Maczek pisze:Przeciez nie napisalem ze X-31 robil takie manewy przy duzych predkosciach, bo wiadomo ze pilot by tego nie wytrzymal.Predkosci byly podobne tak jak przy Su -35 czy 37.
Ehhh... ja po prostu lubię czytać posty i pamiętać co było we wcześniejszych bo czasem można się samemu złapać (albo przynajmniej takie mam złudzenie

):
Maczek pisze:przez bardzo mala predkosc, wiec bylby bardzo latwym celem
Tak więc ten cały X-31 nawet jakby wszedł do produkcji nadawałby się tylko z tymi swoimi sztuczkami do pokazów, bo jako wolno lecąca maszyna (nie ważne czy w bok czy do przodu) byłby łatwy do zestrzelenia. I nie miałoby to zastosowania w walce, tak jak sam stwierdziłeś w przypadku Su.
Pozatym F-117 to juz przestarzala technologia z lat 70.
Wykorzystująca m.in. układ sterowania z F-16, hamulce tarczowe i fotel z F-15, kabina wzorowana na i silniki z F-18. Taki sobie składaczek

A co do raptora: konkurs na ten nowy samolocik w USA ogłoszono bodajże w 1981 roku, prototyp YF-22 wygrał go w 1986 (więc teoretycznie jest to technologia z lat 80tych).
Co do walki powietrzej wydaje mi sie ze przeprowadzana ja szybciej niz te pokazy i jeszcze to co juz pisalem ten manewry SU w walce byl by samobojstwem bo widabomo jak wyjdzie z manewru i staje sie bardzo latwym celem.
No walka na pewno nie odbywa się z prędkością 1000km/h! Waha się ok 300-500km/h (jeśli chodzi o walkę kołową - dogfight). Wiadomo też, że nie walczy się na niskim pułapie, bo by KAŻDY samolot mógł spaść po przeciągnięciu. A ten manewr to może być ucieczka a nie samobójstwo. W walce kołowej są bliskie odległości, więc wykonanie kobry po wyjściu z pętli może pomóc uciec. Samolot który goni Su i jest blisko, leci z góry nie jest w stanie "unieść" dziobu tak wysoko za Su, a jeśli to przeciągnie.