Strona 4 z 23
Re: Katastrofy i Incydenty - Lotnictwo Cywilne
: 09 mar 2009, 15:54
autor: Xlem
http://lotniczapolska.pl/Samolot-wpadl-do-jeziora,6085" onclick="window.open(this.href);return false;
Samolot wpadł do jeziora
Wyczarterowany samolot transportowy produkcji rosyjskiej Ił-76 z ładunkiem zaopatrzenia dla sił pokojowych w Somalii runął do Jeziora Wiktorii wkrótce po starcie z Entebbe w Ugandzie - poinformowały ugandyjskie władze.
Ił-76 towarzystwa Aerolift, wyczarterowany przez (amerykańska spółkę) Dynacore spadł 5,5 mil morskich na południe od portu lotniczego Entebbe o godzinie 5.14 czasu lokalnego (4.14 czasu polskiego). Na pokładzie miał 10 ludzi i sprzęt do uzdatniania wody. Obawiamy się, że wszyscy zginęli - powiedział agencji France Presse rzecznik ugandyjskiego lotnictwa cywilnego Ignia Igunduura. Dodał, iż załoga samolotu liczyła trzy bądź cztery osoby, nie precyzując, czy oznacza to łącznie 10 czy 11 ludzi na pokładzie.
- Wśród zabitych jest trzech oficerów burundyjskich: generał Salum Ndikumana, któremu towarzyszyli pułkownik Emmanuel Naybu i kapitan-lekarz. Według moich informacji, na pokładzie meldowano o pożarze, a potem samolot spadł - oświadczył AFP rzecznik sił zbrojnych Burundi, Adolphe Manirakiza.
Maszyna leciała do stolicy Somali Mogadiszu, gdzie kwaterują siły pokojowe Unii Afrykańskiej, znane jako AMISOM. Składają się one wyłącznie z żołnierzy burundyjskich i ugandyjskich.
Ił-76 to czterosilnikowy odrzutowy ciężki samolot transportowy.
Według IATA (Zrzeszenia Międzynarodowego Transportu Lotniczego) liczba wypadków lotniczych w Afryce jest sześć razy wyższa niż w reszcie świata.
Źródło: wp.pl
Re: Katastrofy i Incydenty - Lotnictwo Cywilne
: 12 mar 2009, 21:10
autor: Xlem
http://lotniczapolska.pl/Smiglowiec-spa ... eanu-,6151" onclick="window.open(this.href);return false;
Śmigłowiec spadł do oceanu
Kanadyjski śmigłowiec firmy Cougar Helicopters z 18 osobami na pokładzie dzisiaj rano spadł do Oceanu Atlantyckiego u wybrzeży Nowej Funlandii. Trwa akcja poszukiwawczo-ratownicza.
Jak podaje lokalna prasa, śmigłowiec Sikorsky S-92 transportował robotników na jedną z platform wiertniczych wydobywających ropę w rejonie pola naftowego Hibernia, znajdującego się na Oceanie Atlantyckim około 300 km od Nowej Funlandii.
Przedstawiciel kanadyjskiej armii poinformował w mediach, że sygnał alarmowy nadany przez załogę śmigłowca odebrano w Halifax w Nowej Szkocji o godzinie 7:48 czasu lokalnego. Na miejsce katastrofy natychmiast udali się przedstawiciele wojska, straży przybrzeżnej oraz cywilne jednostki pływające, znajdujące się w pobliżu.
Pierwsze raporty z miejsca wypadku mówią o odnalezieniu tratwy ratunkowej oraz uratowaniu jednego człowieka. Jak na razie nie zlokalizowano samego wraku maszyny ani pozostałych 17 osób. Akcję ratowniczą utrudniają fale dochodzące do trzech metrów i bardzo silne wiatry panujące w rejonie katastrofy.
