie zmniejszającj się wysokości (samolotu nad ziemą).

: 05 maja 2007, 23:07
autor: Loma
Ten dźwięk jest typowy dla samolotów napędzanych silnikami PW, a powodowany jest przez dysze wylotową. Można go też usłyszeć przy F-15.

Pozdrawiam :)

: 05 maja 2007, 23:32
autor: Spitfire
Ber – witaj! B. chętnie obejrzę twe fotki! Ale jak je wrzucić na forum – nie wiem (a chętnie się dowiem!). Zawsze można skorzystać z takiego np. imageshack.us albo czegoś podobnego...

Kurcze, żebym wiedział, że wokół tych efowych świstów zrobi się takie halo to bym założył dla nich nowy temat i nie rozbijał tego. Ale skąd mogłem wiedzieć... :oops:
Co do odpowiedzi: Ber – jakoś nie czuję się przekonany. Loma – dzięki za głos, szkoda tylko, że tak skrótowo. Jeśli mówimy o przeciągłym świście – jak najbardziej zgoda. Natomiast gdy mówimy o tych pojedynczych – nie pasuje mi jednak to, że są one różnego rodzaju. Dobrze to słychać na przykładzie trzeciego efa z filmiku. Słychać je na 2:34, 2:37, 2:38, 2:39 i na dokładkę 2:44. Istotę rzeczy świetnie oddaje porównanie Szczepana – to brzmi niczym śpiew wielorybów i układa się w całą rozbudowaną frazę...
Nie pomyślcie sobie, że mi już odbiło ( :lol: ), ale słuchałem nagrania jeszcze raz. I wysłyszałem pewną regułę. Otóż każda z maszyn wydaje te poświstywania przy siadaniu na pasie, zazwyczaj na samym końcu. Pierwsza o 1:58, 2:02 i 2:05, czwarta tylko o 3:20. Trzecia zaczyna wyjątkowo wcześnie i "produkuje" całą śpiewną serię (jak wyliczyłem powyżej). Jedynie drugi ef milczy jak zaklęty. Czy coś konkretnego z tego wynika? Nie wiem... :roll:
Żeby jednak nie było tak prosto to przypomniałem sobie, iż raz bodaj słyszałem te ich poświstywania w zupełnie innym miejscu (nie na podejściu), podczas niskiego przelotu wzdłuż lotniska do następnego podejścia. Hmmm... :roll:

Pozdrawiam wszystkich nasłuchujących! :D

: 05 maja 2007, 23:35
autor: Draken
Patriot pisze:Ocenę fachową pozostawie fachowcom (póki co jescze nim nie jestem) więc nie czuje sie na siłach sie podjąć... ale powiem tak, naprawde mi sie podobają ! :angel: biorąc pod uwagę, iż z tego smartshota niewiele mozna wycisnąć to jest naprawde nieźle Spitfire :wink: !

p.s. Mnie ostatno naszła wielka ochota na to. Ale wiadomo, cena :( wprostproporconalna do możliwośći, dodajmy dużych możliwości...
odpusc sobie olympusa !!! mialem podobny 745 (10x zoom) wolny jak slimak :( zanim wyostrzyl samolot juz byl na pasie :(

: 05 maja 2007, 23:40
autor: Patriot
Hmm...
Te "poświstywania" na 2:34 i 2:37 to mi zabrzmiało jakby ktoś gwizdnął... po prostu gwizdnął tam na ziemi pod płotem :lol: , albo jakiś inny dżwięk wydał. A może jakieś zwierzątko polne ?? W każdym razie według mojej najlepszej wiedzy (percepcji) te dźwięki nie były pochodzenia pozaziemskiego, ale ziemskiego (podpłotowego) :wink: .
Miłosz pisze:Może to są dźwięki oddawane przez silnik na małych " obrotach". Bo jak lądują to też takie dźwięki wydają Sam nie wiem. :?: :?:
Ronin pisze:To raczej brzmi jakby "dodawal" gazu i "hamowal"
- efekt Dopplera
Efekt Dopplera jest to zmiana częstości fali rejestrowana przez odbiornik przy względnym ruchu źródła w kierunku do lub od tego odbiornika fal, w porównaniu z długością fali rejestrowanej przez odbiornik, gdy źródło nie porusza się
Stąd sie wzięło to wrażenie 'dodawania i odpuszczania gazu'.
Piloci będac już w końcowej fazie podejścia (final approach) gdy weszli na ścieżke schodzenia, zmniejszają ciąg do wartości mniej więcej jak podczas kołowania (to jeszcze dokładnie zależy od masy samolotu).
To wszystko razem daje taki właśnie efekt, jak na filmie Spitfire'a można było widzieć. uuuuuuuuuussssshshshshshshshshszszszszbbbbbbbbb ( :lol: ) 8) :P !

UPDATE:

Tu sie jeszcze odniose..
Spitfire pisze:[...]Otóż każda z maszyn wydaje te poświstywania przy siadaniu na pasie, zazwyczaj na samym końcu.[...]
To jest związane z dyszą. Tuż przed przyziemieniem piloci wykonują zwykle manewr zwany 'flare', po to żeby zmniejszyć prędkość pionową opadania (zwłaszcza jak mają dużo paliwa i podwieszone uzbrojenie), gdyż wtedy prędkość podejścia rośnie (z 250 do nawet 300+ km/h).
Na moment przed dotknięciem pasa (zwykle na wysokości ok 10m) na otwartych hamulcach aerodynamicznych zwiększają nieco ciąg i biąrą delikatnie drążek na siebie, co daje efekt wytrzymania i ładne, miękkie powiedziałbym dystyngowane lądowanie. Dodanie ciągu powoduje zmiane położenia (rozwarcia) dyszy, co z kolei prowadzi do charakterystycznego dźwięku. Na pewno nie jeden raz to już widzieliście. Np na pokazach, podczas kołowania czasami pilot robi coś takiego, że sie zatrzymuje, bierze na hamulce i dodaje ciągu i go zmniejsza puszczając hamulce... samolot toczy się dalej. Wtedy bardzo dobrze widać zmiane w rozwarciu dyszy i bardzo dobrze słychać związany z tym charakterystyczny dźwięk.

: 06 maja 2007, 00:03
autor: Loma
Spitfire pisze:Loma – dzięki za głos, szkoda tylko, że tak skrótowo. Jeśli mówimy o przeciągłym świście – jak najbardziej zgoda. Natomiast gdy mówimy o tych pojedynczych – nie pasuje mi jednak to, że są one różnego rodzaju. Dobrze to słychać na przykładzie trzeciego efa z filmiku. Słychać je na 2:34, 2:37, 2:38, 2:39 i na dokładkę 2:44. Istotę rzeczy świetnie oddaje porównanie Szczepana – to brzmi niczym śpiew wielorybów i układa się w całą rozbudowaną frazę...
Nie pomyślcie sobie, że mi już odbiło ( :lol: ), ale słuchałem nagrania jeszcze raz. I wysłyszałem pewną regułę. Otóż każda z maszyn wydaje te poświstywania przy siadaniu na pasie, zazwyczaj na samym końcu. Pierwsza o 1:58, 2:02 i 2:05, czwarta tylko o 3:20. Trzecia zaczyna wyjątkowo wcześnie i "produkuje" całą śpiewną serię (jak wyliczyłem powyżej). Jedynie drugi ef milczy jak zaklęty. Czy coś konkretnego z tego wynika? Nie wiem... :roll:
Żeby jednak nie było tak prosto to przypomniałem sobie, iż raz bodaj słyszałem te ich poświstywania w zupełnie innym miejscu (nie na podejściu), podczas niskiego przelotu wzdłuż lotniska do następnego podejścia. Hmmm... :roll:

Pozdrawiam wszystkich nasłuchujących! :D
W silnikach Pratt & Whitney F-100, a w zasadzie w całej rodzinie tych silników - używanych w F-16C (począwszy od Blk 32 i dalej 42 i 52) a także w F-15C i w F-15E (-220 i -229), dyszą wylotową steruje CENC (Convergent Exhaust Nozzle Control) stosuje on powietrze do zamykania i otwierania dyszy i właśnie to powietrze powoduje ten dźwięk.

W silnikach General Electric CENC porusza dyszą hydraulicznie, dlatego nie usłyszysz tego dźwięku w F-16C Blk. 40 czy 50.

Zasadniczo to pilot musiał dokonywać korekt w ustawieniu przepustnicy co powodowało poruszanie się dyszy wylotowej.

Mam nadzieje, że ta odpowiedź Cię bardziej satysfakcjonuje :)

Pozdrawiam i miłego nasłuchiwania!

: 06 maja 2007, 00:10
autor: Loma
Patriot pisze: Stąd sie wzięło to wrażenie 'dodawania i odpuszczania gazu'.
Piloci będac już w końcowej fazie podejścia (final approach) gdy weszli na ścieżke schodzenia, zmniejszają ciąg do wartości mniej więcej jak podczas kołowania (to jeszcze dokładnie zależy od masy samolotu).
To wszystko razem daje taki właśnie efekt, jak na filmie Spitfire'a można było widzieć. uuuuuuuuuussssshshshshshshshshszszszszbbbbbbbbb ( :lol: ) 8) :P !
Wcale nie. W F-16 ustawienie przepustnicy nie jest wcale 'takie jak przy kołowaniu'. F-16 ląduje z wysuniętym hamulcem aerodynamicznym ponieważ ma tylko jeden silnik i w razie potrzeby 'go around' przyspiesza to proces wejścia na obroty (spool-up).

: 06 maja 2007, 00:13
autor: Spitfire
Patriot pisze:Hmm...
Te "poświstywania" na 2:34 i 2:37 to mi zabrzmiało jakby ktoś gwizdnął... po prostu gwizdnął tam na ziemi pod płotem :lol: , albo jakiś inny dżwięk wydał. A może jakieś zwierzątko polne ?? W każdym razie według mojej najlepszej wiedzy (percepcji) te dźwięki nie były pochodzenia pozaziemskiego, ale ziemskiego (podpłotowego) :wink: .
Ty się tam Pat naśmiewaj jak chcesz... A ja i tak swoje wiem! :P ( :D )
Loma pisze:W silnikach Pratt & Whitney F-100... [...]
Mam nadzieje, że ta odpowiedź Cię bardziej satysfakcjonuje :)
O, i to jak!!! Takie wytłumaczenie do mnie przemawia! :) Wielkie dzięki za wyjaśnienie i podzielenie się swą wiedzą!
Loma pisze:Pozdrawiam i miłego nasłuchiwania!
Dziękuję za życzenia ;) i oczywiście odwzajemniem pozdrowienia! :)

: 06 maja 2007, 00:57
autor: fly_jabko
możezałóżcie temat do pozdrawiania i składania sobie zyczeń... nie zgodze sie z tobą patrot co so świstów, ponieważ słyszałem je na własne uszy i gwarantuje Ci zesamolot był nieco wyżej niż 10m i jakieś 2-3 km od progu pasa, mam też ten moment na filmie... co do efektu doplera też sie nie zgodze, bo byłem też siwiadkiem gdy ef, troche niskao szedł i pilot dodał "gazu" i na tym filmie było tak samo to słychac, no i jak by to był ten efekt to odnosił by sie do wszystkich maszyn, nie tylko wybranych...