Strona 4 z 20

Re: Air Show 2011 (?) Radom (?)

: 14 gru 2010, 08:56
autor: Pat21
Pokaz naszego MiGa wcale nie jest chaotyczny. Przecież główny układ jest od kilku sezonów taki sam: start immelmanem, pętla skośna, świeca z 1,5 obrotu, wznoszenie z przejściem na plecy, okrąg 360 st., kubańska ósemka, przelot z beczkami, wolny lot, lot nożowy i symulacja lądowania z odejściem na dopalaniu. Faktem jest to, że nasi poszczególni piloci wkładali w to nazwijmy to "trochę indywidualności". Mnie się to nawet podobało. Na plus dla naszych pilotów jest - moim zdaniem - właśnie umiejętność szybkiego dostowania pokazu do potrzeb - choćby ostatnio w Leuchars, gdzie ppłk Kozak zmienił całkiem start z uwagi na bliskośc publiczności. Pewnie, że można to dopracować, ale pytanie jest ile trenuje, np. holenderskie Demo Team a ile nasi piloci z Mińska? Minusem naszych pokazów na MiG-29 jest jeszcze brak dopracowanego niskiego wariantu w razie gorszej pogody. U nas w kraju przy podstawie 500-600 metrów po prostu takiego pokazu się nie wykonuje, za granicą piloci kręcą po prostu wariant wysoki znikając na długo w chmurach albo stosują już kompletną improwizację wykonując po prostu pochyłe zakręty na dopalaniu ( przykład - pokaz mjr Kałko w Rissala w 2007 roku ). Jednak daleki jestem także od zachwytu nad wykonywanym jak robot pokazem amerykańskiego F-16. Dyskutowaliśmy juz kiedyś o tym. Dynamika pokazu F-16 USA jest ok, nawet robi wrażenie, ale od prawie 20 lat wiązanka amerykańska nie zmieniła się praktycznie wcale. Te same manewry, ten sam komentarz, podobne kawałki muzyczne. Na pewno pora na zmianę, bo to już nielicho nudzi, nawet w Europie, a co dopiero w Stanach, gdzie ludzie mają w zasadzie tylko pokazy rodzimych maszyn, okraszone czasami kanadyjskim Hornetem czy Snowbirdsami. A co do tego, które nasze demo zrobi większą furore na zagranicznych pokazach : F-16 czy MiG-29 to powiem tak: przykład Volkel, ILA czy Leuchars pokazał, który samolot za zachodnią granicą budzi większe zainteresowanie. Latać tam z F-16 to jak wywozić drzewo do lasu. A pomysł likwidacji dema na MiG-29 kosztem F-16? Wcale nie jest taki niedorzeczny - patrz SU-22.

Re: Air Show 2011 (?) Radom (?)

: 14 gru 2010, 17:40
autor: Pablo
Tak się zastanawiam czy ja i Norbert byliśmy na tych samych pokazach i tego samego MiGa-29...bo odnoszę wrażenie, że chyba nie... ale po kolei
Zwykłe latanie z prawa na lewo i z powrotem, to był izraelski F-15 w Radomiu, tyle, że z dodatkiem flar, a mimo to fajnie było popatrzeć.

Wspomniany przez Ciebie przykład z F-15 z pokazów w 2003 potwierdza tylko to co mówię. W zasadzie można by powiedzieć, że większą euforię wzbudziły stojąc na ziemi niż w powietrzu. Tak to jest kiedy pokaz robią piloci którzy nie mają wiele wspólnego z pokazowym lataniem bo najczęściej naciskają przyciski zwalniające bomby i rakiety. Taktyczne (bojowe) latanie nie ma wiele wspólnego z kręceniem na pokazach. Dlatego Izraelczycy zwyczajnie pokręcili się trochę w lewo to w prawo, zrobili nawet beczke na wznoszeniu a nawet na opadaniu, odpalili flary co mięli - i to wszystko na co było ich stać. Podobnie sytuacja wygląda z naszym MiGiem (tyle że on nie odpala flar..).
Ja z tego pokazu (poza flarami) dobrze zapamiętałem przelot z wypuszczonym podwoziem i hamulcem aerodynamicznym (czego niestety nieistniejące już demo West Coast na F-15 nie robiło;kiedy robili ćwierć beczki z wypuszczonym podwoziem to hamulec był schowany) i coś co tylko Żydzi na całym świecie pokazują czyli półbeczka z jakiś 2-3 km z wyjściem na jałowym ciągu - samolot wychodzi z tej półpętli tylko siłą rozpędu (od tamtego czasu widziałem to tylko wtedy). Zaznaczę,że pomimo że na tamtym AS były też liczne F-16 to żadnego z ich występu nie pamiętam na tyle jak to miało miejsce przy F-15, dlatego też uważam że najbardziej w pamięć zachodzą występy raczej nietypowych maszyn nawet gdy nie są tak efektowne i dynamiczne jak częściej widywane marki. Według mnie to był najlepszy pokaz w wykonaniu nie "zawodowego" teamu w Radomiu (no może z wyłączeniem Su-27).
Było dokładnie tak jak mówisz, widziałem je z częstotliwością 1-2 razy do roku. W ciągu tego czasu kilkukrotnie zmieniali się piloci i za każdym razem było to coś innego w wykonaniu MiGa, przez cały ten czas nie było widać konsekwencji natomiast odnosiło się wrażenie, że każdy nowy pilot wymyślał swoją wersje pokazu i to już nieważne gdzie. Inną sprawą jest, że wykonywane manewry często były przekręcane (np. bardzo często beczki) a większość figur "ozdobiona" była całkiem widocznymi korektami (przeciw ruchy sterów) co samo w sobie dość mocno degraduje poziom pokazu. Domyślam się, że może to być też "zasługa" specyfiki latania tym samolotem.. jak np. brak fly by wire czy mułowata reakcja na lotki (mała prędkość kątowa beczki). Nawet gdyby, to to co pokazali Słowacy w Brnie (2007) jednak dowodzi, że można tym samolotem zrobić pokaz na poziomie.
A pokaz słowackiego MiGa-29 jest najlepszym jaki widziałeś na tej maszynie dlatego, że zaimportowali elementy z amerykańskiej solówki na F-16. Znamy dobrze twoją teorię :lol:
Duński F-16? Nie jest to Belg ani Holender ale jest na pewno o półke wyżej od naszej 29. Choćby przez ilość figur i tak prosty jak i genialny high speed pass.. którego MiG po prostu nie wykonuje.. Norweskie demo, które również nie ma renomy Holendra czy Belga również wygląda o niebo lepiej od MiGa.. naszego. Taka jest prawda.

Porównaj to:
http://www.youtube.com/watch?v=cU3oJIVgrgc
http://www.youtube.com/watch?v=KoAfxXnRFpI

do tego:
http://www.youtube.com/watch?v=vqG-_A_iF9E
Nie otwieram tych filmików, ale wiem bez tego co na nich jest na górze są na 100% 2 pokazy amerykańskiego F-16, a na dole nasz na MiGu-29. To też dobrze znamy.

