Przemierzając leśne ścieszki w poszukiwaniu dzików...
... natknąłem się na trzy sarenki...
...więc stwierdziłem że zamiast dzików można i zapolować na nie...
Podłożyłem przynętę, a oni jak wygłodniałe sarenki wylegli na pole bym mógł oddać strzał prosto w plecy...
Po pierwszym strzale zostały dwie sarenki które nie dawały za wygraną, musiały dopaść swoje...
oddałem strzał...
Została jedna sarenka która na koniec z wściekłą miną spojrzała na mnie swym wielkim okiem... aaa może to był jeleń?

oj nie ważne, ale w każdym bądź razie futerko miał ładne co nie?
heh to tak żartem - pozdrowienia chłopaki