: 05 kwie 2008, 11:08
Radio Tok FM przeprowadziło małe śledztwo w tej sprawie:
EDIT:
Sorry, nie dokładnie przejrzałem tematu
Uznajcie że tego postu nie było.
Ktoś mógł powiedzieć pilotowi: Nie umiesz? Do widzenia
Zdaniem TOK FM, tezę ma potwierdzać kilka faktów: ciągłe tajne rozmowy między wieżą a pilotami, podejście do lądowania z dużą nonszalancją, relacje kontrolera, który słyszał inny głos przy drugim podejściu i stosunki panujące w wojsku. - Po prostu wchodzi do kabiny pilotów wysoki rangą oficer i informuje dowódcę załogi, że to on posadzi maszynę na lotnisku, bo widać pierwsze podejście nie powiodło się. Nie umiecie. Do widzenia - relacjonuje informator radia TOK FM.
Rzecznik sił powietrznych płk Wiesław Grzegorzewski rozwiewa wątpliwości. - Komisja bezspornie wykluczyła możliwość wykonania lotu przez osoby inne niż załoga, która została do tego przeznaczona - mówi.
EDIT:
Sorry, nie dokładnie przejrzałem tematu