Re: Katastrofy i Incydenty - Lotnictwo Cywilne
: 15 mar 2009, 03:58
autor: suter
http://www.tvn24.pl/0,1590820,0,1,liczn ... omosc.html" onclick="window.open(this.href);return false;
Największy nie znaczy najlepszy. Arabskie linie lotnicze Emirates uskarżają się na jakość największych samolotów na świecie Airbusów A380. Linie posiadają już 4 takie maszyny, a w ostatnim czasie zamówiły ich kolejnych 58 - pisze w sobotę "Spiegel" w wydaniu internetowym.
Szefowie Emirates spotkali się w połowie lutego z przedstawicielami Airbusa. - Nadtopiona izolacja kabli, uszkodzone dysze silników, to tylko niektóre z całego mnóstwa usterek, jakie nękają powietrznego giganta - skarżyli się dyrektorzy linii. Poinformowali też o konieczności odwołania dziewięciu startów A380 z powodu problemów natury technicznej.
Szefowie Emirates zwrócili też uwagę, że drobne usterki zdarzają się w tych maszynach średnio co drugi dzień. Przedstawiciele Airbusa zapewnili, że traktują te uwagi krytyczne i bardzo poważnie oraz, że firma robi wszystko, by jak najszybciej usuwać usterki. "Spiegel" dowiedział się, że Airbus zwiększył liczbę części zamiennych, magazynowanych w portach lotniczych, z których korzystają A380. Postanowiono też wzmocnić "siły szybkiego reagowania", opiekujące się największym samolotem pasażerskim na świecie.
Zepsuły się też w Australii prawa
"Spiegel" przypomina, że na początku marca o problemach technicznych ze swymi trzema A380 informowały australijskie linie Qantas. W jednej z tych maszyn zaczął przeciekać zbiornik paliwa, oraz pojawiły się kłopoty ze sterowaniem przedniego koła podwozia. W dwóch pozostałych wadliwie działały wskaźniki poziomu paliwa. Linie Qantas zamówiły 20 Airbusów A380.
Re: Katastrofy i Incydenty - Lotnictwo Cywilne
: 17 mar 2009, 08:35
autor: Xlem
http://wiadomosci.onet.pl/1935285,12,item.html" onclick="window.open(this.href);return false;
Filipiński samolot z 80 pasażerami na pokładzie o włos uniknął katastrofy, kiedy przez pas startowy, na którym miał lądować, przemknął samochód - napisały gazety w Manili.
Maszyna linii Cebu Pacific dotknęła pasa na lotnisku w Legazpi (w środkowej części Filipin), po czym natychmiast poderwała się w górę, gdyż tuż przed nią przemknęła furgonetka, w której jechali mężczyzna i kobieta - poinformował dziennik "Philippine Star".
Kierowcą okazał się syn miejscowego przedstawiciela lotnictwa. Uczył jazdy samochodem swoją narzeczoną. Jego ojca już zwolniono z pracy.
- Doszłoby do tragedii, gdyby nie przytomność doświadczonego pilota - powiedział cytowany przez gazetę burmistrz Legazpi Noel Rosal
Re: Katastrofy i Incydenty - Lotnictwo Cywilne
: 17 mar 2009, 12:01
autor: sk
jest raport wstępny z wypadku Mi-2 LPR
17 lutego 2009 r. o godzinie 7:22 dyspozytorka pogotowia ratunkowego w Jaworze powiadomiła Lotnicze Pogotowie Ratunkowe we Wrocławiu o karambolu z udziałem kilkunastu samochodów na 109 kilometrze autostrady A4 w pobliżu Budziszowa Wielkiego. Ratownik LPR przyjął i potwierdził zgłoszenie. Pilot uruchomił śmigłowiec, na jego pokładzie zajęli miejsca lekarz i ratownik. Pilot zgłosił na wieżę TWR Wrocław gotowość do startu podając kierunek odejścia z kursem 268 stopni, ustawiając jednocześnie kod transpondera 7000 do lotu VFR w modzie ALT, umożliwiającym odczyt wysokości lotu na wskaźniku kontroli ruchu lotniczego. O godzinie 7:26 śmigłowiec wystartował, osiem minut później pilot zgłosił do Informatora FIS Poznań opuszczenie CTR Wrocław w rejonie punktu KILO i poinformował, że wykonuje lot na zachód wzdłuż autostrady A4 w celu znalezienia miejsca wypadku. Śmigłowiec był widoczny na wskaźniku radaru wtórnego, lot odbywał się na wysokości bezwzględnej od 1000 do 900 stóp.
