No nic. To piszę sobie tu dalej. Temat jakby wymarły, ale ciągle otwarty.
Nigdy nie byłem na AXALP, ale ostatnio chyba byłem świadkiem czegoś w tym rodzaju - oczywiście bardzo ubogiej wersji.
Miejsce akcji: Snowdonia - Park Narodowy w północnej Walii.
Jechałem sobie spokojnie autkiem, a tu nagle jak nie śmignie(może 30-40m nad głową)jeden drugi, potem trzeci, potem czwarty

... Szybko zorientowałem się, że są to "żaki" z Valley na swoich HAWK'ach.
Zatrzymałem się na górskim parkingu - na przełęczy. Tam kilka samochodów, jakiś Anglik z "lufą" czym prędzej pakuje sprzęt do plecaka. Zapytałem jeszcze co to za impreza, i gdzie się wybiera ?
Pokazał na pobliski szczyt, na którym ujrzałem pozostałych amatorów lotniczo-górskich wędrówek i odpowiedział, że to rejon ćwiczeń RAF.
Tego dnia latały tam tylko HAWKI, ale wg spotkanego turysty w miejscu tym można spotkać również TORNADO, TAJFUNY, a nawet F-15 z Lakenheath.
Postaram się to sprawdzić przy czasie. Nie mniej na mnie nawet te małe "lotnicze stworzenia" o wątpliwej urodzie zrobiły kolosalne wrażenie, lecąc z naprawdę zawrotną prędkością, na tak małej wysokości, między górami. Na parkingu stałem może 20 min - odbyły się 3 przeloty w parach - jeden udało mi się udokumentować.
I miejsce akcji, widziane z góry - tydzień później.