Generalnie nie zgadzam bo mi zawsze pokaz naszego MiGa bardzo się podobał, i nawet jak zobaczysz pokaz z roku 1991 czy 1997 czy 2001 to dopatrzysz się tych samych elementów, w tej samej albo zbliżonej kolejności, nie zważając na to kto był pilotem. Ogólny schemat tej wiązanki od 20 lat kiedy ją prezentujemy pozostaje niezmienny. Nie chce nikogo obrażać ale tylko ślepy tego nie zauważy... Wiadomo nie jest tak dokładny i dynamiczny jak "zawodowych" zespołów ale też nie zgodzę się, że jest gorszy od duńskiego czy norweskiego demo na F-16. Wiem, że te dwa dema mają na starcie u Ciebie plusy za to że są F-16, ale bez przesady, nasz pokaz na MiGu-29 naprawdę nie jest taki zły,a chociażby Touch and Go robi duże wrażenie. Jak Pat napisał wyżej wszędzie na świecie z wyjątkiem powiedzmy Ukrainy i Rosji to większe poruszenie wzbudzi MiG-29 i nie ważne jaki by nasz pokaz na F-16 nie był to i tak nic tego nie zmieni dopóki nie wycofamy Miga z eksploatacji,
Domyślam się, że może to być też "zasługa" specyfiki latania tym samolotem.. jak np. brak fly by wire czy mułowata reakcja na lotki (mała prędkość kątowa beczki). Nawet gdyby, to to co pokazali Słowacy w Brnie (2007) jednak dowodzi, że można tym samolotem zrobić pokaz na poziomie.
Ja jeszcze od siebie dodam, że widziałem w 2003 roku pokaz na MiGu-29 w wersji bodaj M2 a na YouTube dziesiątki pokazów tej maszyny w wersji OVT i mając pełną świadomość,że to w większości dzięki sterowanemu wektorowi ciągu mogę powiedzieć że żadne demo na F-16 się do tego po prostu nie umywa. I jak możesz obejrzyj sobie radzieckie pokazy MiGa z przełomu lat 80 i 90-te ze ślizgiem na ogon i hamowaniem aerodynamicznym, powierzają tezę że można zrobić pokaz lepszy od F-16.

Re: Air Show 2011 (?) Radom (?)

: 14 gru 2010, 18:18
autor: maro
eNwings pisze: Duński F-16? Nie jest to Belg ani Holender ale jest na pewno o półke wyżej od naszej 29. Choćby przez ilość figur i tak prosty jak i genialny high speed pass.. którego MiG po prostu nie wykonuje.. Norweskie demo, które również nie ma renomy Holendra czy Belga również wygląda o niebo lepiej od MiGa.. naszego. Taka jest prawda.
No teraz już chyba trochę przesadziłeś, akurat duński f-16 to chyba najsłabsze demo jakie widziałem (CIAF 2010), a póki co nasz Migas na ILA 2008 pozamiatał Typhonna.
Kwestia gustu jeden woli Miga drugi f-16, ale w tym sezonie słowacki MIG latał lepiej od słynnego Holendra.
Zresztą wydaje mi się że na początku oba dema mogą latać jednocześnie tak jak np. Hiszpanie na Hornecie i Mirage F1 :D

Re: Air Show 2011 (?) Radom (?)

: 14 gru 2010, 18:53
autor: srebro2
Witaski,a mi się marzy pokaz choćby jednego klucza z 4 szt SU-22,wiadomo że za parę lat tych samolotów z duszą zabraknie,tym bardziej było by miło zobaczyć te ptaszki na wielkiej imprezie,wiem że mamy super pilotów,którzy by podołali.Na AS 2009 był przelot w towarzystwie Migów 29 i F-16 ,ale jak dla mnie to mało.A może jakaś solówka"Czarnej Damy"z Dzikiem.Jestem pasjonatem i miłośnikiem 6 PLMB oraz Muzeum Przedmoście Piła ,które posiada słynnego"Tygryska" n/b 3620,flagowiec z 6 PLMB.Jestem dobrej myśli,trochę czasu do pokazów jeszcze mamy.Pozdrawiam miłośników.

Re: Air Show 2011 (?) Radom (?)

: 14 gru 2010, 22:11
autor: Drzemi
W zasadzie podzielam zdanie przedmówców, więc nie będę powtarzać tego co napisane, żeby Ci Norbercie odpowiedzieć.

Co do błędów... Przykładu Iskier nie będę rozwijać, ale nie był to błąd gdy leciała sobie zwarta formacja samolotów, tylko było to po rozejściu, czy czymś podobnym, gdzie odległość była duża, byli daleko od widowni itd. Jeden z pilotów popełnił błąd i reszta musiała się dostosować, gdyby nie radio, nikt by się pewnie nie zorientował, że coś poszło nie tak.

