Re: Kółko miłośników C-130 Hercules
: 12 gru 2009, 22:42
A w poniedziałek Hercio leci z ważną misją z paczkami do ciepłych krajów.
Lotnicze forum dyskusyjne
http://forum.krzesiny.org.pl/
Przyznam, że nie do końca ufam tym informacjom. Nie tylko dlatego, że publikuje je Altair, choć już sam ten fakt powinien budzić ostrożność. W marcu tego roku w parku maszyn C-130 w Ramstein AFB dominowały Herculesy wyprodukowane w latach sześćdziesiątych. Służę numerami i zdjęciami. Mówię oczywiście o samolotach eksploatowanych, nie pomnikach. Pośród kilkudziesięciu staruszków stał jeden C-130J, którym Amerykanie wyraźnie się chlubili. Nie dyskutuję z informacjami o wymianie tych leciwych maszyn na wersje J, to się pewnie dokonuje. Wątpię natomiast w pozostałe informacje, które mają wywrzeć na polskim czytelniku jedno wrażenie - wzięliśmy trupy, które do niczego się nie nadają. Tak odczytuję intencje wydawnictwa zawarte w tym komunikacie. Jeśli nawet jest tak jak piszą - że w ciągu tych kilku miesięcy jakie minęły od marca Amerykanie pożegnali wszystkie starsze maszyny, to i tak mówimy o samolotach, które do marca tego roku były głównymi wołami roboczymi największej amerykańskiej bazy lotniczej w Europie. A chyba nikt nie powie, że Amerykanie latają na złomach, że nie liczą się z kosztami i z bezpieczeństwem swoich żołnierzy. To powody, dla których i do tej altairowej publikacji podchodzę sceptycznie. Oczywiście mam świadomość tego, że wersja J jest o niebo lepszym samolotem. Też chciałbym nowego Herca w polskich barwach. Jak się jednak nie ma, co się lubi, to...Xlem pisze:Kilka "ciekawostek" z listopadowego numeru Raportu WTO:
- wypożyczony PSP C-130E był ostatnia tego typu maszyną eksploatowaną przez USAF w Europie,
- był ostatnim wyprodukowanym C-130E (1973),
- C-130 trzba było wycofać ze względu na ich wiek, zuzycie zwiazane z wysokim tepem bojowego wykorzystania oraz trudnościami w zakresie otrzymania części zamiennych,
- eksploatacja wersji C-130J jest ok. 27% tańsza w stosunku do C-130 E,
- w ramach przegladu przed odlotem do polski technicy (15 pracowało 4 dni) wykryli i wyeliminowali 105 róznego rodzaju problemów technicznych.
Pan kapitan chyba zbyt szeroko zinterpretował słowa modernizacja i doposażenie.mały pisze: zmodernizowanych i doposażonych Herkulesów C-130E.
Szósty Hercules dla Polski
Polska prowadzi rozmowy ze stroną amerykańską dotyczące bezpłatnego przekazania szóstego samolotu C-130E Hercules. Chodzi o samolot z numerem 1506, wypożyczony Polsce na 11 miesięcy w związku z opóźnieniami w dostawach. Najbliższa z nich spodziewana jest w przyszłym miesiącu.
Prowadzone są polsko-amerykańskie rozmowy na temat przekazania nam samolotu C-130E Hercules, wypożyczonego na 11 miesięcy w związku z opóźnieniami w harmonogramie dostaw maszyn do Polski. Byłby to szósty Hercules w Siłach Powietrznych – w ramach programu FMF Polska otrzyma pięć C-130E. Wypożyczony przez USA samolot wylądował na Okęciu na początku listopada 2009 roku (zobacz: Hercules wylądował na Okęciu) i trafił do 14 eskadry lotnictwa transportowego w Powidzu. Przed odlotem do Polski w bazie w Ramstein odbyła się uroczystość pożegnania samolotu, który był ostatnim przedstawicielem wycofywanej wersji C-130E w amerykańskich siłach powietrznych w Europie. Jak informuje płk Piotr Tusza, koordynator Sił Powietrznych ds. C-130, przekazanie samolotu odbyłoby się nieodpłatnie, Polska poniesie jedynie koszty związane z podatkiem VAT i cłem.
Najbliższa dostawa Herculesa do Polski planowana była na koniec lutego, jednak doszło do kolejnego opóźnienia. – Samolot ma być dostarczony do Polski do końca marca, kolejne dwa w kwietniu i czerwcu tego roku, a ostatni w grudniu 2011 roku – mówi płk Tusza.
Pierwszy przekazany Polsce Hercules wylądował w Powidzu 24 marca 2009 roku (zobacz: Hercules wylądował w Powidzu). Samolot otrzymał numer 1501, obecnie przebywa na pracach obsługowych. Wypożyczony 1506 wykonuje loty operacyjne. Już trzy razy latał do Afganistanu (po raz pierwszy 14 grudnia 2009 roku), przetransportował też do Hiszpanii pomoc dla Haiti, która dotarła na miejsce przeznaczenia na pokładzie C-17. Loty na rzecz przebywających poza granicami kontyngentów wojskowych to jedno z podstawowych zadań, jakie będą wykonywać Herculesy z Powidza.
Źródło lotniczapolska.plSpotkanie w sprawie C-130
W piątek, 29 stycznia, w Powidzu gościła delegacja polsko-amerykańska zajmująca się programem C-130 Hercules. Briefing rozpoczął się w Dowództwie 3 Skrzydła Lotnictwa Transportowego, gdzie przybyłych gości przyjął Dowódca 3 SLTr gen. bryg. pil. Tadeusz Mikutel.
Fot. kpt. Robert Kozłowski
Skład delegacji był następujący: John W. Foncannon, LT Col, USAF, SAF/IA, Poland Country Director; Jack Gillham, LT Col, USAF, SAF/IA, Chief International Air Mobility Programs; Russell Hokanson, GS-12, Poland C-130, Poland Program Manager; ppłk mgr inż. Michał M. Marciniak, Koordynator programu ze strony MON i płk dypl. pil. Piotr Tusza, Koordynator programu ze strony DSP.
W spotkaniu uczestniczyli również dowódca 14 eskadry lotnictwa transportowego ppłk. pil. Mieczysław Gaudyn i zastępca dowódcy 14 eltr mjr pil. Cezary Zdebski. Dotyczyło ono problemów i zagrożeń dla płynnego wdrażania nowego typu statku powietrznego do eksploatacji w polskim lotnictwie. Po oficjalnym rozpoczęciu nastąpiły spotkania robocze. Przedstawiciele strony amerykańskiej mieli możliwość wysłuchania inżynierów i techników, którzy przedstawili spostrzeżenia i uwagi proponując jednocześnie sposób rozwiązania. Wiele spostrzeżeń spotkało się ze zrozumieniem, zwłaszcza tych dotyczących obiegu dokumentacji, które wynikają z pewnych przyzwyczajeń narodowych.
Jak do tej pory dzięki znakomitej pracy techników i inżynierów samoloty wykonują wszystkie zaplanowane zadania związane ze szkoleniem oraz transportem ludzi i sprzętu.
Kolejnym punktem wizyty była prezentacja założeń programu rozwoju samolotu przygotowana dla pilotów 14 eltr, podczas którego przedstawiono tendencje rozwojowe dla samolotów C-130. Prezentacja dotyczyła przyszłości i kierunków, w jakich będzie zmierzał producent samolotów odpowiadając na zapotrzebowanie współczesnego lotnictwa transportowego.
kpt. Robert Kozłowski
oficer prasowy
3 Skrzydło Lotnictwa Transportowego
Szumne słowa SZEŚĆ... By stały po lotniskach i muzeach to można nawet kilkanaście sprowadzićSzósty Hercules dla Polski
Dokładnie takSawicz pisze:I tak nic to nie zmieni...