Strona 3 z 4

: 29 paź 2007, 19:10
autor: Sawicz
tomash pisze:Muszę pogadać ze swoim wychowawcą, może też miał jakieś bliskie spotkanie ze zwierzakiem podczas lotu...
A na czym latał? :)

: 29 paź 2007, 19:12
autor: tomash
Su-20

: 01 lis 2007, 12:59
autor: Sawicz
TIGER pisze:No Powidz w ogole slynie z czestych incydentow ze zwierzetami, bo nie tylko ptaki, ale takze dzika zwierzyna miala niejednokrotnie kontakt z "suczkami". Chociaz bylo to juz sporo lat temu.
Coś mi się przypomniało w związku z dzika zwierzyną w Powidzu.
Kilka razy widziałem na terenie lotniska sarny, choć w bazie zarzekali się że wszystkie zwierzęta "eksmitowali" na spotterską stronę płotu :wink:
Najlepsze jest to że ostatnio jak widziałem sarny to stadko ok.4 sztuk stało sobie w trakcie lotów miedzy DS-1 a DS-2 :shock:

: 01 lis 2007, 15:15
autor: pingwin
Sawicz pisze:w bazie zarzekali się że wszystkie zwierzęta "eksmitowali" na spotterską stronę płotu :wink:
Najlepsze jest to że ostatnio jak widziałem sarny to stadko ok.4 sztuk stało sobie w trakcie lotów miedzy DS-1 a DS-2 :shock:

A w Powidzu w płocie dziury takie że dzika zwierzyna na spokojnie może wejść...
Sarny to dość częsty widok, może nie odrazu cztery ale pojedyńcze sztuki to co róż hasają po lotnisku...
a ja ostatnio także w Powidzu kotka widziałem przy pasie... oswojony był bo nie bał sie AL21F3 na dopalaniu... albo głuchy... :wink:

Pozdro

: 01 lis 2007, 15:41
autor: TIGER
Ja chyba wiem dlaczego tak zwierzeta lubie te (zwlaszcza powidzkie) "suczki". One sie domagaja, zeby je tez umiescic jako godla na samolotach. Ja ani jednego lisa nie widzialem krecacego sie w okolicach pasa (nie mowie o calym tereni lotniska, bo przy skladzie MPS i za strefa siodmej kilka razy je widzialem, ale na otwarty teren sie chyba nie wybieraja :wink:

: 01 lis 2007, 16:48
autor: Sawicz
pingwin pisze:A w Powidzu w płocie dziury takie że dzika zwierzyna na spokojnie może wejść...
Sarny to dość częsty widok, może nie odrazu cztery ale pojedyńcze sztuki to co róż hasają po lotnisku...
a ja ostatnio także w Powidzu kotka widziałem przy pasie... oswojony był bo nie bał sie AL21F3 na dopalaniu... albo głuchy... :wink:

Pozdro
Uznaję to za żart bo ogrodzenie lotniska w Powidzu to nie tak jak kiedyś "płot ze sztachetami" tylko ogrodzenie siatkowe jak na Krzesinach.

Pozdrawiam

: 01 lis 2007, 23:37
autor: Spitfire
Sawicz pisze:ogrodzenie lotniska w Powidzu to (...) ogrodzenie siatkowe jak na Krzesinach.
Co nie zmienia faktu, że dziury i podkopy są. Sam widziałem! 8)

: 01 lis 2007, 23:43
autor: Sawicz
Spitfire pisze:Co nie zmienia faktu, że dziury i podkopy są. Sam widziałem! 8)
Możliwe nie widziałem całego płotu :P , ale czy te dziury i podkopy są tak duże żeby sarny przez nie przeszły. :wink: O lisach nie wspominam bo te to wszędzie wlezą sam widziałem kilka "rudych" jak byłem pod płotem w Ruchocinie.

...wydaje mi się że robimy mały OT :wink:

Pozdrawiam

: 01 lis 2007, 23:46
autor: Spitfire
Sawicz pisze:ale czy te dziury i podkopy są tak duże żeby sarny przez nie przeszły. :wink:
Te które widziałem zdecydowanie nie – żeby zamknąć już OT ;)

: 07 lis 2007, 15:20
autor: Sawicz
Nie chcąc zakładać nowego tematu, pokażę w tym...artykuł o naprowadzaniu lotnictwa przez Wojka Lądowe(m.in. wzmianka o atakowaniu celów przez Su-22)

EDIT:Ale wtopa zapomniałem o artykule PRZEPRASZAM
http://obrona-cywilna.pl/drukuj.html?id_artykul=1704

[quote=""suczy" fragment artykułu"]Kpt. pil. Ireneuszowi Łyczkowi z 40. eskadry lotnictwa taktycznego temat bezpośredniego wsparcia lotniczego nie jest obcy. Jako pilot Su-22 był już naprowadzany na cele naziemne przez "zielonych". W kraju i za granicą, podczas międzynarodowych ćwiczeń NATO Air Meet czy Clean Hunter. W ciągu roku takie przedsięwzięcia trafiają się eskadrze kilka razy. Jednostka współdziałała już m.in. z Holendrami, Duńczykami, Francuzami, używając prawdziwego uzbrojenia (tyle że nienaprowadzanego z ziemi). Z kabiny akcja pary szturmowców wygląda na niebezpieczną i skomplikowaną: – Startujemy, krążymy w wyznaczonym rejonie, wywołani z ziemi zgłaszamy się. Z nawigatorem sprawdzamy swą tożsamość, po czym meldujemy mu, co "wieziemy". Znając nasz arsenał, przydziela nam cele. Nawigator podaje lotnikom dane, które – jak wszyscy piloci bojowi na świecie – muszą zapisać ołówkiem na nakolannikach i powtórzyć. Dotyczą one kierunku i wysokości nalotu, pozycji własnych i przeciwnika oraz atakowanego obiektu. Równocześnie pilnujemy pilotażu, by się nie rozbić, jeśli lecimy na małej wysokości – tłumaczy kapitan. Su-22 atakuje przy prędkości 840–850 km/godz. Krajobraz za szybą owiewki przesuwa się więc w szaleńczym tempie. Jednak samoloty posiadają odbiorniki GPS ułatwiające nawigację i odnalezienie celu, którego współrzędne podają "naprowadzacze".
Gdy piloci wchodzą na tzw. drogę bojową i mają do celu ok. 15 km, meldują to nawigatorowi. Ten odpowiada, że widzi samoloty (lub nie), koryguje ich lot i pomaga znaleźć cel. Jeśli naprowadza F-16 C/D, a nie Su-22, może oświetlić atakowany obiekt zakodowaną wiązką wskaźnika laserowego, a nawet przesłać pilotom obraz celu z kamery termowizyjnej bezpośrednio do kabin! Jeśli lądowiec słyszy, że piloci widzą cel, zezwala na uderzenie. Po ataku samoloty wychodzą ze strefy i wracają do bazy lub oczekują na kolejne naprowadzenie.[/quote]

: 07 lis 2007, 15:23
autor: fly_jabko
a gdzie artykuł??

: 24 lis 2007, 08:05
autor: Wilku
Zapraszam serdecznie do nowej galerii autorstwa Pana Włodzimierza Drzazgowskiego

Pozdrawiam serdecznie
Filip
www.eskadra.net

: 24 lis 2007, 16:12
autor: nevolek
Piękne fotki !!!

Ahhh :D
1) http://www.eskadra.net/galeria/7elt/drz ... CF3539.jpg
AMX nie mogą niżej lecieć niż suczki :lol:
2) http://www.eskadra.net/galeria/7elt/drz ... CF3612.jpg
Jaki on daję wzór do naśladownia młodemu pilotowi który się szkoli na Iskrze... :D
3) http://www.eskadra.net/galeria/7elt/drz ... CF3403.jpg

: 25 lis 2007, 01:02
autor: pingwin
nevolek pisze: Piękne fotki !!!

AMX nie mogą niżej lecieć niż suczki :lol:
2) http://www.eskadra.net/galeria/7elt/drz ... CF3612.jpg
to Jaguary a nie AMX-y :wink:

To prawda, piekne fotki. Szkoda że Pan Włodek już nie obstawia szeregów Powidzkich, tylko Krzesińskie... :wink:

: 25 lis 2007, 01:05
autor: Sawicz
pingwin pisze:To prawda, piekne fotki. Szkoda że Pan Włodek już nie obstawia szeregów Powidzkich, tylko Krzesińskie... :wink:
Ano szkoda...teraz inni zajeli jego miejsce :wink: