dzięki. nawet trafiłam

rzeczywiście to jest dosyć dobrze oznakowane nawet, no ale widocznie człowiek musi się troche ponudzić na lotnisku (tak, to możliwe) żeby zauważyć
w każdym razie z focenia nie za bardzo coś wyszło (musze w ogóle zaraz przejrzeć te wszystkie foty...), bo było za ciemno, zimno i wiało, brrr...
-otwarte jest do 20:30 jakby ktoś chciał-
ale jak jest ciepło i w dzień, to taki taras to świetna sprawa.
w ogóle był niezły numer na kontroli przed tym Tarasem...
Przechodze przez bramkę, oczywiście już wiem że zapiszczy (zdejmowaliście kiedyś buty na lotnisku? ja własnie tak. 3 razy

), no i przez to zapomniałam o plecaku, w którym miałam małe zakupy z wolnocłowego, m.in. butelkę hmm... czegoś m%cniejszego. Więc facet oczywiście pyta A co to za butelka tutaj? /no pięknie, jeszcze mnie nie wpuści.../ Ja mówię co to i teraz ciekawe o co mnie podejrzewa z tą nieszczęsną flachą, ale co miałam z nią zrobić. A on chwile nic nie mówi, po czym:
"No dobrze. ...ale prosze tam nie polewać."
no tak, nie ma to jak połączyć spotting z obalaniem litrowej whisky na tarasie widokowym -- fakt, zimno tam było.
(zeby było smieszniej, pierwszy raz w życiu kupowałam %

)
w każdym razie ogólnie -powiedzmy- chyba, na jakiś czas się dosamolociłam, statystyki powietrzne wyrobiłam...
...na jakieś 2 tyg. moze mi starczy
x---o--O--o---x