Widziałem wszystkie 4 rodzaje walk, które w ostatnich latach były u nas trenowane... 2MiG vs. 2MiG, MiG vs. MiG, MiG vs. eF i 2MiG vs. 2eF. O ile wariant niski MiG-owy był bardzo porównywalny do wariantu wysokiego, o tyle wariant niski mieszany, to były nudne ósemki w poziomie. A co do wariantu mieszanego i legend - to jest właśnie to o czym wcześniej pisałem, przy okazji zalet pokazu MiGa od nas czy Mirage'a z Grecji - różnorodność i coś innego, a nie tylko eFy i eFy... ;) A ciekawsze od tej całej walki w Dęblinie było już przywitanie się Słowaków na tegorocznym CIAF-ie, gdzie w piątek wypalając paliwo oba Fulcrumy w formacji wywijały pięknie nad lotniskiem.

Re: Air Show 2011 (?) Radom (?)

: 16 gru 2010, 00:03
autor: eNwings
Błędy - jasne, zdarzają się, wszystkim. Albo inaczej.. mogą zdarzyć się wszystkim. Tylko jedni są nimi obarczeni mniej.. inni bardziej.
Pokazy lotnicze zarówno pod względem występów zespołowych i solowych można porównać do jazdy figurowej na lodzie. Ocenie podlega ilość, jakość oraz kompozycja wykonywanych figur a także ogólna ekspresja.. inaczej wrażenia jakich taki występ dostarczył. Załóżmy, że mamy zawodnika/zawodniczke A wspomnianej dyscypliny, który/a uczestniczy w jakimś tam turnieju przygotowując się powiedzmy do Olimpiady. No i taki ktoś już dawno nauczył się jeździć na łyżwach, znaczy umie skręcać w lewo, w prawo i do przodu czasem jakiś tam obrót też mu wychodzi. Równolegle do tej samej olimpiady przygotowuje się zawodnik/zawodniczka B. Mimo, że oboje jeżdżą na innych łyżwach to prezentują porównywalny poziom wyszkolenia. A trenuje systematycznie 3-4 razy w tygodniu stale podwyższając poziom swojego show, wreszcie osiągając docelowy poziom pokazu. B nie ma tak fajnie - między czasie studiuje, chodzi do pracy żeby opłacić sobie zajęcia, a żeby dorobić udziela jeszcze korepetycji - w efekcie czasu i funduszy starcza tylko na 1 trening w miesiącu. Jak myślicie która z osób A czy B ma większe szanse odnieść sukces? To jest oczywiste..
Identyczna analogia występuje w omawianym temacie. Jeśli BC Iskry to znaczy ich piloci spędzają w powietrzu 5 x mniej czasu niż powiedzmy ci z RA albo PdF a dodatkowo w międzyczasie wykonują inne obowiązki zawodowe, np. szkolą młodych, robią inne rzeczy tylko nie swój właściwy trening, to nie ma mowy żeby dorównali do RA, PdF czy nawet Turkish Stars. Nie mówie tutaj o różnicach czysto wynikających z potencjału sprzętu ale o zwykłej koordynacji i precyzji czyli najogólniej jakości wynikających wprost z braku treningu. Widać gołym okiem, że Iskry od zarania odstają mocno w tym elemencie.. i nawet odwrócona pętla nie może zamazać pozostawionego złego wrażenia po niedorobionym pokazie. To dlaczego Redd's albo taki Sheik mają taaaką renome i są w stanie wykonać swój pokaz po ciemku z zamkniętymi oczami równie dobrze jak za dnia.
Mając zapewniony kompleksowy trening nie muszą się martwić o nic innego jak o to żeby dopracować wszystkie szczegóły (...a wiadomo gdzie diabeł siedzi) i zadbać żeby ich pokaz był nieskazitelny, i robią to. Powtarzając te czynności wielokrotnie nie robią nic innego jak programują swój mózg, ucząc się w ten sposób.. i właściwie po odpowiednim skondensowanym treningu wykonują wszystko bezwiednie już jak zaprogramowany komputer. Pod tym względem, nasi piloci dla odmiany za każdym razem uczą się "od nowa" na każdym pokazie, co widać.. Tak to działa, taka jest metodologia postępowania i w tym tkwi siła tych zespołów a co za tym idzie ich renoma. Dlatego występy np. RA wyglądają zawsze jak kopiuj - wklej, co wszyscy podkreślają. To samo tyczy się solówek. Co z tego, że MiG robi pokaz od czasu do czasu skoro jego pilot ma grafik pełen innych zajęć pomiędzy lotami de facto treningowymi do pokazu. Co z tego, że trenują walki powietrzne w strefie.. dogfight na FL150 ma się niemal nijak do kręcenia tuż przy ziemi, zazwyczaj samolotem w innej konfiguracji niż pokazowa. Dlatego też występy MiGa jak do tej pory to nic innego jak wielka improwizacja zarówno pod względem koncepcji pokazu jak i przygotowania pilota. Z tych właśnie względów obecne "demo" naszej 29 jest cienkie jak parówki z biedronki..