Śmigłowiec był widoczny na wskaźniku do godziny 7:37:52. Wówczas w rejonie lotu występowało gwałtowne pogarszanie pogody: mgła i intensywne opady śniegu. Pilot zawrócił na kurs około 90 stopni zniżając się w celu zachowania lub odzyskania widoczności ziemi. Jeden ze świadków zeznał, że słyszał lecący śmigłowiec, który był bardzo nisko (w odległości około 145 m od miejsca wypadku). Według zapisu zegara pokładowego o godzinie 7:40:30 śmigłowiec zderzył się z ziemią.
Zderzenie z ziemią nastąpiło przy prędkości około 160-180 km/h z kursem 92 stopnie. Mi-2 zderzył się z przeszkodami z kątem przechylenia 45 stopni i pochylenia 3-4 stopnie, uderzając w betonową podstawę ogrodzenia przednią stójką podwozia oraz przednią częścią kabiny pilota. Będąc w przechyleniu w prawo, śmigłowiec utracił drzwi kabiny sanitarnej i rozerwał stalowe ogrodzenie, którego elementy zostały wyrzucone częściowo w kierunku przeciwnym do lotu łopatą obracającego się wirnika. Kadłub i łopaty wyrywały i łamały drzewa, kadłub pod kątem 90 stopni zgiął stalowy słup ogrodzenia, po którym przemieścił się w lewą stronę rozcinając poszycie podłogi. Następnie uderzył w nasyp, wyrywając w komplecie z podłogą przednią stójkę z lewym podwoziem, rozpoczynając obrót w prawo. Słup ogrodzenia rozerwał główny zbiornik paliwa, co spowodowało opróżnienie na małej powierzchni około 500 l paliwa. Obracający się w prawo śmigłowiec lewym bokiem wpadł na drzewa, przewracając je i wybijając się w górę. Przewrócił się przez lewą burtę przechodząc na plecy wirnikiem do dołu, spadł na wirnik i znieruchomiał.
Gwałtowne wyhamowanie ruchu maszyny spowodowało złamanie kadłuba na tylnej wrędze kabiny medycznej i odłamanie belki ogonowej, która wraz z częścią kabiny sanitarnej złamała się pod kątem około 90 stopni wyrywając na zewnątrz boczną ścianę kabiny wraz z siedzeniem lekarza. Pilot i ratownik zostali wyrzuceni na zewnątrz w kierunku przesuwania się śmigłowca. Załoga w chwili wypadku miała zapięte pasy bezpieczeństwa.
Komisja stwierdziła, że śmigłowiec był obsługiwany i użytkowany zgodnie z obowiązującymi przepisami, a jego stan techniczny nie budzi zastrzeżeń. Radiowysokościomierz RW-3 nie był włączony i pilot nie posługiwał się nim.
źródło lotniczapolska.pl
Re: Katastrofy i Incydenty - Lotnictwo Cywilne
: 23 mar 2009, 01:26
autor: eNwings
Dwie katastrofy lotnicze w ciągu kilku minut...
źródło
tvn24
1. Najpierw w mieście Butte (Montana, USA) podczas lądowania rozbija się Pilatus PC-12 (podobno na pokładzie było wiele dzieci...

)
2. Później na lotnisku Narita (Tokio, Japonia) również podczas lądowania rozbija się MD-11 Fed Ex'u. Całe "szczęście" ze to cargo a nie ... Nie ma potwierdzonych ofiar, ale sądząc po tym jak to wyglądało... załoga nie miała szans wielkich...
http://www.youtube.com/watch?v=i-OQKdmwOv4" onclick="window.open(this.href);return false;
[*]
Bluesky....
