Strona 14 z 20
: 28 lis 2007, 20:11
autor: Dawid
Kto to jest facet z klasą?
- Nauczyciel

: 28 lis 2007, 20:15
autor: tomash
Dzisiejsze Metro
_______
Dziś naprawdę fajne kawały...
: 28 lis 2007, 20:20
autor: Dawid
tomash pisze:Dzisiejsze Metro
_______
Dziś naprawdę fajne kawały...
co nie czesto sie zdarza

: 28 lis 2007, 20:23
autor: tomash
Faktycznie nieczęsto zdarzają się dobre kawały... Dziś wszystkie były ok!

: 06 gru 2007, 15:42
autor: Harrier
Dawid pisze:Kto to jest facet z klasą?
- Nauczyciel

Dobre

: 06 gru 2007, 16:22
autor: Tomii
Zebrał wódz indiański „Siedzący Pies” całe swoje wielkie plemię na naradę wojenną:
- Czerwonoskórzy! Czy jesteśmy wielkim narodem?
- Taaaaaaaak!
- To dlaczego nie mamy własnej rakiety z ładunkiem nuklearnym?
- .... Zbudujemy?
- Zbudujemy!
- Huuuuraaaa!
Ścieli więc tomahawkami największą sekwoję w okolicy, wydrążyli ją w trudzie i znoju; według starej, indiańskiej receptury wyprodukowali proch, napchali go do wydrążonego pnia, zapletli linę z lian i jako lont wyprowadzili na zewnątrz rakiety.
- A gdzie ją wystrzelimy?
- Na Erewań!
- A dlaczego na Erewań?
- Bo to jedyne miasto, jakie znamy!
Napisali na rakiecie: „Na Erewań”, zbili się w gromadę i podpalili lont.
Jak nie huknęło! Prawdziwy Armagedon: dym, swąd, wszystkich rozrzuciło w promieniu kilkunastu metrów....
Wódz bez nogi, bez ręki, podnosi głowę, otrzepuje się z kurzu i mówi:
- Ja pier***ę! Wyobrażacie sobie, co się dzieje w Erewaniu?
: 06 gru 2007, 16:46
autor: nevolek
hahha

: 06 gru 2007, 18:14
autor: tomash
: 06 gru 2007, 22:15
autor: Fitter3005
: 08 gru 2007, 11:07
autor: Tomii
Przychodzi pijany mąż do domu, puka do drzwi. Otwiera żona i mówi:
- Jesteś pijany!
Mąż na to:
- Nie.
Żona zamyka drzwi. Idzie do kuchni i słyszy:
- Orzeszku... Orzeszku...
Żona ucieszona przeprosinami otwiera i słyszy:
- Orzeszku**a! Przycięłaś mi krawat!
- Jaki jest największy komplement dla garbatego?
- Równy z ciebie gość!
Kiedyś streszczenia to była broszura ....a teraz...
Potop:
Kmicic jest warchołem i hulaką, ale poznaje fajną dupę, dostaje w cymbał szablą od kurdupla, zostaje patriotą i Babiniczem, w wyniku czego wysadza szwedulcom kolubrynę. Dupa się wzrusza i zostaje jego łajfą.
Krzyżacy:
Krzyżacy porywają Danuśkę, ukochaną Zbyszka z Bogdańca. Na końcu rozpierdziel pod Grunwaldem. Krzyżacy giną.
W pustyni i w puszczy:
Arabowie porywają stasia i Nel, przyszłą ukochaną Stasia. Rozpierdziucha. Arabowie giną. Na końcu słoń.
Ernest Hemingway "Stary człowiek i morze":
Wypływa stary człowiek w morze, łowi rybę ale inne ryby mu ją zjadają i .. wraca.
Kordian:
Facet dużo myśli, wymyśla że zabije cara, ale się rozmyśla.
Chłopi:
Przez 4 pory roku Jagna daje na boku.
Cierpienia młodego Wertera:
Facet poznaje kobietę. Zakochuje się. Strzela sobie w głowę. Nie trafia. Umiera przez pół książki.
Król Edyp:
Główny bohater robi rozpierduchę zabijając ojca, wpędza w kompleksy sfinksa, podrywa starszą o kilkanaście lat babkę która okazuje się jego matką. Ona umiera, on ma kompleksy.
Anielka:
Karusek zobaczył Anielkę i zdechł.
Kamienie na szaniec: Rozpierducha tak jak na finale MŚ w siatkówce ale bardziej patriotycznie i to my byliśmy gospodarzami.
Franek chleje wódę z Jankiem u niego w domu. Patrzy, a na ścianie wisi metalowa miednica. Pyta Janka:
- A co to jest?
Janek na to:
- Zegar z kukułką.
- Co Ty gadasz, jak to działa? - pyta Franek. Na to Janek bierze pałę bejsbolową i jjjjak nie walnie w tę michę! Micha drży, okrutnie hałasując. W tym momencie zza ściany ktoś krzyczy:
- Ku-ku-ku**a, wpół do czwartej rano jest!
: 08 gru 2007, 15:17
autor: Qna
Tomii pisze:
- Ja pier***ę! Wyobrażacie sobie, co się dzieje w Erewaniu?
dobre

: 08 gru 2007, 15:34
autor: tomash
Każdy, komu powiedziałem ten kawał, ładnie się śmiał... Ja się kulałem po podłodze!! Naprawdę dobre!!

Lotnicze teksty....
: 17 sty 2008, 21:14
autor: Miłosz
-Proszę Panią o której ląduje samolot ze Stanów??
- Z Nowego Jorku? z Chicago?
- No ze stanów... przecież mówię !!
-Przepraszam.. Czy już wylądował samolot KLM-u ten z 13:63?
- lot 1363 tak?
- tak, ten z 13:63!
- Pewnie że wylądował, jak zwykle punktualnie!
- Dzień Dobry, czy wie Pan jak dojechać stąd do Ciechocinka?
- Przystanek jest na trzeciej jezdni po lewej stronie i tam jest rozkład...
- A skąd będę wiedziała która to trzecia jezdnia?
- Prze Pana, a ten z Dublina to czemu jeszcze nie wylądował??
- Ponieważ muszą pas odśnieżyć.. trochę to jednak trwa..
- a to samoloty nie mają zimowych opon??
(szkoda że jeszcze łańcuchów nie wymyślił)
- Proszę Pani czy w samolocie jest prąd?
- A po co Pani prąd??
- Bo chciałam grzałkę podłączyć i herbaty zaparzyć...
- Czy bagaże lecą w przyczepce za samolotem??
- Dzień dobry, chciałbym się odprawić na rejs do...
- Poproszę Pana bilet i paszport, Czy chce Pan miejsce przy oknie czy przy przejściu?
- Oczywiście że przy przejściu, bo od okna ciągnie, a ja mam astmę..
Podczas wprowadzenia zaostrzeń dotyczących przewozu płynów w bagażu podręcznym.
- Czy dezodorant w kulce można wziąć?
- Nie, bo jest w płynie..
Lekko zdziwiona pasażerka..
- Jak to, przecież jest w kulce..
- Czy mogę zabrać ze sobą kosmetyki??
- jeżeli są w stanie stałym to tak..
- a jaki to stan stały?
- nie ciekły..
- Gdzie mogę odebrać fakturę za bilet?
- A jakie linie?
- ... dzisiejsze
- Jak długo leci samolot linii Fisher Air z Colombo?
- 11 godzin..
- według jakiego czasu?
: 29 sty 2008, 15:50
autor: milosz83
Mocno nawalony gosc po powrocie z imprezy polozyl sie spac. rano dzwoni
telefon:
- Klinika?
- Nie, to pomylka.
I poszedl spac. Za chwile znowu dzwoni telefon:
- Klinika?
- Nie, to pomylka - gosc lekko poirytowany odklada sluchawke i wraca do
lózka. Po pieciu minutach znowu dzwoni telefon:
- Klinika?
- Nie, ile razy mam mówic, ze to pomylka. Daj mi pan spac!
Gosc juz zupelnie wkurzony rzucil sluchawke i idzie do lózka. W tej chwili
telefon dzwoni jeszcze raz:
- Stasiu, to ja Marian, pytam sie czy moze walniemy klinika?

: 29 sty 2008, 15:59
autor: milosz83
Dwóch pijaków na granicy polsko-niekieckiej, zapici w 4 dupy... jedno mówi do drugiego:
- Tee, Józek widzisz tych Niemców tam na granicy?
- No, Maniek widzię...
- Ja się z nimi dogadam...
- Eee, nie dogadasz się z nimi, bo nie umiesz gadać po niemiecku.
- No to się załóż Józek.
- Dobre, a o co?
- Jak o co, o flaszkę.
Pijaki sie założyły.
Poszli do tych niemców i pijak mówi:
- Pocałujcie nas w dupy!!
- Was?? (odpowiedzieli niemcy)
- Taaaak, mnie i kolegę