To jest z grubsza czynnik ludzki.

Zupełnie inna bajka to parametry sprzętu. Wiadomo, TS-11 to nie Hawk czy A-jet. Między innymi z tych względów show F-16 powinien zawsze być (jeśli tylko pilot wie co się z tym robi..) bardziej dynamiczny niż MiGa. Zanim MiG obróci się wokół własnej osi o 90 stopnii, F-16 zaczyna już drugą beczke.. z tego powodu show MiGa zawsze sprawia wrażenie rozciągniętego, zwłaszcza jeśli lata wariant niski. W sumie MiG lata bardzo podobnie do Su-27 tyle że ten pierwszy ma większy stosunek ciągu do masy. Jeśli MiG posiada więszy pitch authority (AOA) predystunuje go to do wolniejszego latania z nosem zawsze w górze i na dużych kątach, zupełnie podobnie do Horneta, z tym że ten z kolei również bije na głowe MiGa pod względem roll rate (wspomnianej prędkości kątowej beczki). Jak jednak Słowacy dowiedli (widziałem to tylko raz i pamiętam do tej pory..) można MiGiem zrobić całkiem dynamiczny show tylko trzeba mieć plan i wdrożyć go z konsekwencją w życie. U nas ani z planami ani z konsekwencją zazwyczaj kiepsko. Miejmy nadzieję, że razem z Polish F-16 Solo Display Team ta tendencja ulegnie zmianie...

ps. Mam nadzieję, że nie zarąbią solo na MiGu - miło by było zobaczyć w Radomiu MiGa i eFa - dla lepszego efektu najlepiej tuż po sobie. Ciekawy jestem co piloci z Mińska (Malborka?) wymyślą aby zmniejszyć dystans do Vipera? :mrgreen:

Re: Air Show 2011 (?) Radom (?)

: 16 gru 2010, 10:09
autor: Pat21
A sądzisz, że kiedy powstanie polskie demo na F-16 to od razu piloci będą trenowali tyle co Sheik? Pokaz na pewno zostanie obarczony jeszcze większymi ograniczeniami niż w przypadku MiGa-29 ( a już tam Toyo wspominał, że przełożeni traktowali MiGa jak trochę większą i mocniejszą Iskrę, dostając białej gorączki na myśl o figurach proponowanych przez naszych pilotów pokazowych ). Założę się, że jeśli polski F-16 będzie nawet cieniutko kręcił, to i tak dla niektórych będzie miał lepsze AOA, PDA, SRA, WHA i MRA... A co do porównań łyżwiarskich to wolę już oglądać parę być może gorszą technicznie, ale prezentująca jakiś oryginalny show z niespotykanymi gdzie indziej elementami niż od X lat oglądać tą samą parę wykonująca swój pokaz w identycznych strojach i przy identycznej muzyce. Tak samo też sto razy wolał bym na AS Radom 2011 zobaczyć w powietrzu hiszpańskiego Mirage F-1 od ich Horneta, mimo, że AOA F-18 kładzie francuski samolot na łopatki. Mam nadzieję, że nigdy nie nadejdzie dzień, w którym pokazy lotnicze będa polegać już tylko wyłacznie na porównywaniu AOA jednego F-16 do drugiego :mrgreen: .

