Strona 14 z 62

: 06 lis 2007, 23:22
autor: FALCON300
moge byc ale dopiero o 16.30 czy tak moze byc ?

: 07 lis 2007, 07:55
autor: Xlem
Dorzuciłbym, o czym pisałem wcześniej jasne zasady przyjmowania nowych członków Stowarzyszenia.
Blisko współdziałając z jednostką wojskową o znaczeniu strategicznym należałoby się zastanowić, czy przyjmujemy do stowarzyszenia osoby „ z ulicy”, czy tylko ludzi sprawdzonych w działalności. Dlatego proponuję wprowadzenie pojęcia członka kandydata i wprowadzenia zasad nadawania statusu członka zwyczajnego. Np. staż (6 m-cy, 1 rok?) jako członek kandydat + pozytywna opinia 3 członków zwyczajnych. Może też kuratela „opiekuna – członka wprowadzającego”. Takie sprawy możnaby dopracować w regulaminie przyjmowania nowych członków Stowarzyszenia do którego możnaby się odnieść w statucie.
Nie bójmy sie tworzyć Stowarzyszenia o charakterze elitarnym, tak jak elitarne jest lotnictwo. Filtr kandydacki pozwoli wyłapać osoby, dla których Stowarzyszenie ma być tylko biletem za bramę jednostki. Jeśli ktoś w tym okresie nie wykaże się zaangażowaniem w działalność stowarzyszenia nie ma sensu wciągać go jedynie dla składki i poprawy statystyki.

: 07 lis 2007, 08:22
autor: Xlem
Jeszcze pytanie do Arka. Napisałeś "Potrzebna będzie obecność minimum 15 osób, które w zamierzeniu miałyby tworzyć stowarzyszenie". Czy oznacza to, że już w piątek miałoby zostać powołane Stowarzyszenie?
Jeśli tak, to należałoby o tym jasno powiedzieć, gdyż skutkować będzie to znacznym wydłużeniem dyskusji.

: 07 lis 2007, 09:12
autor: suter
zgadzam sie z nazwijmy to selekcja na poczatku, tak jak pisze Xlem Stowarzyszenie nie ma byc tylko przepustka za płot, jezeli chodzi o okres stazu to proponowalbym zapis ze 6-mcy z opcja przedluzenia o kolejne 6

: 07 lis 2007, 09:19
autor: fly_jabko
i co z tym stażem dalej? jak sie nie wykaże to nara? To ja chyba nie zaistnieję w stowarzyszeniu, :P będę propagował lotnictwo u mnie na wsi haha... I tak patrzą jak na kosmitę, ale mniejsza z tym, czym taki delikwent musi się wykazać? Prócz uiszczania składek i bycia na posiedzeniach?

: 07 lis 2007, 09:24
autor: suter
nie chodzi o to zeby zasowac i wyprowac sobie flaki, chodzi o udzielanie sie np. na forum, masz konkretny przyklad - glosowanie na moda ilu glosowalo a ilu juz jest zapisanych do wycieczki na baze, nie odmawiam tego nikomu boze bron, ale przez takie wlasnie cos, uiszczanie regularnie skladek, pomysly, sugestie, dzielenie sie wiedza i spostrzerzeniami, itp.

: 07 lis 2007, 09:29
autor: Xlem
Po pozytywnym zaliczeniu "stażu", tak jak to jest zapisane w projekcie statutu, zostawałby przyjęty w poczet członków zwyczajnych.
Nie rozumiem dlaczego miałbyś nie zaistnieć. Nie chodzi o obecność na zebraniach lecz o aktywną działalność w Stowarzyszeniu. Nie powinienem co prawda oceniać innych. Skoro jednak poruszyłeś temat wyrażę swoją (chyba nie odosobnioną) opinię: już sama Twoja działalność w roli moderatora forum ( o innych formach nie wspomnę) kwalifikuje Ciebie na jednego z najaktywniejszych członków przyszłego Stowarzyszenia.
P.S. Brawo za profesjonalne działania ws ostatniego wątku Grzesia.

