Strona 15 z 18

: 13 wrz 2007, 12:24
autor: eNwings
Spitfire pisze:A napiszesz (o ile nie napisałeś już w relacji) o wrażeniach ze samej kabiny? :roll:

PS. Ciasno? :P
Z przyjemnością, samo wejście po drabince to pestka, aczkolwiek należy to robić spokojnie i płynnie, kiedy już dotarłem do burty oczom mym ukazał się piękny widok i miałem wrażenie, że jest tam naprawde niewiele miejsca. Wejście do kabiny to jest ustalona procedura, po pierwsze niczego w kieszeniach mieć nie można i wszystkie suwaki muszą być zasunięte, po drugie każdy ruch musi być przemyślany, a ponieważ dla kogoś kto robi to pierwszy raz w realu wszystko jest nowe to tu nie obyło sie bez cennych uwag technika z ziemi: dochodzisz do burty w pozycji kucznej, lewa noga na lewą burte a wraz z nią ręka choć w tej kolejności, po czym przechylasz sie nieco przenosząc cięzar ciała tak żeby sprawnie chwycić prawą ręką prawej burty. Teraz przekladasz prawą noge przez burte tak żeby niczego nie dotknąć po czym podparty o obie burty unosisz lekko obie nogi i wkładasz przed fotel. Teraz wystarczy lekko opóścić się na fotel i już. Moje wcześniejsze wizualne wrażenie że jest tam bardzo ciasno nie potwierdziło sie, ponieważ o ile miejsca nie jest za wiele, to uderza niesamowita wygoda i ergonomia, czyli wszystko co sklada sie na komfort pracy pilota. W pierwszej chwili głowa kieruje sie na wprost, bez trudu wypatruje HUDa, spoglądając nieco niżej ma sie oba MFD-fy, na prawo panel kontrolny pracy silnika z czterema zegarami anologowymi i bardzo wiele innych instrumentów. Na prawo widać joy'a, na lewo przepustnice - pełen HOTAS, po połżeniu rąk na w/w przyżądach oraz nóg na orczykach czyli sterze kierunku niemal czujesz TĄ moc, wolność i piękno w środku. Jeszzce raz musze podkreślić że jest tam bardzo bardzo wygodnie i wszystko sprawia wrażenie jakby dopasowanego do pilota. Jak to określił jeden z belgijskich pilotów Vipera, do F-16 sie nie wchodzi, F-16 sie zakłada :lol:. Nie było możliwości opuszczenia owiewki, ale i tak miało sie wyobrażenia jak świetna jest widoczność z kokpitu, odchylając sie bez problemu widzisz skrzydła i ogon, a przez caly czas siedzisz odchylony od pionu o 30'. Między nogami żłoto-czarna elastyczna dzwignia z napisem "pull to eject", z respektu nie ciagnąłem, chociaż i tak fotel był napewno rozbrojony.
Wygodnie i jeszcze raz wygodnie, a pierwsze wrażenie ciasnoty jest tylko złudzeniem optycznym i mija jak tylko posadzisz tyłek na fotelu!
TYeraz trzeba jakoś z gracją opóścić kokpit, robi sie to tak, na poczatku jak d o katapultowania, czyli przyciągasz nogi, kładziesz obie ręce na burty i podciągsz sie, podciągnięte nogi podkurczasz do klatki piersiowej a następnie najpierw lewą, później prawą noge przenosisz za burte i spierasz na drabince. Teraz aby wszystko było ok, przenosisz ciężar ciała na lewą ręke żeby odciążyć prawą po czym spierasz sie nią o fotel lekko odpychając w strone nóg i już. Teraz siedzisz, aby zejść należy sie odwrócić i zejśc spokojnie w dół.
Wrażenia n i e z i e m s k i e 8) 8) 8) Musze to powtórzyć !!!

: 13 wrz 2007, 12:42
autor: Spitfire
Wow! Wieeelkie dzięki Pat! :D
Teraz, jak już mnie zaproszą (:P), będe przynajmniej wiedział jak elegancko wejść i wyjść! 8)

PS. Muszę poćwiczyć na sucho! :P :D :lol:

: 13 wrz 2007, 18:01
autor: chudy
Pat! Jak czytałem Twoją relacje ,to mało nie spadłem z fotela :lol: To musiało być niesamowite! Przyznam, że Ci troszkę zazdroszczę, ale może kiedyś i mi się przytrafi taka okazja! :D

A tak wogóle, to nie macie wrażenia że wojsko trochę "oddtajniło" swoje nowe powietrzne zabawki (mam na myśli oczywiście F-16)? Coraz więcej szczegółowych zdjęć można znaleźć w internecie i prasie lotniczej ( np. wrzezesniowy AEROPLAN w którym nasza 16-stka jest obfocona dosłownie z każdej strony ). Dużo ludzi ma też możliwość zwiedzenia bazy, przyjrzenia się pracy ludzi i obejrzenia sprzętu. Wystarczy wejść na stronkę, która ostatnio została wreszcie uaktualniona. Chyba wojsko od zeszłego roku troszeczke zmieniło tok myślenia. Oby tak dalej... :)

: 13 wrz 2007, 19:11
autor: Rush
eNwings pisze:
Spitfire pisze: najbliższy weekend - Ostrava, pojechalbym, ale fundusz pokazowy już został całkowicie wyczerpany :(.
A ktoś się wybiera???

: 13 wrz 2007, 21:28
autor: martin
PAT świetna relacja !!!
W Niedzielę to latał słowacki Mig, w każdym razie takiego mam na zdjęciach. W weekend postaram się wrzucić relację z oka cyklonu, czyli pola kukurydzy za płotem lotniska.

Marcin

: 13 wrz 2007, 23:13
autor: Anonymous
Czytajac Wasze wypowiedzi na tym forum dochodze do wniosku, ze warto bylo Panowie poswiecic swoj czas. Czas rodziny. Czas odpoczynku.
Czytajac o tym jak bardzo Podobalo sie Wam w Brnie poczulem, ze zrobilismy cos fajnego. Cos ,co inny czlowiek potrafil docenic.
Istotnie - dalo sie wyczuc OGROMNA roznice w zachowaniu kultury pomiedzy Brnem i Radomiem. Dzieki temu, ze w Brnie ludzie zachowywali sie bardzo kulturalnie dali sami sobie mozliwosc zajrzenia do srodka, czy zrobienia fotografii. W Radomiu niestety byla to raczej walka z ludzmi, ktorzy za nic nie potrafili zrozumiec, ze samolot dla kogos bez pojecia jest wrecz niebezpieczny. Ciekawe, czy do mercedesa ksiedza proboszcza tez tak sobie wsiadaja kiedy chca. Poza tym w Brnie za barierkami nie zauwazylem wielu "pielgrzymek" rodzin organizatorow, co bylo nagminne, nudne i niezbyt mile w Radomiu. Czasem nawet zdarzalo sie, ze wiecej bylo ludzi przed barierka niz za!! Do tego jeszcze pojedynki na chamstwo!!! Kto pusci lepsza i dluzsza wiazanke... Horror
Ale to juz bylo...
Wojsko.... Hmmm to tez ludzie. Zawsze bylo otwarte. Moze niektorzy mieli pecha i trafiali na "trepow". Z takimi to i ja nie potrafie gadac, ale gwarantuje, ze z wojskowymi dogadac sie mozna zawsze. Nie ma tu jakiejs granicy tajnosci, sekretu czy innych. Jesli czegos nie mozecie sie dowiedziec to nie dowiecie sie na pewno. Takie sa zasady, ktore nalezy szanowac. Wszystko natomiast co nie jest zabronione jest dozwolone!!! W granicach zdrowego rozsadku i kultury, ktorej przyrost jest wprost proporcjonalny do osiaganych profitow. A czego niektorzy zrozumiec nie potrafia....
Jeszcze raz w imieniu swoim i kolegow dziekuje Wam za dobre slowo. Za cierpliwosc, zrozumienie i kuture. Przepraszam za dyskryminacje plci meskiej na korzysc ladnych kobiet. (Fajna fotka - dzieki) Chocbyscie mieli na tych imprezach byc tylko Wy - to warto poswiecic swoj czas -i kiedy znow przyjdzie spotkac sie na pokazach a mnie przypadnie poleciec ze samolotem to na mnie mozecie liczyc.
Serdecznie pozdrawiam
Technik

: 14 wrz 2007, 07:28
autor: FALCON300
Spitfire w samej kabinie nie jest tak ciasno , siedzi sie wygodnie i jest dobry widok

: 14 wrz 2007, 07:29
autor: fly_jabko
i takich ludzi nam brakuje, oby wiecej takich techników na pokazach ;)

: 14 wrz 2007, 10:51
autor: suter
mnie cieszy najbardziej to ze wkoncu pojawili sie ludzie, dla ktorych nie ma wiekszego problemu zeby spelnic czyjes marzenie, a chyba wiekszosc z nas na forum marzy sie zasiadniecie za sterami F-16, nawet na ziemi to jest przezycie, mnie sie nie udalo w Brnie bo nawet nie sadzilem ze moze pojawic sie taka mozliwosc, dlatego po przywitaniu sie z naszymi forumowymi bohaterami-Qną i eNwingsem poszedlem focic bodajze Breitlingi :D
nie mniej ciesze sie ze BYĆ MOŻE kiedys zasiade za sterami naszego efa, na ziemi i na sucho oczywiście ;)
pozdrawiam

: 14 wrz 2007, 12:06
autor: Qna
Bylo mniej wiecej tak jak napial eNwings, chyba jeszcze o polnocy zastanawialismy sie czy jechac, to byla bardzo dobra decyzja. Moim zdaniem na statyku 3elt wypadla chyba najciekawiej, bardzo zaskoczylo mnie takie podejscie (oczywiscie pozytywne) zupelnie inne niz znalem do tej pory. Jeszcze raz dziekuje "reprezentacji" 3 elt za umozliwienie "zapoznania sie" z naszym Efem :) w kabinie spedzilem ponad 10 minut prowadzac bardzo ciekawa rozmowe o samolocie i jego obsludze, wydawac by sie moglo ze to nic ale dla ludzi "z poza..." patrzacych caly cas w niebo (takich jak ja :)) to wielkie przezycie :). Co do samych ludzi odwiedzajacych pokazy lotnicze to w Brnie bylo mniej osob przypadkowych (krorzy akurat nie mieli nic innego do roboty i przyszli bo sie cos dzieje ...) w stosunku do Radomia, takie jest moje odczucie.

Pozdrawiam i do zobaczenia w Ostravie :)

: 14 wrz 2007, 12:26
autor: eNwings
Wy mnie zazdrościcie, ale ja sam sobie zazdroszcze, bo ciagle nie moge uwierzyć że to sie stało, i że ten ludź tam w kokpicie to ja. Naprawde odkąd żyje to mażyło mi sie zasiądnięcie za sterami tego samolotu, za sterami innych to również byłby czad!, ale tego szczególnie. Będe pewnie nudny, ale powiem to jeszcze raz: kocham ten samolot, to jest tak jak z piękną dziewczyną - od samego patrzenia kręci się w głowie, odbiera mowe, czujesz, że gdybyś z nią był byłbyś najsczęśliwszym człowiekiem we wszechświecie - i takie coś mi sie przytrafiło - forma fizycznego kontaktu po latach patrzenia i wzdychania.
Uczuć jakie mi wtedy toważyszyły ciężko opisać, to była nieopisana radośc połączona z niedowierzaniem, i chciałem zapamiętać każdy moment, kazdy krok po drabince i dosłownie każdą chwile. Szedłem jak w transie, świat zewnętrzny przestł istnieć, była tylko maszyna i ja. W tym momecie wiedziałem, że moje wielkie mażenie z dzieciństwa, które wydawało sie niemal nierealne, właśnie sie spełnia - czułem sie jak bym stawiał pierwszy krok na Marsie - może to oddawałoby potrochu co w tedy czułem.
Mam nadzieje, że o ile zdrowie pozwoli to będzie dopiero początek wielkiej przygody z Viperem 8) .

p.s. Wielkie podzękowania w szczególności dla chor. inż. Rosomaka oraz dla całej polskiej drużyny z Brna, będe dozgonnie Wam wdzięczny :D !

: 14 wrz 2007, 12:47
autor: fly_jabko
p.s. Qna fajny post... znaczy sie jego liczebność :P

Obrazek

: 14 wrz 2007, 13:19
autor: Qna
:twisted:

:)

: 14 wrz 2007, 16:33
autor: marcin1323
teraz czekamy Qna na 999 :twisted: :twisted: :twisted:

: 14 wrz 2007, 19:13
autor: chudy
Qna pisze:w kabinie spedzilem ponad 10 minut prowadzac bardzo ciekawa rozmowe o samolocie i jego obsludze
Można prosić więcej szczegółów (na temat rozmowy z obsługą)? :D Chodzi mi o to, jak pracuje się im przy F-16, i co sądzą o samym samolocie?