Re: Air Show 2011 (?) Radom (?)

: 16 gru 2010, 17:00
autor: Pablo
Dlatego też występy MiGa jak do tej pory to nic innego jak wielka improwizacja zarówno pod względem koncepcji pokazu jak i przygotowania pilota.
Po raz kolejny odsyłam do obejrzenia odpowiedniego materiału filmowego.
Z tych właśnie względów obecne "demo" naszej 29 jest cienkie jak parówki z biedronki..
To czemu po ubiegłorocznym występie w Volkel i Leuchars gospodarze o naszym występie wypowiadali się w superlatywach i jakoś nikt nie narzekał na jego pokaz jak ma to miejsce w przypadku duńskiego F-16 czy hiszpańskiego F-18? Jest tak słaby że nie podlega już krytyce?
Polish F-16 Solo Display Team
A to jakiś zespół pokazowy ma powstać? Bo ja słyszałem, że zostanie przeszkolonych 2 pilotów do wykonywania pokazu na zwykłej liniowej maszynie.

Re: Air Show 2011 (?) Radom (?)

: 17 gru 2010, 12:00
autor: eNwings
Pokaz naszej 29 w obecnej postaci to prowizorka, zarówno pod względem przygotowania jak i wykonania. Jest o klasę niżej od choćby duńskiego czy norweskiego pokazu, nie wspominając o Holendrach i Belgach. Nie umywa się do słowackiego odpowiednika*. Z różnych obiektywnych przyczyn, które starałem się uwydatnić, solo naszego MiGa jest po prostu s.ł.a.b.e. Oczywiście znajdą się tacy którym będzie się to podobać, wedle jakichkolwiek znanych sobie kryteriów. Skoro więc po przeszło 20 latach użytkowania tego typu nie jesteśmy w stanie jakimś dziwnym zrządzeniem losu dorobić się pokazu na poziomie a mała Słowacja posiadająca go w uzbrojeniu w 3 x mniejszej ilości potrafi zrobić to (o wiele) lepiej.. to jedyna nadzieja na nawiązanie do światowej czołówki leży w F-16
@Pablo, Su-27 w zeszłym roku też wzbudził u nas furore samym swoim pojawieniem się. Ta sama zasada zadziałała w Volkel czy Leuchars. Jak widać nie musi to mieć wiele wspólnego z poziomem pokazu, ponieważ ten zarówno w przypadku Su-27 jak i MiGa w Holandii był mocno przeciętny.

* http://www.youtube.com/watch?v=7B6nKXVYcUk


p.s. Wracając do przyszłorocznych pokazów. Węgierska wersja Air Power Demo bardzo mi się podoba.. można by pomyśleć nad czymś takim na Radom włączając do walki MiGów z eFami małe co nieco. :P http://www.youtube.com/watch?v=walHLvmaIq0

Re: Air Show 2011 (?) Radom (?)

: 17 gru 2010, 12:59
autor: Drzemi
Cały czas się powtarzasz i gadasz głupoty bez poparcia jakimkolwiek argumentem. Udowodnij, że jest to prowizorka, a nie wrzucasz linki. Mogę wrzucić to: http://www.youtube.com/watch?v=UYAhzJrguzQ i powiedzieć, że wiało nudą na tym pokazie, najgorsze demo na eFie jakie widziałem, a Ty i tak będziesz się zachwycać. Zresztą nie ma sensu dyskutować, bo dla Ciebie nawet wystawa statyczna F-16 będzie o półkę wyżej, od pokazu naszego MiGa, nawet gdyby był to pokaz z dawnych lat z H. Chołujem za sterami, bo nie będzie kontrowania sterami i będzie równo stał. A jeśli prowizorką jest wg Ciebie fakt, że piloci latają liniowo i dodatkowo kręcą akrobacje, to nasz eF też będzie prowizorką.

Podobnie nie wiem jakim argumentem jest liczba użytkowanych samolotów. Pisano Ci już, że to z góry odrzucają propozycje naszych pilotów, więc staż użytkowania samolotu też nie ma nic do tego. Ciekawe czy będą się bać tak samo o eFa, czy będą się starać wypromować, tak jak w walce, że jedyna opcja jest taka, że eF jest non stop na ogonie MiGa.

Re: Air Show 2011 (?) Radom (?)

: 17 gru 2010, 16:26
autor: Pablo
Lubię Cię Norbert ale trzeci raz mówisz to samo
Pokaz naszej 29 w obecnej postaci to prowizorka, zarówno pod względem przygotowania jak i wykonania.
a ja trzeci raz wysyłam Cię do odpowiedniego materiału filmowego.
http://www.youtube.com/watch?v=p7SmE-Ed_Qo Poznań 1991
http://www.youtube.com/watch?v=79uZjzlGW_0 Trening Radom 2005
http://www.youtube.com/watch?v=3NL-j0sw1WA Góraszka 2009
http://www.youtube.com/watch?v=vgcNY-B1q-A Volkel 2009
Zobacz jak zaczyna się pokaz, jakie w nim występują figury i jedyne co możesz stwierdzić to to, że od 1991 roku kiedy to pierwszy raz nasz 29 zaprezentował (jakieś 40-50% obecnej wiązanki) się przed szerszą publicznością do teraz pokaz składa się z grubsza tych samych elementów:
1.Dynamiczny start + Immelmanen
2.Różnego rodzaju pętle :zwykłe, skośne, coś na kształt kubańskiej 8
3.Przelot z beczką beczkami, najczęściej dwoma i trzecia półbeczka to odejście(z wyjątkiem pokazu z Poznania, na którym wszystko do tej pory bazuje;był on pozbawiony beczek,wolnego przeloty i symulacji lądowania)
4.Wolny przelot (standardowy element od 2006 roku, ale też wykonywany wcześniej)
5.Symulacja lądowania
Teraz powiedz DOKŁADNIE co ma słowacki pokaz czego my nie mamy i co takiego jest niezwykłego w duńskim i norweskim pokazie na F-16 do czego my się nie umywamy.
I co choć za każdym razem wiązanka jest trochę inna, to jednak można powiedzieć że jak najbardziej istnieje jej ogólny plan i,że ten plan od 20 lat jest niewiele zmieniony. Mimo iż były propozycje dodanie elementów takich jak ślizg na ogon nie zostały one wprowadzone (o kobrze w naszym wykonaniu nigdy nie było mowy). Wiadomo, że nie każdy musi piać z zachwytu nad naszym pokazem, bo nie jest aż tak dobry ale proszę Cię o trochę obiektywizmu w ocenie.

Re: Air Show 2011 (?) Radom (?)

: 17 gru 2010, 16:47
autor: Koper_EPMM
eN znajomy technik z Poznania i jeden z pilotów stwierdził że obietnice gen. Usarka to bujda na resorach i do tego demo może w ogóle nie dojść i w Radomiu zobaczymy tylko Mig-a...

Re: Air Show 2011 (?) Radom (?)

: 17 gru 2010, 19:24
autor: czachus
eNwings pisze:Pokaz naszej 29 w obecnej postaci to prowizorka, zarówno pod względem przygotowania jak i wykonania. Jest o klasę niżej od choćby duńskiego czy norweskiego pokazu, nie wspominając o Holendrach i Belgach. Nie umywa się do słowackiego odpowiednika*. Z różnych obiektywnych przyczyn, które starałem się uwydatnić, solo naszego MiGa jest po prostu s.ł.a.b.e. Oczywiście znajdą się tacy którym będzie się to podobać, wedle jakichkolwiek znanych sobie kryteriów. Skoro więc po przeszło 20 latach użytkowania tego typu nie jesteśmy w stanie jakimś dziwnym zrządzeniem losu dorobić się pokazu na poziomie a mała Słowacja posiadająca go w uzbrojeniu w 3 x mniejszej ilości potrafi zrobić to (o wiele) lepiej.. to jedyna nadzieja na nawiązanie do światowej czołówki leży w F-16
@Pablo, Su-27 w zeszłym roku też wzbudził u nas furore samym swoim pojawieniem się. Ta sama zasada zadziałała w Volkel czy Leuchars. Jak widać nie musi to mieć wiele wspólnego z poziomem pokazu, ponieważ ten zarówno w przypadku Su-27 jak i MiGa w Holandii był mocno przeciętny.

