: 05 lut 2008, 18:31
Krótkie bo krótkie, ale było mnie widać przez ułamek sekundy
, a mojego tatę troszkę dłużej
Już teraz napiszę parę słów o tym historycznym wydarzeniu jakim był odlot ostatnich Su-22 z Powidza, co skończyło erę samolotów odrzutowych na powidzkim lotnisku...

Samoloty przygotowywano od rana, poczatkowo wylot miał nastapić o 10 rano, następnie wyszło tak, że pierwszy samolot "7410", z pokazanym w materiale TVP Poznań, pilotem - kpt. Szemingiem, wystartuje o 13 z równolegle oblatywanym 9616 (który później również odleciał).

Oblot trwał nieoczekiwanie 20 minut (leciał pilot ze Świdwina) i samolot wylądował po tym czasie na lotnisku w Powidzu, gdzie na odlot oczekiwał 9204, więc na ostateczny koniec pozostały 2 suki (9204 i 9616). Nastąpiła przerwa na przygotowanie samolotów do wylotu. Ten historyczny moment nastapił o godz. 15:30, kiedy to ostatnie powidzkie suki rozpoczęły kołowanie na start (piloci z Mirosławca i Świdwina)...


Pokazany w telewizji krótki fragment pokazywał równoległe wykołowanie 9616 (oblot) i 7410 (odlot). Niestety telewizja nie poczekała na tą smutną chwilę odlotu ostatnich suk z Powidza i stracili możliwość sfilmowania pożegnalnego kosiaka, który był nad CPPS-em na wysokości pomiędzy 5 a 10 metrów...

Poza tym podczas oblotu 9616 pilot przeleciał dość nisko, w dodatku na dopalaczu, i zrobił ostra świecę pionowo w górę...
I to by było na tyle z ostatniego dnia Suk z Powidza
relacjonował (może trochę chaotycznie) bezrobotny fan Su-22 - Łukasz Sawicz
Już teraz napiszę parę słów o tym historycznym wydarzeniu jakim był odlot ostatnich Su-22 z Powidza, co skończyło erę samolotów odrzutowych na powidzkim lotnisku...

Samoloty przygotowywano od rana, poczatkowo wylot miał nastapić o 10 rano, następnie wyszło tak, że pierwszy samolot "7410", z pokazanym w materiale TVP Poznań, pilotem - kpt. Szemingiem, wystartuje o 13 z równolegle oblatywanym 9616 (który później również odleciał).

Oblot trwał nieoczekiwanie 20 minut (leciał pilot ze Świdwina) i samolot wylądował po tym czasie na lotnisku w Powidzu, gdzie na odlot oczekiwał 9204, więc na ostateczny koniec pozostały 2 suki (9204 i 9616). Nastąpiła przerwa na przygotowanie samolotów do wylotu. Ten historyczny moment nastapił o godz. 15:30, kiedy to ostatnie powidzkie suki rozpoczęły kołowanie na start (piloci z Mirosławca i Świdwina)...


Pokazany w telewizji krótki fragment pokazywał równoległe wykołowanie 9616 (oblot) i 7410 (odlot). Niestety telewizja nie poczekała na tą smutną chwilę odlotu ostatnich suk z Powidza i stracili możliwość sfilmowania pożegnalnego kosiaka, który był nad CPPS-em na wysokości pomiędzy 5 a 10 metrów...

Poza tym podczas oblotu 9616 pilot przeleciał dość nisko, w dodatku na dopalaczu, i zrobił ostra świecę pionowo w górę...
I to by było na tyle z ostatniego dnia Suk z Powidza


