no w zasadzie nie ma co tu duzo pisac o miłych widokach...
jest ladna pogoda, cwiczenia polsko amerykanskie, lata duuuuuuzo samolotów (nie jest to moze to co podczas NAM03 ale i tak nie zle...) no jest poprostu pieknie i cale szczescie ze pogoda sie poprawila bo do w czoraj szary komuflaz f-16 i 29-tek nad zwyczaj dobrze sie sprawowal... tylko je slychac bylo...

ale wczoraj ja i bolo siedzimy na moim nowym punkcie obserwacyjnym (czyt. srodek jakiegos pola uprawnego prawie kilometr od najblizszych zabudowan i zalesien musialem zmienic miejsce, bo jak ciagle po dachu z lornetka biegalem to sasiedzi jakos nie ufnie na mnie spogladali... na polach pod tym wzgledem jest troche lepiej choc i tak zostalismy zinwigilowani przez zarzadce tych ziem, ktory 2-krotnie i tu cytat bolka: "majestatycznie przemknal obok nas swoim rzukiem..." dachu to nie zastapi ale jest fajnie) no wiec siedzimy sobie na tym polu i mysliwce juz jakis czas temu zakonczyly loty ale my sobie tam gadamy i nagle zauwazylem bez szelestnego pasazera zwykle nie spagladamy na te maszyny kiedy lata wojsko, ale ten byl inny wiec wywiazuje sie miedzynami taki dialog:
~fly_jabko: ej bolek patrz na tego pasazaera wygloda jak by szbowal
chwila ciszy, lapiemy lornetki i namierzamy drania...

~bolo: dwa silniki na ogonie, usterzenie typu T...
~fly_jabko: bialy! i ... ej bolo! on ma na stateczniku czerwona wstarzeczke...!
~bolo: na silniku terz...
~fly_jabko: to jest chyba...
~bolo: jestes pewien?
~fly_jabko: nie pewien, nie jestem , ale na 90% to on...
~bolo: no to napewno jest tupolew... ale ... widzisz szachownice bo ja nie
~fly_jabko: no ja nie stety tez nie ale jestem pewien ze to jest on...
i tak po chwilu doszlismy do wniosku ze to jednak musiala byc rzadowa tutka ale leciala po jkiejs dziwnej trasie jak nigdy nie widzialem rzadnego
samolotu na tej trasie leciala na północny-zachód tak mniejwiecej w kierunku szczecina ale nie wiem czy potem nie krecila... czyz by Kwach gdzies lecial ja o tym nic nie wiem ale moze ktos z was cos wie o tym... a wracajac SWF to ci piloci niezle cuda wykrecaja na swych maszynkach normalnie jestem w niebie...