: 08 cze 2007, 12:22
Nigdy nie sądziłem, że do Jarocina w latach 80-tych jeżdziło się z czymkolwiek walczyć, dlatego tam nie jeździłem. Woodstock też nigdy mnie nie kręcił. Mamy inne kółka zainteresowań widać - choć nie wszystkie
- z innych źródełek czerpiemy. Taki kolorowy świat.
Nie przypisuj mi proszę pogladów "kombatantów", bo niestety styropianowcy to nie bohaterowie mojej bajki. Napewno jednak inaczej pojmujemy wolność. Zarówno polityczną jak i osobistą - bo jeśli idzie o tą drugą, to zapewniam Cię, że wolnym człowiekiem można być w każdym systemie. I w każdym niewolnikiem. To kwestia wyboru, przynajmniej na jakimś etapie. Zresztą wolność to temat na dłuższą dywagację, może przyjdzie nam kiedyś dłużej czekać na loty pod płotem, będzie czas na dysputy
Za komuny wiele rzeczy próbowano mi wciskać, szczęśliwie zawsze po powrocie do domu dostawałem odpowiednią porcję odtrutki. Oczywiście nie wykluczam, że jakieś świństwo mogło sie przypałętać
I bez komuny wiem, że ludzie generalnie mają różne rzeczy w d..., więc i wtedy nie tylko komunę mieścili w tej części ciała.
Co do Orwella i manipulacji - tu się chyba najprędzej pogodzimy. Też nigdy nie miałem złudzeń, że pisał jedynie o komunie (choć gdy go czytałem po raz pierwszy to skojarzenie narzucało sie jednoznacznie). Techniki manipulowania - oczywiście, jesteśmy manipulowani, na każdym kroku, najbardziej wtedy, gdy wydaje nam się, że jesteśmy wolni. Dobrym przykładem moga być tu różne ruchy pacyfistyczne i wolnościowe na zachodzie w latach 70 i 80 - tych. Walczyły z Ameryka i amerykańskimi rakietami w Europie, jak sie później okazało często za pieniądze KGB. Więc czujność niech nam towarzyszy na wszystkich frontach
Żeby się już zupełnie pogrążyć dodam, że sam maczam paluszki w tych manipulacjach zajmując się na codzień reklamą - również (o zgrozo!) tą polityczną.
Za ziarno zwątpienia serdecznie dziękuję. Obawiam się, że było to już nieco obumarłe ziarenko. Ale..., kto wie
Pozdrawiam.
Nie przypisuj mi proszę pogladów "kombatantów", bo niestety styropianowcy to nie bohaterowie mojej bajki. Napewno jednak inaczej pojmujemy wolność. Zarówno polityczną jak i osobistą - bo jeśli idzie o tą drugą, to zapewniam Cię, że wolnym człowiekiem można być w każdym systemie. I w każdym niewolnikiem. To kwestia wyboru, przynajmniej na jakimś etapie. Zresztą wolność to temat na dłuższą dywagację, może przyjdzie nam kiedyś dłużej czekać na loty pod płotem, będzie czas na dysputy
Za komuny wiele rzeczy próbowano mi wciskać, szczęśliwie zawsze po powrocie do domu dostawałem odpowiednią porcję odtrutki. Oczywiście nie wykluczam, że jakieś świństwo mogło sie przypałętać
Co do Orwella i manipulacji - tu się chyba najprędzej pogodzimy. Też nigdy nie miałem złudzeń, że pisał jedynie o komunie (choć gdy go czytałem po raz pierwszy to skojarzenie narzucało sie jednoznacznie). Techniki manipulowania - oczywiście, jesteśmy manipulowani, na każdym kroku, najbardziej wtedy, gdy wydaje nam się, że jesteśmy wolni. Dobrym przykładem moga być tu różne ruchy pacyfistyczne i wolnościowe na zachodzie w latach 70 i 80 - tych. Walczyły z Ameryka i amerykańskimi rakietami w Europie, jak sie później okazało często za pieniądze KGB. Więc czujność niech nam towarzyszy na wszystkich frontach
Za ziarno zwątpienia serdecznie dziękuję. Obawiam się, że było to już nieco obumarłe ziarenko. Ale..., kto wie