Re: Katastrofy i Incydenty - Lotnictwo Cywilne
: 01 kwie 2009, 15:19
autor: chesshorse
Helikopter z 20 osobami na pokładzie rozbił się na Morzu Północnym
Helikopter z 20 osobami na pokładzie rozbił się na Morzu Północnym - poinformowała agencja France Presse, cytując brytyjskie ministerstwo obrony. Według telewizji SkyNews na pokładzie było 16 osób. Straż przybrzeżna i marynarka rozpoczęły akcję ratunkową.
Według brytyjskiej telewizji SkyNews maszyna runęła do morza u wybrzeży Szkocji wracając z platformy wiertniczej na Morzu Północnym.
Tuż przed godziną 14 straż przybrzeżna w Aberdeen otrzymała informację o helikopterze Bond Super Puma, który spadł około 35 mil od wybrzeży Crimond - informuje AFP. Dwie maszyny Rafu i samolot patrolowy Nimrod zostały wysłane na miejsce, aby poszukiwać rozbitków. Na sygnał "Mayday" odpowiedziało wiele jednostek; najszybciej na miejsce katastrofy dotarła załoga statku "Normand Aurora".
Poszukiwania rozbitków trwają.
http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/ ... ie_na.html
Re: Katastrofy i Incydenty - Lotnictwo Cywilne
: 08 kwie 2009, 19:30
autor: suter
Samolot omyłkowo lądował w bazie wojskowej
Samolot tureckich linii lotniczych lecący ze Stambułu do Tbilisi omyłkowo wylądował na lotnisku wojskowym zamiast międzynarodowym - podały gruzińskie władze.
Zapewne błąd pilota sprawił, że samolot Boeing z 69 ludźmi na pokładzie wylądował na lotnisku bazy wojskowej oddalonym ok. 17 km od lotniska dla samolotów pasażerskich - potwierdziły źródła tureckie.
Gruzińska władze lotnicze podały, że w ciągu 40 lat do podobnych pomyłek doszło 5-6 razy.
Pasażerów obiecano przewieźć na lotnisko międzynarodowe. W sprawie wszczęto dochodzenie służbowe.
http://wiadomosci.onet.pl/1949615,12,item.html" onclick="window.open(this.href);return false;
pamietajac ladowanie tureckiej pani kapitan na EPKS dochodze do wniosku ze albo oni tam w turcji maja jakis konkurs typu: "Kto wiecej wyladuje na lotnisku wojskowym dopoki go nie zabija" , albo jakies hobby, nie wiem co. ktos ma jakies pomysly/domysly ??
Re: Katastrofy i Incydenty - Lotnictwo Cywilne
: 17 kwie 2009, 09:26
autor: Xlem
To sie nazywa zew przestworzy - nawet bez spadochronu.
http://wiadomosci.onet.pl/1953838,12,item.html" onclick="window.open(this.href);return false;
Desperat wyskoczył z samolotu nad Arktyką20-letni mężczyzna, najprawdopodobniej w stanie rozstroju nerwowego, otworzył drzwi samolotu i wyskoczył w czasie lotu nad bezludnymi terenami kanadyjskiej Dalekiej Północy - poinformowała policja.
Desperat wyskoczył z niewielkiego samolotu Beechcraft King Air 200, który leciał z Yellowknife (Terytoria Północno Zachodnie) do niewielkiej osady Cambridge Bay, na wybrzeżu Morza Arktycznego.
Załoga informowała przez radio o kłopotach z jednym z pasażerów i usiłowała przeszkodzić mu w otwarciu drzwi.
Szczątków mężczyzny, który był jednym z dwóch pasażerów samolotu, dotychczas nie znaleziono. W rejonie incydentu panują złe warunki atmosferyczne.
Re: Katastrofy i Incydenty - Lotnictwo Cywilne
: 27 kwie 2009, 02:13
autor: eNwings
Niepotwierdzone info o katastrofie Su-35 w Konsomolsku - ostatnim oblatanym o numerze 904.
http://www.forumavia.ru/forum/2/4/63534 ... iccount=12" onclick="window.open(this.href);return false;
Re: Katastrofy i Incydenty - Lotnictwo Cywilne
: 27 kwie 2009, 18:22
autor: eNwings
Oszzzzzz cholera! Późno było...

nie tyn temat.
Ale info o Su-35 potwierdzone.
http://www.altair.com.pl/start-2843" onclick="window.open(this.href);return false;
Re: Katastrofy i Incydenty - Lotnictwo Cywilne
: 14 maja 2009, 10:20
autor: Xlem
http://wiadomosci.onet.pl/1970363,12,item.html" onclick="window.open(this.href);return false;
O włos od katastrofy; mogło zginąć 400 osób
Kontroler lotów w Moskwie zapobiegł w ubiegłym miesiącu zderzeniu w powietrzu dwóch samolotów pasażerskich - Tu- 154 i Boeinga-767. O włos od śmierci było co najmniej 400 osób.
O zdarzeniu tym informują w czwartek dwa rosyjskie dzienniki - "Rossijskaja Gazieta" i "Moskowskij Komsomolec", powołując się na Federalną Agencję ds. Nawigacji Powietrznej (Rosnawigacja).
Do katastrofy, która byłaby najtragiczniejszym wypadkiem w historii lotnictwa cywilnego w Rosji, mogło dojść 24 kwietnia nad miejscowością Czerusti, 160 km na wschód od Moskwy.
Dzięki przytomności umysłu 39-letniego Ilji Kurakułowa, samoloty szczęśliwie minęły się na kilka sekund przed kolizją na wysokości 7280 metrów. W krytycznym momencie odległość między maszynami wyniosła zaledwie 300 metrów, a różnica wysokości - 30 metrów.
Według cytowanego przez "MK" rzecznika Rosnawigacji Aleksandra Nieradki, cały incydent trwał 15 sekund, a na podjęcie decyzji kontroler miał dwie sekundy.
Odpowiedzialność za stworzenie zagrożenia ponosi pilot Tu-154, który po starcie nie schował podwozia, w związku z czym samolot zaczął tracić prędkość i wysokość. Istniało nawet zagrożenie, że wpadnie w korkociąg.
Tu-154 leciał z moskiewskiego lotniska Wnukowo do Samary, w południowo-wschodniej Rosji. Natomiast Boeing-767 - z innego moskiewskiego lotniska Domodiedowo do Władywostoku, na Dalekim Wschodzie. Pierwszej maszynie przyznano korytarz na wysokości 9100 metrów, a drugiej - 7500 metrów. Pierwotna odległość między samolotami wynosiła 4 km.
Z relacji Kurakułowa wynika, że kapitan Tu-154 początkowo w ogóle nie reagował na ostrzeżenia z ziemi. Zareagował dopiero za trzecim razem, gdy pilotowany przez niego samolot zniżył się do 7200 metrów, a jego prędkość spadła do krytycznych 540 km na godzinę.
Podejrzewając, że na pokładzie Tu-154 doszło do jakiejś nadzwyczajnej sytuacji, kontroler polecił kapitanowi Boeinga-767, by ten przerwał nabieranie wysokości i natychmiast odbił w prawo. Pilot błyskawicznie wykonał polecenie.
W momencie zdarzenia w powietrzu w tamtym rejonie znajdowało się siedem maszyn.
Rosnawigacja prowadzi dochodzenie w sprawie incydentu. Załoga Tu- 154 została tymczasowo odsunięta od lotów.