: 07 lis 2007, 09:49
autor: FALCON300
panowie a co bedzie jak nie wszyscy chetni beda mogli w piatek dojechac czy taka osoba bedzie skreslona ? ja musze zostac w firmie do 18 wiec nie moge pojawic sie o 16

: 07 lis 2007, 09:59
autor: Łoś
damian pisze:Nazwa miała zawierać wątek F-16
Wiem, że to trochę musztarda po obiedzie, ale czytając wpisy na Forum dotyczące nazwy stowarzyszenia stwierdziłem, że zmierzają one do wersji bardzo oficjalnej, z minionej epoki, a przecież chyba większość z Was jest wieku raczej młodego, czyż nie?

Więc może - póki nie zarejestrowano stowarzyszenia - taka skromna propozycja:

Stowarzyszenie "Polska dla F-16"

Krótko, zwięźle, a mówi wszystko o tym, co nam w sercu gra.
Ale podporządkuję sie oczywiście vox populi...

Pozdr.

Łoś
.

: 07 lis 2007, 09:59
autor: fly_jabko
ja mam szkołe do 21... i wypadało by być, ale chciał bym też być tam z wami, nie wiem jeszcze...

co do samego stażu, nadal jakoś mam wątpliwości... ale głębiej nad tym myśląc jednak chyba to dobry pomysł, słabo się orientuje w sp[rawach dotyczących stowarzyszeń :P ale czytam uważnie kolegów znających sie dobrze i się ucze ;)

: 07 lis 2007, 10:15
autor: magda
Ja zrozumiałam to tak: jeśli ktoś będzie się udzielał, pisał na forum, od czasu do czasu zjawiał się na spotkaniach, pomagał użytkownikom, realizował cele zawarte w statucie itp. To ok. ale jeśli ktoś nie ma ochoty się wychylać ma wszystko w nosie, nie interesuje go działalność stowarzyszenia to nie ma sensu by taka osoba należała do stowarzyszenia( może tu chodzi o zmniejszenie praw tego użytkownika np. czasowe zakaz głosowania. Trochę głupio kombinuje). Spokojnie Fly kto jak kto ale ty raczej nie masz powodów żeby się martwić

: 07 lis 2007, 10:21
autor: Xlem
Składając ta propozycje miałem m.in. na myśli zapobieżenie takim sytuacją, ze ktoś sie zapisuje i tyle go widzimy. W ciągu okresu próbnego obie strony mogą dojść do konkretnych wniosków. Nie tylko "on nie do nas" ale i "to nie dla mnie".
Nie zmiejszałbym natomiast praw członków w przypadku "zamrożenia" ich działalności. Surowsze warunki przyjęcia powinny tu wystarczyć.

: 07 lis 2007, 10:38
autor: fly_jabko
dobra, zakończy sie staż i co dalej? egzamin? głosowanie władz?, bo np, mojemu tatusiowi na stare lata zachciało sie myślistwa i zapisał sie do koła łowieckiego... by tam się dostać to teżn ie taka prosta sprawa, on z góry dostał założenia co musi zrobić... budowa ambony paśnika itd. kres konczy sie podsumowienim jego prac opinią kolegów i egzaminem ;) śmiesznie to wygląda jak mój prawie 50letni tatko zakówa, jak ja przed maturą :P

: 07 lis 2007, 10:48
autor: Spitfire
Fly, tam do ręki dostaje się broń. To nie zabawa. No i ingerencja w przyrodę: raczej też musi być świadoma.
Tutaj będziemy np. wchodzić (miejmy nadzieję) na obiekty strategiczne o znaczeniu państwowym. Jaka odpowiedzialność? Sam rozumiesz...
Poza tym chyba chcemy być poważni (nie cały czas rzecz jasna ;)) i za takich uważani...

: 07 lis 2007, 10:52
autor: fly_jabko
porównywalna, a nawet większa z naszej strony :P co do broni w ręce, to już inny organ sie tym zajmuję, mi chodziło tylko o to by dostać sie do koła, czyli takiego stowarzyszenia... a rygor na stażu jest tam nieziemski, na każdej akcji człowiek musi tam być i koniec, niejednokrotnie ja musiałem udawać mojego ojca, nawet w swe urodziny zasuwałem na polu przy zbiorze siana :? u nas chyba tak rygorystycznie nie będzie co?