* http://www.youtube.com/watch?v=7B6nKXVYcUk


p.s. Wracając do przyszłorocznych pokazów. Węgierska wersja Air Power Demo bardzo mi się podoba.. można by pomyśleć nad czymś takim na Radom włączając do walki MiGów z eFami małe co nieco. :P http://www.youtube.com/watch?v=walHLvmaIq0
Norbert, czytam ten wątek od kilku dni. Zazwyczaj, ostatnio, nie piszę dość często na tym forum - brak czasu etc.
Ale teraz wrzucę swoje 3 grosze, bo sądzę, że przesadzasz. Nadgorliwość (przesada) jest ponoć gorsza od faszyzmu, a Ty nie uznajesz innych "nacji" niż F-16. Rozumiem, że można być zagorzałym fanem czegoś tam, ale hobby, a fanatyzm to już jest różnica....Podkreślam-niezdrowa różnica
Chłopaku-obudź się. Cenię to, że masz swoje zdanie, choć niejednokrotnie przesadzasz z wiedzą wikipediową na temat MiG-a (tu się odnoszę do prędkości kątowej). Popytaj osób, które latały, latają na tych maszynach, a nie w Lock On-ie i mają w tej materii doświadczenie...
Stwierdzenie, że pokaz MiG-a to prowizorka, to chyba nie widziałeś, nie wiesz jak wygląda przygotowanie do pokazu. Sądzisz, że to jak wsiąść do samochodu i pojechać?? Tak wynika z Twoich wypowiedzi-że piloci z MiGa idą na całkowity sponton. Nie sądzisz, że było by to głupie, nieodpowiedzialne, a nadto narażałoby życie nie tyle samych pilotów, ale też publiki?
Czasami Twoje boje z osobami, które lotnictwem trudnią się zawodowo, wyglądają jak uczenie ojca jak dzieci robić-pisałem Ci już jakiś czas temu na tymże forum o tym. Brak dystansu do siebie i swej wiedzy jest niebezpieczny.
W czym poziom pokazu na Su-27 był przeciętny? Norbert cała K@$%^@# wieś twierdzi, że było lux, sami piloci którzy byli na Air Show byli pod wrażeniem Białorusinów, a Ty twierdzisz, że byli przeciętni wręcz ciency...???
Nie będę się nakręcał, bo mogę powiedzieć coś niemiłego.

Re: Air Show 2011 (?) Radom (?)

: 17 gru 2010, 21:00
autor: maro
Koper_EPMM pisze:eN znajomy technik z Poznania i jeden z pilotów stwierdził że obietnice gen. Usarka to bujda na resorach i do tego demo może w ogóle nie dojść i w Radomiu zobaczymy tylko Mig-a...
Niestety ale też mi się tak wydaje, dopóki nie zobaczę naszego Vipera w powietrzu to nie uwierzę. Ostatnio też miał być pokaz i na obietnicach się skończyło.
Cały czas liczę że przylecą Rosjanie, najlepiej coś z wektorowanym ciągiem może Su-30 i byłoby pięknie :D

Re: Air Show 2011 (?) Radom (?)

: 17 gru 2010, 21:02
autor: czachus
Wczoraj rozmawiałem z jednym z pilotów ze Striżi-nie zapowiada się na to, żeby coś od nich przyleciało. Ale kto wie :lol: