Strona 4 z 5

Re: Nato Days Ostrava 2010

: 19 wrz 2010, 20:10
autor: fly_jabko
to tak na szybko ode mnie z niedzieli ;)

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Re: Nato Days Ostrava 2010

: 19 wrz 2010, 21:34
autor: Pat21
Spędziłem na lotnisku w Mosnov piątek na treningach oraz sobotni dzień pokazowy. Były przyjemne chwile ale i zdecydowanie negatywne odczucia. Treningi w piątek super ( oglądaliśmy zza płotu tuż obok terminalu mając starty samolotów przed sobą i przeloty nad głową ). MiG-29, IAR-99, F-16, węgierski Gripen, nawet fajnie wyglądało to z tego miejsca, choć start Węgra i ta nieudana beczka a właściwie "przewalanka" na zniżaniu blisko ziemi wywołały przyspieszony rytm serca ( chyba syndrom "Żelaznych" i SU-27 ). Jedynie IAR-99 - to niestety słabizna, właściwie latał po okręgu, próbując jakos urozmaicić kolejne przeloty, choć ładnie huczał silnikiem. Przy wyjeździe z Mosnov mogliśmy z samochodu podziwiać nad lasem majestatyczne lądowanie VC-10. Dodatkowo wracając z lotniska dostaliśmy się w sam środek kolumny polskich Hummerów. Dzięki dla chłopaków, że poeskortowali nas prawie do Ostravy. Dwa wozy z przodu, dwa z tyło a w środku nasza kijanka. Nikt nam podskoczyć nie mógł. W sobotę czar prysł. Dla mnie organizacja tych pokazów to porażka. Wyjechaliśmy o 7.30 z Chałupek ( 35 km do lotniska ). Troche jeździłem po pokazach i wiem, że zawsze trzeba mieć zapas czasowy, ale uważałem, że te 2,5 h wystarczą i ok. 10.00 najpóźniej będę na lotnisku. Niestety. Sporo przed Prevald korek był tak duży, że chcąć zdążyć na Tornado zostawiliśmy kolegę mniej zainteresowanego lotnictwem ( na jego życzenie ) w samochodzie i ruszyliśmy do lotniska pieszo ok. 10 km. Policjanci wyglądający na 16 letnich gimnazjalistów tylko stali na poboczu w dłońmi pod pachami i tępo patrzyli się na ten korek nie robiąc nic. Co chwila i tak żółwie tempo korka było blokowane przez przemykające na sygnale kolumny pojazdów VIP. Pokaz Mi-24/35 solo mogliśmy sobie pooglądać z 2 - 3 km, przedzierając się przez zorane pole obok szosy. Przeloty grupowe czeskich samolotów ominęły nas podczas przejścia przez las po północno wschodniej części lotniska. Ostatecznie na statykę dotarliśmy tuż przed pokazem Tornado i Hurricane. Na jej dokładne obejrzenie nie było czasu. Stwierdzam z cała odpowiedzialnością, że to lotnisko absolutnie nie nadaje się na organizację tej imprezy. To ustawienie parkingów, stojanki i linni pokazu to zupełnie pomylony "czeski film". Pomijam już sprawę, że to ustawienie linii pokazu w poprzek lotniska sprawia pilotom klopot w ocenie odległości od publiki i lataja bardzo daleko. Ogólnie faktycznie oglądanie pokazów z rejonu statyki to porażka a na miejscówkę za płotem przez bramę nr 2 o 12.00 po prostu nie można było się wydostać przez koszmarny tłum. Zresztą marsz tam oddalił by nas lata świetlne od zaparkowanego na szosie ok. 5 km od lotniska auta. "Pokaz" Tornado, na który tak spieszyliśmy, mocno rozczarowywał. Obiecujący start, choć podwieszone zbiorniki zapowiadały, że szału nie będzie. Potem niestety bezsensowny i odwracający uwagę od męczącego się Hurricane'a taniec w chmurach, na koniec mocny element - kosiak przy 1000 km/h i lądowanie. Troche mało jak na ostatni historyczny lot przed publiką. Usprawiedliwony bo usprawiedliwiony, ale brak austriackiego Typhoona też nie poprawiał nastroju.Zrezygnowani, po obfotografowaniu i obejrzeniu statyki ( B-52 - mioodzio! ) po baardzo odległym od publiki i przez to kompletnie pozbawionym efektu ( choć bez winy pilota ) pokazie czeskiego Gripena ( autentycznie jazgotliwa muzyka zagłuszała dopalacz ) ruszyliśmy na drugą stronę lotniska i tam, obok głównego hangaru, na łączce tuż za ogonami maszyn przygotowanych do pokazu znaleźliśmy wreszcie upragniony azyl do obserwowania "letadel". Tu było znacznie lepiej. Wiedziałem, że tak będzie jednak przez chęć obejrzenia statyki zmarnowaliśmy wczesniej kilka pokazów. Piloci dali radę. Gripen węgierski dużo lepszy niż w piątek, dynamiczna Alca, MiG-29 słowacki - dłużej niż w piątek i bardziej precyzyjnie. Holenderski F-16 nawet na treningu flary, w sobotę również - super. Dwa wysokie pokazy. Harrier - jak zawsze coś tak zupełnie innego od pozostałych odrzutowców i niesamowite wrażenie nierealności tego, co się widzi. Dobrze było go zobaczyć w powietrzu po kilku latach przerwy. Ogólnie mimo to chłopaki się starali, ale to nieszczęsne ustawienie "display line" niweczyło cały efekt. Podsumowując tą trochę chaotyczną relację: chyba najdziwniejsze pokazy na jakich byłem. Wszystko totalnie rozwalone po terenie, który kompletnie do tego sie nie nadaje ( obserwacja lotów przez kilometrowe pole kapusty, szarże chołgów na jakimś poletku dostępnym tylko szczęśliwcom, kompletnie zasłoniętym oczom innych widzów przez parę namiotów, reklam i zaparkowane zdezelowane ciężarówki, radar p-lot obracający się, widoczny nad polem kapusty jak jakiś strach na wróble, piękne samoloty na statyce, odległe o wiorsty a przerwy między nimi wypełnione bazarowymi straganikami z byle czym. Zadawolenie z dwudniowego obcowania z palnikami, przytłumione niestety bolącymi nogami, które w sobotę połknęły co najmniej 15 km. Pierwszy raz zdażyło mi sie na pokazach, że świadomie zrezygnowałem z drugiego dnia, ponieważ po prostu nie chciałem drugi raz przez to przechodzić. A może się starzeję. Być może dla stałego bywalca Ostrava NATO Days, który zna teren, impreza ta może i mogła być czystą przyjemnością obcowania z lotnictwem i innym sprzętem wojskowym, dla kogoś, kto tam był pierwszy raz mogła być jednak mocno rozczarowującym doświadczeniem. I w moim przypadku była. Tłumaczę sobie, że to impreza "non profit", że układ lotiska wymusza taką organizację. Nie moga mi sie jednak podobać pokazy, gdzie ciągle muszę coś wybierać i z czegoś świadomie rezygnować, bo przecież się nie rozdwoję i nie roztroję. Chcąc obejrzeć pokazy dynamiczne, trzeba rezygnować ze statyki, chcąc obejrzec pokaz czołgu, mozna w ogole zapomnieć o jednych i drugich, bo na lotnisko trzeba by chyba przybyć o 5.00 rano. Czasami miałem wrażnie, że na Mosnov nie toczy sie jedna impreza ale kilka różnych i do tego kompletnie ze soba nie powiązanych. Może inni sie nie zgodzą, ale dla mnie impreza, gdzie próbuje się wpakować "czterdzieści grzybów w barszcz" nie ma sensu. Jest tam jednoczesnie wszystko, ale tak naprawde nic, lub wszystko "na pół gwizdka. To ja juz wolę dobra starą formułę pokazów w Radomiu, Brnie czy Kecskemet. Skutecznie odechciało mi się eksperymentów w tej dziedzinie.

Re: Nato Days Ostrava 2010

: 19 wrz 2010, 23:33
autor: martin
Specjalnie dla Falcona, aby nie czuł się rozczarowany ;)

Obrazek

Re: Nato Days Ostrava 2010

: 20 wrz 2010, 07:27
autor: FALCON300
dzieki :D

Re: Nato Days Ostrava 2010

: 20 wrz 2010, 08:15
autor: martin
FALCON300 pisze:dzieki :D
Podziękuj Walusiowi za zakup auta, dobrze że nie pojechaliśmy moim, właśnie zerwałem półoś :(
Pewnie do tej pory byśmy koczowali gdzieś w Czechcach.
Maricin

Re: Nato Days Ostrava 2010

: 20 wrz 2010, 10:55
autor: FALCON300
to chyba go ucałuje :)

Re: Nato Days Ostrava 2010

: 20 wrz 2010, 13:36
autor: waluś 71
Tylko bez całowania (przynajmniej nie na trzeźwo :D ), wracając do imprezy to wszystko było OK:
Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Re: Nato Days Ostrava 2010

: 20 wrz 2010, 20:30
autor: raptorf22
Zdjęcia z soboty, czas miło spędzony w dobrym towarzystwie.


Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek


Obrazek

Obrazek[/QUOTE]

Re: Nato Days Ostrava 2010

: 20 wrz 2010, 21:33
autor: krzysiu21
Piekne ujecia kolego :roll:

Re: Nato Days Ostrava 2010

: 22 wrz 2010, 18:32
autor: maro
Byłem w sobotę i w niedzielę, wreszcie pogoda dopisała. Wrażenie niesamowite głównie za sprawą doskonałej miejscówki na polu (dzięki Marcin za pokierowanie). W niedzielę nastawiłem się na kołowania i starty dlatego wybrałem miejsce przy hangarze od strony parkingów.
Tornado trochę rozczarował chociaż start i przeloty były piekielne, największy plus to zawis Harriera nieopodal miejsca w którym staliśmy.
Tak jak napisał Pat rozdwoić się nie da i trzeba wybrać albo nastawiamy się na samoloty, albo na resztę pokazów, mimo to chciałbym aby taki układ osi pokazów pozostał.
Napiszcie koledzy jak było na odlotach, czy f-15 coś pokazały :D

Re: Nato Days Ostrava 2010

: 22 wrz 2010, 20:49
autor: Rush
maro pisze: Napiszcie koledzy jak było na odlotach, czy f-15 coś pokazały :D
Start jeden po drugim, na kręgu się sformowały low pass zakończony pełnym ogniem w górę do słońca :P :P :P
Większość maszyn ładnie się pożegnała, prawie wszyscy (BUFF też) wrócili po starcie i wykonali LP czasem wyżej czasem niżej,szybciej lub wolniej ale było warto siedzieć pod płotem do 15:50
Wojtek coś na pewno wrzuci z odlotów.

Re: Nato Days Ostrava 2010

: 22 wrz 2010, 20:57
autor: Wojtek Koprucki
Witam

Jak dla mnie impreza super .
Strefa lotów niesamowite wrażenie , tego nie da się opisać , trzeba tam być .
Na podejściu do lądowania nie było tak źle choć mogło być lepiej .
Statyka , trochę za ciasno poustawiane samoloty , niektóre samoloty po prostu nie dało się sfotografować .
Pozdrowienia dla wszystkich których spotkałem na pokazach .
Podziękowania dla fly_jabko i Rusha za to że ze mną wytrzymali .

Parę moich fotek

Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek

Obrazek Obrazek Obrazek

Pozdrawiam

Re: Nato Days Ostrava 2010

: 22 wrz 2010, 21:06
autor: Rush
Wojtek Koprucki pisze: Podziękowania dla fly_jabko i Rusha za to że ze mną wytrzymali .
Ale o co chodzi :wink:
My Tobie dziękujemy za pomysł na dłuższy wyjazd. Było O D L O T O W O :P
Wreszcie zobaczyłem demo Hariera i BUFF'a w locie oraz startujące F-15
wyżej wymienione to tylko wisienki na wspaniałym 4 dniowym lotniczym torciku.
A i w Tygrysicy 707 się posiedziało i z Pilotami się pogadało :P

Re: Nato Days Ostrava 2010

: 24 wrz 2010, 06:45
autor: Wojtek Koprucki
Witam

No i udało się , mam swojego pierwszego B-52 w locie .

Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek

Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek

Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek

Obrazek

Następne fotki niebawem .

Pozdrawiam

Re: Nato Days Ostrava 2010

: 25 wrz 2010, 19:27
autor: Rush
Jakościowo słabe-wszystko pod słońce-ale dokument jest:
Odloty (zwróćcie uwagę na "Żabojada" -zwłaszcza jak pamiętacie odlot Rafale z Radomia :P )
http://www.youtube.com/watch?v=6lIwE5nbYLE

http://www.youtube.com/user/drakoho37#p/u/1/0OC1Bu04F7g
a tutaj Belgijski Herki-kosa jak trzeba :P i Tornada:
http://www.youtube.com/user/drakoho37#p/u/2/5uAK8qqw5Ng

niestety na "Orzełki" już Szwejk nie czekał :x i nie rozumiem dlaczego "naszych" nie ma :evil: