Re: Pijaństwo Naszych Żołnierzy
: 24 mar 2009, 18:21
Witaj Norbercik.
fajnie ze nawiązałeś. z racji uwielbienia dla kopania w archiwach...nie widzę nic w tym złego.
co do kierowców. w Anglii można prowadzić mając 0,35. Nikt tu rygorystycznie tego nie przestrzega, dlatego prowadzi się po 3 piwach lub "łiskaczach"...
Przejechałem tu 25 tysięcy mil samochodem i ani razu nie zatrzymało mnie POLICE.
W Polsce średnio raz na tysiąc km.
W UK poziom narkomanii i alkoholizmu jest duuuuuuużo większym problemem niż w RP.
Armia abstynentów - UTOPIA.
A ostatnio poznałem dziewczynę(co też rzuca bagażami). Była w Iraku, 5 lat w tutejszej ARMII. Od alkoholu nie stroni.
Każdy normalny człowiek, po zamordowaniu innego człowieka nie odreaguje spacerkiem lub dzogingiem. Psycha siada, nie mówię że u każdego...Coś w tym jest - największymi mordercami są abstynenci i wegetarianie.
fajnie ze nawiązałeś. z racji uwielbienia dla kopania w archiwach...nie widzę nic w tym złego.
co do kierowców. w Anglii można prowadzić mając 0,35. Nikt tu rygorystycznie tego nie przestrzega, dlatego prowadzi się po 3 piwach lub "łiskaczach"...
Przejechałem tu 25 tysięcy mil samochodem i ani razu nie zatrzymało mnie POLICE.
W Polsce średnio raz na tysiąc km.
W UK poziom narkomanii i alkoholizmu jest duuuuuuużo większym problemem niż w RP.
Armia abstynentów - UTOPIA.
A ostatnio poznałem dziewczynę(co też rzuca bagażami). Była w Iraku, 5 lat w tutejszej ARMII. Od alkoholu nie stroni.
Każdy normalny człowiek, po zamordowaniu innego człowieka nie odreaguje spacerkiem lub dzogingiem. Psycha siada, nie mówię że u każdego...Coś w tym jest - największymi mordercami są abstynenci i wegetarianie.