Re: Katastrofy i Incydenty - Lotnictwo Cywilne
: 14 maja 2009, 12:35
autor: Mistrzu-PL
Xlem pisze:http://wiadomosci.onet.pl/1970363,12,item.html
O włos od katastrofy; mogło zginąć 400 osób
Kontroler lotów w Moskwie zapobiegł w ubiegłym miesiącu zderzeniu w powietrzu dwóch samolotów pasażerskich - Tu- 154 i Boeinga-767. O włos od śmierci było co najmniej 400 osób.
O zdarzeniu tym informują w czwartek dwa rosyjskie dzienniki - "Rossijskaja Gazieta" i "Moskowskij Komsomolec", powołując się na Federalną Agencję ds. Nawigacji Powietrznej (Rosnawigacja).
Do katastrofy, która byłaby najtragiczniejszym wypadkiem w historii lotnictwa cywilnego w Rosji, mogło dojść 24 kwietnia nad miejscowością Czerusti, 160 km na wschód od Moskwy.
Dzięki przytomności umysłu 39-letniego Ilji Kurakułowa, samoloty szczęśliwie minęły się na kilka sekund przed kolizją na wysokości 7280 metrów. W krytycznym momencie odległość między maszynami wyniosła zaledwie 300 metrów, a różnica wysokości - 30 metrów.
Według cytowanego przez "MK" rzecznika Rosnawigacji Aleksandra Nieradki, cały incydent trwał 15 sekund, a na podjęcie decyzji kontroler miał dwie sekundy.
Odpowiedzialność za stworzenie zagrożenia ponosi pilot Tu-154, który po starcie nie schował podwozia, w związku z czym samolot zaczął tracić prędkość i wysokość. Istniało nawet zagrożenie, że wpadnie w korkociąg.
Tu-154 leciał z moskiewskiego lotniska Wnukowo do Samary, w południowo-wschodniej Rosji. Natomiast Boeing-767 - z innego moskiewskiego lotniska Domodiedowo do Władywostoku, na Dalekim Wschodzie. Pierwszej maszynie przyznano korytarz na wysokości 9100 metrów, a drugiej - 7500 metrów. Pierwotna odległość między samolotami wynosiła 4 km.
Z relacji Kurakułowa wynika, że kapitan Tu-154 początkowo w ogóle nie reagował na ostrzeżenia z ziemi. Zareagował dopiero za trzecim razem, gdy pilotowany przez niego samolot zniżył się do 7200 metrów, a jego prędkość spadła do krytycznych 540 km na godzinę.
Podejrzewając, że na pokładzie Tu-154 doszło do jakiejś nadzwyczajnej sytuacji, kontroler polecił kapitanowi Boeinga-767, by ten przerwał nabieranie wysokości i natychmiast odbił w prawo. Pilot błyskawicznie wykonał polecenie.
W momencie zdarzenia w powietrzu w tamtym rejonie znajdowało się siedem maszyn.
Rosnawigacja prowadzi dochodzenie w sprawie incydentu. Załoga Tu- 154 została tymczasowo odsunięta od lotów.
Dobre z tą prędkością krytyczną
Minimalna prędkość na Tu-154 wynosi 235 km/h a maksymalna 950 km/h

ehh te pismaki

Re: Katastrofy i Incydenty - Lotnictwo Cywilne
: 14 maja 2009, 16:42
autor: Loma
Mistrzu-PL pisze:
Dobre z tą prędkością krytyczną
Minimalna prędkość na Tu-154 wynosi 235 km/h a maksymalna 950 km/h

ehh te pismaki

O takich rzeczach jak IAS, CAS, EAS, TAS i GS to pewnie nie słyszałeś?
Re: Katastrofy i Incydenty - Lotnictwo Cywilne
: 14 maja 2009, 22:29
autor: Mistrzu-PL
Słyszałem ... lecz oni nie podają według czego była ta prędkość ..
Gdyby mi napisali zbliżała się do krytycznych 530 km/h TAS a więc prędkością rzeczywistą lotu względem opływających samolot strug powietrza . To co innego ,lub jakiś innych według podziału rodzaju prędkości stosowanych w lotnictwie . Nie moja wina że nie potrafią pisać dokładnie .