W sprawie tego ostatniego. Jakąś sieczkę mam na ekranie [to nie krwawy żart!] – nie wiem czy z filmikiem jest coś nie tak czy to u mnie (ale niby co?) - wszystko jakieś "spikselizowane" i zamazane.
A co do treści: jest faktycznie drastyczny. Czy dobrze widzę, czy na 0:21 widać w tle gościa z wyciągniętymi rękoma a centralnie na pierwszym planie przelatuje właśnie (OMG!!!) odcięta dłoń?!

I to ona najwyraźniej zbluzgała krwią obiektyw...
Rozumiem, że to miał być gest radości: wyciągnięte trumfalnie ku górze ręce...
PS. Tak się zastanawiam czy to aby na pewno realna sytuacja? Przecież wirnik jest na dość dużej wysokości. Ktoś w komentarzu też poddaje to w wątpliwość. A w ogóle to reklama, więc rodzi się pytanie: czy wykorzystano realne amatorkie nagranie czy też spreparowano takowe by uzyskać szokujący efekt? A efekt istotnie
jest szokujący...