: 26 cze 2007, 17:33
Właśnie na spokojnie usiadłem przy kompie - wysuszony, wykompany, najedzony... Macie rację, dawno chyba nie było okazji, żeby tak wiele osób przemokło do suchej nitki - dosłownie!
Byłem tam z moją "świeżo" poślubioną... Przemoczyło nas chyba do granic możliwości... Moja kobieta wracała w majtkach, a ja dzielnie w spodniach, z których się lało... No i ten wyjazd z parkingu... ponad 1,5 godziny...
Szkoda słów... W sumie jednak to nasz pierwszy pokaz, na którym pogoda była aż tak niełaskawa... Zawsze to jakieś pocieszenie...
Wchodzimy do łóżka i bierzemy po aspirynie.
Pozdrowienia dla wszystkich przemoczonych, szczególnie dla Qny, Patriota i Czachusa, których spotkaliśmy wczoraj wieczorem pod płotem na Ożarowkiej!
Byłem tam z moją "świeżo" poślubioną... Przemoczyło nas chyba do granic możliwości... Moja kobieta wracała w majtkach, a ja dzielnie w spodniach, z których się lało... No i ten wyjazd z parkingu... ponad 1,5 godziny...
Szkoda słów... W sumie jednak to nasz pierwszy pokaz, na którym pogoda była aż tak niełaskawa... Zawsze to jakieś pocieszenie...
Wchodzimy do łóżka i bierzemy po aspirynie.
Pozdrowienia dla wszystkich przemoczonych, szczególnie dla Qny, Patriota i Czachusa, których spotkaliśmy wczoraj wieczorem pod płotem na Ożarowkiej!





